Rywalizujący obecnie w najwyższej polskiej lidze Motor Lublin nie miał okazji jeszcze nigdy wziąć udziału choćby w najbardziej wstępnych fazach eliminiacji europejskich pucharów. Żółto-biało-niebiescy najwyżej ligę kończyli w sezonie 2024/2025 - na siódmym miejscu, więc do lokaty premiowanej udziałem w zmaganiach najlepszych na Starym Kontynencie trochę zabrakło.
Fani piłkarscy z Koziego Grodu mieli jednak okazję do oglądania uznanych europejskich klubów walczących na lubelskim stadionie w pucharowych rozgrywkach. A to za sprawą ukraińskich klubów, którym UEFA nie zezwala na rozgrywanie meczów domowych na Ukrainie, ze względu na zagrożenie zbrojną napaść Rosji.
Pierwsza w Lublinie była Zoria Ługańsk
Lubelski stadion jako swój domowy obiekt na czas rozgrywania spotkań w eliminacjach europejskich pucharów jako pierwsza wskazała Zoria Ługańsk.
Pucharowy debiut Zorii w Lublinie przypadł na sierpień 2022 roku, kiedy to w ramach III rundy eliminacji Ligi Konferencji Europy UEFA podjęła rumuński zespół Universitatea Craiova. Klub z Ługańska powrócił do Lublina na stałe w sezonie 2023/2024. Wówczas na lubelskim obiekcie rozegrano rewanżowe starcie IV rundy eliminacji Ligi Europy z czeską Slavią Praga oraz komplet trzech meczów fazy grupowej Ligi Konferencji Europy przeciwko belgijskiemu KAA Gent, izraelskiemu Maccabi Tel Awiw oraz islandzkiemu Breidablikowi.
Dynamo Kijów i duże kluby
Większe piłkarskie marki do Lublina sprowadził natomiast ukraiński gigant, 16-krotny mistrz tego kraju i najbardziej utytułowany klub w historii Ukrainy - Dynamo Kijów. Stołeczny zespół uczynił z Areny Lublin (dziś stadion nosi oficjalną nazwę Motor Lublin Arena) swój dom w europejskich rozgrywkach w sezonach 2024/2025, 2025/2026 oraz 2026/2027.
W sezonie 2024/2025 Dynamo rozgrywało na Arenie Lublin eliminacje do Ligi Mistrzów UEFA, mierząc się z serbskim Partizanem Belgrad, szkockim Rangers FC oraz austriackim RB Salzburg.
Już w składzie ukraińskiego klubu można było zobaczyć kilku bardzo utalentowanych, wycenianych na kilkanaście milionów euro zawodników: Mykołę Szaparenko, Wołodymyra Brażko czy Wladysława Wanata. Z kolei, na przykład, w ekipie RB Salzburg kibice obejrzeli w Lublinie Oscara Gloukha (sprzedanego później do Ajaxu Amsterdam) czy Amara Dedicia (obecnie w angielskim Newcastle United).
Crystal Palace w naszym mieście. A w nim Mateta, Guéhi czy Muñoz
Po krótkim epizodzie rozgrywania fazy grupowej w Niemczech, kijowianie powrócili do Lublina na sezon 2025/2026, rozgrywając tu sześć oficjalnych spotkań pucharowych, w tym eliminacje Ligi Mistrzów z maltańskim Ħamrun Spartans oraz mecze fazy ligowej Ligi Konferencji. I właśnie w ramach tych rozgrywek do Lublina przyjechali najbardziej rozpoznawali piłkarze spośród rywali Dynama - w barwach angielskiego Crystal Palace.
Choćby francuski napastnik Jean-Philippe Mateta, wyceniany obecnie na 30 mln euro. Albo Marc Guéhi, który potem trafił do Manchesteru City, teraz jego wartość jest szacowana na 70 mln euro, a na ostatnim mundialu był podstawowym reprezentantem Anglii, zdobywcy brązowego medalu. Z kolei Daniel Muñoz, w barwach Kolumbii, strzelił dwa gole na mistrzostwach świata, rozgrywanych w Kanadzie, Meksyku i Stanach Zjednoczonych. Dość powiedzieć, że w tamtym sezonie - 2025/2026 - Crystal Palace sięgnął po Ligę Konferencji.
Współpraca z Lublinem została przedłużona na bieżący sezon 2026/2027, w którym Dynamo rywalizowało w kwalifikacjach Ligi Europy i Ligi Konferencji z takimi markami jak rumuńska Universitatea Cluj, grecki PAOK Saloniki czy azerski Karabach Agdam. Ukraińcy nie przebrnęli jednak eliminacji i na tym ich tegoroczne występy na Motor Lublin Arenie się zakończyły.
Ponad osiem tysięcy na trybunach
Kibice chętnie oglądali część spotkań Dynama Kijów na lubelskim stadionie. Frekwencja zależała od przeciwnika. Poza grupą ukraińskich fanów, którzy zazwyczaj stosunkowo licznie meldowali się na meczach zespołu z Kijowa, oraz lubelskimi fanami futbolu, do naszego miasta zjeżdżali kibice przyjezdnych.
Największa rzesza fanów gości przyjechała do Lublina za Crystal Palace. Anglicy byli zachwyceni naszym miastem, o czym głośno dawali znać w pubach na Starym Mieście. Do Lublina zawitali licznie także kibice m.in. Rangers FC czy cypryjskiego Pafos FC.
Najwyższe frekwencje na meczach Dynama w Lublinie:
8315 - Rangers FC
7126 - FC Salzburg
6839 - Crystal Palace
4712 - Partizan Belgrad
3225 - PAOK Saloniki
Tajne kwoty wynajmu stadionu
Ukraińskie kluby w Lublinie nie grają za darmo. Płacą one za wynajem stadionu jego zarządcy - MOSiR-owi Lublin. Ile? Z takim pytaniem do władz miasta zwracał się niedawno opozycyjny radny Tomasz Gontarz z klubu Prawo i Sprawiedliwość. Konkretnej odpowiedzi nie uzyskał, bo MOSiR wskazał, że umowy z klubami wynajmującymi stadion są objęte klauzulą poufności obowiązującą obie strony.
Będą kolejne takie mecze?
Czy w przyszłym sezonie Dynamo powróci do Lublina? Tego nie wiadomo. A może wreszcie Motor zacznie rywalizować w Europie? Na to trudno liczyć, wszak wyniki Lublinian z początku sezonu wskazują, że to będzie kampania stojąca pod znakiem walki o ligowe utrzymanie, a nie rywalizacji o czołówkę tabeli...
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.