Motor Lublin rozgrywa właśnie drugi sezon w PKO BP Ekstraklasie, ale jest sporo kwestii, które niepokoją kibiców. Wielu z nich zarzuca większościowemu udziałowcowi Motoru Zbigniewowi Jakubasowi, że ten nie wydaje na klub tak dużo, jak robią to inne zespoły ligi i przez to Motor może zostać w tyle. Podczas rozmowy z Tomaszem Ćwiąkałą prezez klubu przedstawił wizję, według której chce dalej prowadzić klub.
- Potrzeba mi jeszcze tego roku i następnego na ustabilizowanie struktur, żeby dział sportowy był taki, jaki chcę mieć. Sztab trenerski dobrze sobie radzi, będzie trzeci dyrektor sportowy, bo szukam optymalnego rozwiązania. Klub ma szansę być w pierwszej siódemce polskich drużyn, jeśli będziemy mieli dużo szczęścia - zaczął Jakubas.
Dalej odniósł się do zarzutów kibiców i przedstawił, jak sprawa wygląda z jego strony. - Mnie wkurzają hasła "niech Jakubas sięgnie głębiej do kieszeni". Ja mówię jasno, że ja mogę sięgnąć do kieszeni, ale utrzymanie zawodnika będzie na głowie klubu, kibiców. Nie będzie już wtedy biletów za 50 złotych. Najgorszą rzeczą jest niezrozumienie kibiców, że klub powinien być na głowie właściciela. Jeśli właściciel mówi koniec, to klubu nie ma. Od samego początku mówię, że klub musi się samofinansować. Ja włożyłem w klub kilkadziesiąt milionów złotych, chyba 72 miliony. Ja muszę zabezpieczyć przyszłość Motoru, a nie że klub wisi na łasce Jakubasa. To jest bez sensu. Sam klub musi się utrzymać i to jest moja filozofia - dodał.
Zdaje się więc, że kibice Motoru nie mają co liczyć na spektakularne transfery gotówkowe i raptowne budowanie klubu w stylu, jaki obecnie prezentuje m.in. Widzew Łódź. Według filozofii właściciela w Lublinie sukces ma być budowany stopniowo i mniejszym kosztem, niż w przypadku innych.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.