Mecze 18. kolejki Orlen Superligi Kobiet zamknąć miały rundę rewanżową i jednocześnie być ostatnimi przed podziałem ligowej tabeli. Lublinianki wiedziały, że niezależnie od wyniku pozostaną na drugiej lokacie, ale były też zdecydowanymi faworytkami. Zawodniczki z Elbląga zajmowały bowiem przedostatnie miejsce w lidze.
Przed własną publicznością MKS już od początku prezentował dobrą grę i spokojnie budował przewagę. Już od wyniku 3:3 miejscowe odskoczyły przeciwniczkom na trzy "oczka", a następnie nie pozwalały im niwelować strat. Po pierwszych 30 minutach tablica wyników wskazywała aż 18:12 dla podopiecznych Pawła Tetelewskiego.
W pierwszych akcjach po przerwie Lublinianki właściwie już zamknęły spotkanie. Zaliczyły serię pięciu trafień, dzięki którym prowadziły aż 11 bramkami i mogły nie forsować tempa. Tak rzeczywiście zrobiły, ale przyjezdne nie potrafiły tego wykorzystać i nie zbliżały się na mniej niż dziewięć bramek. W samej końcówce gospodynie jeszcze przycisnęły tempo, dzięki czemu wygrały aż 37:23.
Pierwszą część sezonu MKS zakończył na drugim miejscu w tabeli i oczywiście awansował do grupy mistrzowskiej. W niej miejsce znalazły również Zagłębie Lubin, Piotrcovia, MKS Gniezno, KPR Kobierzyce oraz PR Koszalin. Realnie o mistrzostwo Polski będą walczyć jednak dwa zespoły - z Lubina i Lublina.
PGE MKS El-Volt Lublin - Energa Start Elbląg 37:23 (18:12, 19:11)
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.