reklama

Zaatakowała nożem na ulicy w Lublinie. Miał ruszyć jej proces, ale został odroczony

Opublikowano:
Autor:

Zaatakowała nożem na ulicy w Lublinie. Miał ruszyć jej proces, ale został odroczony - Zdjęcie główne
Autor: Policja/Dominik Smagała | Opis: Dozór policji oraz zakaz kontaktowania się z pokrzywdzoną i zbliżania się do niej na minimum 50 m - takie środki zapobiegawcze zastosowały organy ścigania wobec Nikoli Z. Kobieta nie została tymczasowo aresztowana.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Z LublinaPrzed Sądem Rejonowym Lublin-Zachód w Lublinie miała stanąć w środę, 30 września, Nikola Z. 20-latka jest oskarżona o zaatakowanie ostrym narzędziem w grudniu ub. w rejonie ul. Kunickiego innej kobiety oraz o naruszenie nietykalności cielesnej kilkuletniej dziewczynki. Proces jednak nie ruszył.
reklama

Rana kłuta przechodząca na wylot

Pokrzywdzona szła chodnikiem ul. Mireckiego (w pobliżu ul. Kunickiego, dzielnica Dziesiąta) ze swoją 4-letnią córką i inną, znajomą kobietą, gdy nagle została zaatakowana przez 20-letnią Nikolę Z. uzbrojoną w nóż. Do zdarzenia doszło 9 grudnia ub.r.

30-latka doznała dosyć poważnych obrażeń ręki. Jak czytamy w akcie oskarżenia, w wyniku ugodzenia doznała rany kłutej prawego ramienia przechodzącej na wylot, do tego innych obrażeń okolicy ramienia i rany ciętej okolicy żuchwy.

Kobieta miała także zaatakować rękami 4-letnie dziecko, idące z pokrzywdzoną. Prokurator wskazuje w akcie oskarżenia, że doszło do szarpania małoletniej.

reklama

Nikoli Z. postawiono zarzuty spowodowania uszczerbku na zdrowiu u pokrzywdzonej oraz naruszenia nietykalności cielesnej dziecka. 

Nie było tymczasowego aresztowania

Dozór policji oraz zakaz kontaktowania się z pokrzywdzoną i zbliżania się do niej na minimum 50 m - takie środki zapobiegawcze zastosowały organy ścigania wobec Nikoli Z. Kobieta nie została tymczasowo aresztowana.

20-latka została zatrzymana, ale szybko wyszła na wolność. Takie rozwiązanie oburzyło ojca pokrzywdzonej, który wówczas skontaktował się z redakcją Lublin24.pl.

Moim zdaniem ta, która zaatakowała, zadawała ciosy nożem, żeby zabić. Decydowały centymetry...

reklama

- mówił wzburzony mężczyzna.

Miał ruszyć proces. Będą mediacje?

Sprawa trafiła do Sądu Rejonowego Lublin-Zachód w Lublinie. Proces miał się rozpocząć w środę, 30 września. W sali rozpraw stawili się jednak tylko adwokat Nikoli Z. oraz ojciec pokrzywdzonej 30-latki, który w procesie występuje w charakterze świadka.

Sędzia Paweł Pieczonka stwierdził, że wezwanie na rozprawę nie zostało skutecznie dostarczone do oskarżonej. Mecenas Marcin Pawełczak, obrońca Nikoli Z., zapowiedział, że ze strony oskarżonej będzie wniosek o mediacje. Początek procesu został odroczony do grudnia br.

reklama

Nikola Z. nie była w przeszłości karana. Grozi jej do dwóch lat pozbawienia wolności. 

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo