Podejrzana to kierowniczka zakładu zajmującego się medycyną laboratoryjną w jednym z lubelskich szpitali. Chodzi o rejestrowanie fikcyjnych dyżurów przez pracowników, którzy tych dyżurów w rzeczywistości nie pełnili.
Działając w krótkich odstępach czasu i w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, a także działając w celu osiągniecia korzyści majątkowej przez inne osoby, jedenastokrotnie doprowadziła Skarb Państwa do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w ten sposób, że wprowadziła w błąd pracownika działu finansowo-księgowego tego szpitala, poprzez potwierdzenie w elektronicznym rozkładzie pracy pracowników laboratorium obecności na dyżurach trzech osób w sytuacji, gdy osoby te nie pełniły tych dyżurów i nie miały uprawnień do ich pełnienia
- powiedział prokurator Damian Petruk, szef Prokuratury Rejonowej w Lublinie, cytowany przez Radio Lublin.
Jak czytamy na portalu internetowym rozgłośni, podejrzana została objęta dozorem policji oraz zawieszona w obowiązkach zawodowych, a dotychczas straty oszacowano na 7 tys. zł. Śledztwo jest rozwojowe, prokurator nie wyklucza postawienia kolejnych zarzutów.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.