27 kwietnia 2026 r. podczas przerwy obiadowej, jedna z osób przebywających na wydziałowej stołówce zaczęła dławić się spożywanym posiłkiem. Sytuację dostrzegł student bezpieczeństwa narodowego, lic. Kacper Jakubiak.
Liczyła się każda sekunda
Widząc, że poszkodowana traci kontakt z otoczeniem i znajduje się w stanie silnego niedotlenienia, student natychmiast ruszył z pomocą. Całe zdarzenie wyglądało dramatycznie. Dziewczyna była blada, a z relacji świadków wynikało, że walka o oddech mogła trwać już ponad minutę.
– Sama sytuacja była dosyć dynamiczna. Stałem w kolejce po kawę, kiedy zauważyłem dziewczynę, która była w stanei dużego niedotlenienia.Podbiegłem do niej od razu. Wiedziałem, że już jest za późno na klepanie po plecach. Trzeba było użyć chwytu Heimlicha, uciśnięć nadbrzusza. To pomogło wydobyć ciało obce i przywrócić oddech – wspomina Kacper Jakubiak.
Jak sam przyznaje, w kluczowym momencie nie było miejsca na wahanie czy strach.
– Zachowałem zimną krew. Myślę, że to głównie dlatego, że posiadałem wiedzę. Dzięki niej mogłem podejść do tego bardzo chłodno, z odpowiedzialnością. Udało się i to jest najważniejsze – dodaje.
Jak się okazało, szybka reakcja nie była dziełem przypadku. Pan Kacper jestem strażakiem ochotnikiem w OSP Konopnica, co pozwoliło mu zachować spokój w krytycznym momencie.
– Dzięki ostatniemu kursowi strażackiemu, który wykonywałem, mogłem nabyć umiejętności, ale i wiedzę teoretyczną z zakresu pierwszej pomocy. Ćwiczyliśmy RKO i właśnie chwyty Heimlicha, więc mogłem tę wiedzę wykorzystać – wyjaśnia Kacper Jakubiak.
Władze wydziału nie pozostały obojętne
Wzorowa postawa studenta została doceniona przez władze uczelni. 5 maja prof. Ewelina Podgajna zaprosiła Pana Kacpra na oficjalne spotkanie, by w imieniu całej społeczności akademickiej przekazać mu serdeczne podziękowania i dyplom uznania. Pani Dziekan wyróżniła przede wszystkim jego odwagę oraz opanowanie. Podczas rozmowy pojawiły się również plany zorganizowania profesjonalnych kursów ratowniczych dla szerszego grona studentów i kadry.
Praktyczny egzamin z dojrzałości
Zdarzenie to stanowi dobitny dowód na znaczenie edukacji w zakresie ratownictwa. Pan Kacper zwraca jednak uwagę na inne, niezwykle groźne zjawisko, które często paraliżuje świadków wypadków – tzw. rozproszenie odpowiedzialności.
– Im więcej świadków, tym mniejsza szansa na uratowanie kogoś. Ludzie myślą: ktoś się znajdzie, ktoś pomoże, ja nie muszę. A tutaj nie trzeba pytać, tylko od razu reagować. Nawet jeśli nie mamy umiejętności, wiedzy, musimy wołać o pomoc, krzyczeć (…) Brak reakcji to najgorsze, co można zrobić – podkreśla student.
– Jeśli nikt by nie zareagował, to odpowiedzialność spadłaby automatycznie na wszystkich, którzy byli tam obecni – dodaje.
Historia ze stołówki UMCS kończy się szczęśliwie, choć poszkodowana dziewczyna opuściła miejsce zdarzenia w dużym szoku. Dzięki wiedzy wyniesionej z Wydziału oraz służby w OSP Konopnica, Kacper Jakubiak udowodnił, że przygotowanie teoretyczne w połączeniu z przytomnością umysłu to najpotężniejsza broń w walce o ludzkie życie.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.