reklama

Kolejna sensacja. PGE Start znów jest mocny

Opublikowano:
Autor:

Kolejna sensacja. PGE Start znów jest mocny - Zdjęcie główne
Autor: PGE Start Lublin | Opis: PGE Start znów zwycięski

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SportWygrali z Arką Gdynia i nie zwolnili tempa w meczu z Kingiem Szczecin. PGE Start Lublin najwyraźniej znów wrócił do wysokiej formy.
reklama

Koszykarze Startu w poprzedni weekend wygrali z Arka Gdynią, a już we wtorek przyszło im zmierzyć się z kolejnymi faworytami. Tym razem do Lublina przyjechał King Szczecin, który przed meczem zajmował piąte miejsce w lidze.

Początek meczu należał jednak do 15. w tabeli Startu, który głównie za sprawą dobrej gry Liama O’Reilly’ego i Jeana Pierre’a Tokoto wyszedł na siedmiopunktowe prowadzenie. Jednak w końcówkę pierwszej kwarty miejscowi znacznie spuścili z tonu i przegrywali aż 16:24. W drugiej odsłonie Start wrócił z wynikiem i nawet wyszedł na prowadzenie. Po chwili letargu Szczecinianie wrócili jednak do dobrej gry i druga połowa kwarty była wyrównana. Finalnie na długą przerwę oba zespoły zeszły przy prowadzeniu 40:39 po stronie gości.

reklama

Pierwsze punkty w drugiej połowie zdobyli "Startowcy" i dzięki temu wyszli na trzypunktowe prowadzenie. Niestety goście dość szybko przejęli inicjatywę i odskakiwali. Na szczęście całkiem niezły fragment Jordana Wrighta pozwalał utrzymać się Lublinianom w grze. Kolejne punkty dokładał też Tokoto i dzięki temu duetowi po 30 minutach tablica wyników wskazywała 57:57.

W czwartej kwarcie czerwono-czarni szybko wykorzystali limit fauli, a hala Globus wypełniła się gwizdami i złością kibiców. Na szczęście podopieczni trenera Kamińskiego kontynuowali niezłą grę i po pierwszych pięciu minutach byli na sześciopunktowym prowadzeniu. Dalej było równie dobrze, a kolejne akcje O'Reilly'ego i Connera Frankampa dały osiem "oczek" przewagi na 120 sekund do końca. W kolejnej akcji o'Reilly zatańczył z rywalem i trafił cudowną trójkę, a ta praktycznie zamknęła sotkanie. Rywale jeszcze walczyli, ale kolejne trafienie zza łuku dołożył Quincy Ford i były to ostatnie punkty w tym meczu. Start wygrał 83:74 i sprawił kolejną niespodziankę swoim fanom. 

reklama

PGE Start Lublin - King Szczecin 83:74 (16:24, 23:16, 18:17, 26:17) 

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo