Dlaczego Dynamo gra w Lublinie?
Motor Lublin Arena jest obiektem, na którym po raz kolejny swoje domowe mecze w eliminacjach europejskich pucharów rozgrywa Dynamo. W związku z decyzjami UEFA, drużyny z Ukrainy nie mogą bowiem rozgrywać swoich meczów w ojczyźnie ze względu na zagrożenie działaniami wojennymi za naszą wschodnią granicą.
Zespół z Kijowa w europejskich pucharach
Tegoroczna przygoda czwartej ekipy ligi ukraińskiej poprzedniego sezonu nie jest zbyt udana. Kijowianie przystąpili do rywalizacji w eliminacjach Ligi Europy. Przeszli pierwszą przeszkodę - rumuńskie FC Universitatea Cluj, by jednak odpaść w kolejnej rundzie po porażce w dwumeczu z PAOK-em Saloniki.
W efekcie tego Dynamo trafiło do eliminacji niższej rangą Ligi Konferencji Europy. Ich rywalem w trzeciej rundzie jest azerski Karabach Agdam.
Polacy na boisku
W pierwszym składzie Karabachu w czwartek zagrał urodzony w Świdniku bramkarz Mateusz Kochalski. 26-latek w latach 2010-15 bronił barw BKS-u Lublin. Następnie grał w grupach młodzieżowych Legii Warszawa, a potem w seniorskich zespołach Legionovii Legionowo, Radomiaka Radom i Stali Mielec. W 2024 roku trafił do azerskiego klubu.
Z kolei w Dynamie wystąpił od początku na środku defensywy Tomasz Kędziora. Obrońca rozegrał już ponad 200 meczów dla biało-niebieskich. Reprezentant Polski w klubie z Kijowa występuje po raz drugi w karierze. Najpierw bronił biało-niebieskich barw w latach 2017-22, by po trzech latach spędzonych w Grecji powrócić do kijowskiego zespołu tego lata.
Jeden gol. Wygrana Ukraińców w Lublinie
Na rozgrywany w upalnych warunkach mecz stawiło się na Motor Arenie Lublin 4335 kibiców. Wśród nich pokaźna grupa kibiców Karabachu, która niemal wypełniła sektor gości na lubelskim stadionie.
Szybko na prowadzenie wyszli Ukraińcy. Po nieporozumieniu defensywy Karabachu, w tym Mateusza Kochalskiego, do bramki rywali trafił Matvii Ponomarenko.
W kolejnych fragmentach przewagę zyskali przyjezdni. Kilka razy zagrozili nawet bramce Dynama, ale brakowało im skuteczności.
Na początku drugiej części Dynamo mogło wyjść na prowadzenie, jednak za każdym razem Kijowianie nie potrafili trafić w bramkę Karabachu. Tymczasem ekipa z Azerbejdżanu nie była w stanie zyskać inicjatywy.
Dynamo powinno wyjść na dwubramkowe prowadzenie. Niestety dla Ukraińców, sytuacji sam na sam z Kochalskim nie wykorzystał wprowadzony na boisko po przerwie Mykola Shaparenko. Bliski powodzenia był też Nazar Voloshyn, również nie trafił jednak w bramkę z bliskiej odległości.
W końcówce z czerwoną kartką z boiska zszedł Cebrails Makreckis - obrońca Karabachu sfaulował rywala wychodzącego na czystą pozycję.
Mecz skończył się wygraną Dynama 1:0. Kijowianie więc polecą do Azerbejdżanu ze skromną, jednobramkową zaliczką. Rewanż w czwartek, 13 sierpnia.
Dynamo Kijów - Karabach Agdam 1:0 (1:0)
Bramka: Ponomarenko 10'.
Dynamo: Surkis - Dubinchak (69' Tymchyk), Mykhavko, Kędziora, Sych, Rubchynskyi (87' Pikhalonok), Brazhko, Redushko (80' Kabaev), Lonwijk (69' Shaparenko), Guerrero (69' Voloshyn), Ponomarenko.
Karabach: Kochalski - Jafarguliyev (75' Langa), Varkonyi, Silva, Makreckis, Janković (79' Montiel), Pedro Bicalho (75' Lobato), Zoubir, Cephas (62' Gurbanli), Mouaddib, Kashchuk (62' Kady).
Żółte kartki: Dubinchak, Kędziora, Shaparenko - Silva.
Czerwona kartka: Makreckis 90' (za faul).
Sędziował: Morten Krogh (Dania).
Widzów: 4335.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.