Kto świętuje Dzień Piekarzy i Cukierników?
A nie można szybciej...?
- W fabrykach robi się teraz wszystko. Jest duża mechanizacja, dużo nowoczesnych urządzeń, kombajnów do wytwarzania chleba. Ta ręczna, rzemieślnicza praca odchodzi w zapomnienie. Teraz bierze się worek z mieszanką chlebową, wlewa się wodę, dodaje drożdży i jest chleb. Stąd ta niska cena i wielorakość. Pamiętajmy o tym, że fabryki czy korporacje produkują też masowo zboże. Nawet w dobrej wierze kupuje się mąkę, ale nigdy się nie wie, czym była wcześniej posypywana - opowiada ze smutkiem pan Goławski. Swoich produktów chce być jednak pewien. - Mam dwóch małych dostawców, z którymi współpracuję od lat. Wierzę, że mąka od nich nie jest skażona.


Rzemieślnik wśród korporacji
Przykład Pawła wskazuje, że są ciągle chętni młodzi ludzie do wprawiania się w sztukę zawodu piekarza. Pan Goławski patrzy jednak w przyszłość z pewną dozą sceptycyzmu.
- Zawsze mieliśmy uczniów, pchali się do nas drzwiami i oknami, żeby nauczyć się zawodu piekarza. Teraz? Nie ma. Cywilizacja zmierza w takim kierunku, że zawody rzemieślnicze to zawody wymierające. Mamy stałą załogę, która pracuje tu kilkanaście lat. Póki oni są w miarę młodzi to są, a co będzie kiedyś, to będziemy myśleli...
Slow food czy zysk?
Moda na slow food i zdrowe odżywianie rozjaśnia mroczną wizję mistrza piekarskiego promykiem nadziei.
- Słaba jakość produktów marketowych odbija się na nas, ale też na tych, którzy te biznesy robią. To, jak smakuje fabryczne jedzenie to jedno, ważniejsze, że to szkodzi zdrowiu nas wszystkich.
Troska o zysk przegrywa z troską o jakość sprzedawanego jedzenia. Pan Goławski trzyma się więc twardo swojej tradycji.
- My robimy tak, jak Pan Bóg przykazał - zgodnie ze sztuką rzemieślniczą. Przyświeca mi misja tego, żeby ta sztuka przetrwała. Widzę, że ludzie przekonują się do jakości i odchodzą od marketowego jedzenia wraz ze wzrostem świadomości. Slow food - my tą drogą podążamy. My chcemy tę tradycję piekarstwa rzemieślniczego podtrzymywać.

Dla tych, którzy dbają o odżywianie, a przy okazji uwielbiają domowe wypieki, przygotowaliśmy przepis na chleb orkiszowy z otrębami. Autorką jest lubelska dietetyk i blogerka Kinga Głaszewska:
Składniki:
- 3 szklanki mąki orkiszowej
- 1 szklanka otrąb żytnich
- 1/3 opakowania świeżych drożdży
- 1 łyżeczka cukru
- 350 ml ciepłej wody
- 1 czubata łyżeczka ziół prowansalskich
- Sól (0.5-1 łyżeczka)
Przygotowanie:
1) Podgrzać wodę (ale nie gotować) – woda nie może być zbyt gorąca, żeby nie zabić drożdży.
2) Do miski pokruszyć drożdże, zasypać je cukrem, dokładnie wymieszać z ciepłą wodą i łyżką mąki. Odstawić w ciepłe miejsce na 15 minut.
3) W międzyczasie w drugiej, większej misce wymieszać mąkę z otrębami i przyprawami. Kolejno zalać całość rozczynem drożdżowym, dokładnie wymieszać i odstawić na minimum 45 minut w ciepłe miejsce.
4) Po tym czasie wyłożyć masę do blaszki wyłożonej papierem do pieczenia. Ponownie odłożyć blaszkę z masą, by jeszcze wyrastała (około 30 minut). Wierzch chleba można posypać dodatkami: lnem, słonecznikiem, pestkami dyni, czarnuszką.
5) Nagrzać piekarnik do 200 stopni, włożyć blaszkę do piekarnika i piec przez 20 minut, po tym czasie zmniejszyć stopnie do 180 i piec jeszcze ok. 30-35 min.
Fot. Mateusz Paśkucki
Rzemieślnik wśród korporacji
Przykład Pawła wskazuje, że są ciągle chętni młodzi ludzie do wprawiania się w sztukę zawodu piekarza. Pan Goławski patrzy jednak w przyszłość z pewną dozą sceptycyzmu.
- Zawsze mieliśmy uczniów, pchali się do nas drzwiami i oknami, żeby nauczyć się zawodu piekarza. Teraz? Nie ma. Cywilizacja zmierza w takim kierunku, że zawody rzemieślnicze to zawody wymierające. Mamy stałą załogę, która pracuje tu kilkanaście lat. Póki oni są w miarę młodzi to są, a co będzie kiedyś, to będziemy myśleli...
Slow food czy zysk?
Moda na slow food i zdrowe odżywianie rozjaśnia mroczną wizję mistrza piekarskiego promykiem nadziei.
- Słaba jakość produktów marketowych odbija się na nas, ale też na tych, którzy te biznesy robią. To, jak smakuje fabryczne jedzenie to jedno, ważniejsze, że to szkodzi zdrowiu nas wszystkich.
Troska o zysk przegrywa z troską o jakość sprzedawanego jedzenia. Pan Goławski trzyma się więc twardo swojej tradycji.
- My robimy tak, jak Pan Bóg przykazał - zgodnie ze sztuką rzemieślniczą. Przyświeca mi misja tego, żeby ta sztuka przetrwała. Widzę, że ludzie przekonują się do jakości i odchodzą od marketowego jedzenia wraz ze wzrostem świadomości. Slow food - my tą drogą podążamy. My chcemy tę tradycję piekarstwa rzemieślniczego podtrzymywać.
Dla tych, którzy dbają o odżywianie, a przy okazji uwielbiają domowe wypieki, przygotowaliśmy przepis na chleb orkiszowy z otrębami. Autorką jest lubelska dietetyk i blogerka Kinga Głaszewska:
Składniki:
- 3 szklanki mąki orkiszowej
- 1 szklanka otrąb żytnich
- 1/3 opakowania świeżych drożdży
- 1 łyżeczka cukru
- 350 ml ciepłej wody
- 1 czubata łyżeczka ziół prowansalskich
- Sól (0.5-1 łyżeczka)
Przygotowanie:
1) Podgrzać wodę (ale nie gotować) – woda nie może być zbyt gorąca, żeby nie zabić drożdży.
2) Do miski pokruszyć drożdże, zasypać je cukrem, dokładnie wymieszać z ciepłą wodą i łyżką mąki. Odstawić w ciepłe miejsce na 15 minut.
3) W międzyczasie w drugiej, większej misce wymieszać mąkę z otrębami i przyprawami. Kolejno zalać całość rozczynem drożdżowym, dokładnie wymieszać i odstawić na minimum 45 minut w ciepłe miejsce.
4) Po tym czasie wyłożyć masę do blaszki wyłożonej papierem do pieczenia. Ponownie odłożyć blaszkę z masą, by jeszcze wyrastała (około 30 minut). Wierzch chleba można posypać dodatkami: lnem, słonecznikiem, pestkami dyni, czarnuszką.
5) Nagrzać piekarnik do 200 stopni, włożyć blaszkę do piekarnika i piec przez 20 minut, po tym czasie zmniejszyć stopnie do 180 i piec jeszcze ok. 30-35 min.
Fot. Mateusz Paśkucki