Reklama

Wyszukane hobby czy narzędzie pracy?

Opublikowano:
Autor: | Zdjęcie: Internet

Wyszukane hobby czy narzędzie pracy? - Zdjęcie główne
Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Kultura Wraz ze stałym wzrostem gospodarki Chin rośnie zainteresowanie ich egzotycznym językiem. 20 kwietnia obchodzimy Dzień Języka Chińskiego.

Początkowe etapy nauki każdego języka obcego wiążą się z ogromnymi trudnościami - nic niemówiące słowa trzeba ubrać w kompletnie nielogiczne (z naszego punktu widzenia) konstrukcje gramatyczne. Pierwsze, co dodatkowo odstrasza Europejczyka w języku chińskim jest jego zapis - pismo żartobliwie zwane „krzesełkami”. Do tego dochodzą głoski, które dla naszego aparatu mowy nie są naturalne i musimy spędzić długie godziny, zanim poprawnie wypowiemy najprostsze słówko. Kolejna  trudność polega na tym, że w zależności od sposobu intonacji sylaby - tonem jednostajnym i wysokim, wznoszącym się, opadająco-wznoszącym, czy też opadającym - zmienia się jej znaczenie - krótko mówiąc: jedna i ta sama sylaba może oznaczać cztery różne słowa.

Wyróżnia się kilkanaście języków chińskich, a różnice w wymowie poszczególnych dialektów zaburzają komunikację nawet rodzimym użytkownikom. Oficjalnym językiem Chin jest standardowy język mandaryński i to jego uczymy się na Zachodzie.

Czy warto inwestować lata ciężkiej pracy, spędzonej na nauce tego egzotycznego, a przez to trudnego dla nas języka? Dagmara Sikora-Miao, wykwalifikowana sinolog i właścicielka Centrum Języka i Kultury Chińskiej w Lublinie odpowiada z pełnym przekonaniem: - Większość krajów już się nad tym nie zastanawia, bo już wie, że warto. Firmy nagminnie wykupują udziały, a produkcja przenosi się do Chin. Ponadto kraj dysponuje już bardzo zaawansowaną technologią.

Chiny są krajem bogatych tradycji, ale i ogromnego potencjału na przyszłość. Obecnie druga pod względem wielkości gospodarka narodowa świata rozwija się w zawrotnym tempie - średni wzrost to 10% rocznie w ciągu ostatnich 30 lat. Jako importer zajmują drugie miejsce na świecie a w eksporcie nie mają sobie równych.
- Chiny konsekwentnie trzymają się swojej strategii rozwoju. Dążą do celu i z uporem realizują założenia biznesowe. Świat zachodni nie zdaje sobie z tego sprawy, ale to jest kwestia dziesięciu lat, kiedy bez języka chińskiego biznes nie będzie możliwy - twierdzi pani Sikora-Miao.

Władze Rzeszowa zdają się reprezentować podobny pogląd. Od dwóch lat w tamtejszych przedszkolach i liceach uczniowie uczestniczą w darmowych zajęciach języka chińskiego. Wielu pasjonatów podejmuje naukę na własną rękę, wykupując kursy grupowe lub indywidualne w szkołach językowych. Niektórzy mają w tym konkretny cel, inni chcą poznać coś nowego czysto rekreacyjnie.
- Teraz język chiński jest wyszukanym zawodem lub hobby, ale za kilka lat stanie się po prostu narzędziem - podsumowuje pani Sikora-Miao.







Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE