Służby otrzymały zgłoszenie od świadków, że na środku Zalewu Zemborzyckiego stoi samochód marki Opel. Kierujący tym pojazdem wjechał na lód zjazdem przeznaczonym do wodowania łodzi i poruszał się po zamarzniętym zbiorniku. Co więcej, wysiadł nawet z samochodu i robił sobie zdjęcia - informuje lublin112.pl.
Na miejscu zdarzenia pojawiła się nie tylko policja, ale również straż pożarna i zespół ratownictwa medycznego. 41-latek domyślił się jednak, że służby przybyły właśnie w jego sprawie i zjechał w kierunku ul. Grzybowskiej. Tam został zatrzymany. Lublinianin był trzeźwy, ale po kontroli auta policjanci zatrzymali dowód rejestracyjny.
Teraz jego sprawa trafi do sądu. "Jak nieoficjalnie ustaliliśmy, ten sam 41-latek w lutym ubiegłego roku miał poruszać się po tafli zalewu motocyklem crossowym, przewożąc dzieci" - donosi źródło.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.