Doniesienia Fundacji Życie i Rodzina
W ubiegłym tygodniu n stronie internetowej Fundacji Życie i Rodzina, z którą związana jest m.in. aktywistka antyaborcyjna Kaja Godek, opublikowano artykuł. Czytamy w nim, że "W Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego w Lublinie przy Al. Kraśnickiej miało miejsce urodzenie żywe z aborcji. Stało się to pomiędzy 1 stycznia 2020 a 31 grudnia 2025 roku".
- Szpital zataja dokładną datę zdarzenia, ukrywa też, co zrobiono z dzieckiem, ile ono żyło i w jaki sposób zostało pozbawione życia. Wiadomo jednak, że maluch poniósł śmierć już poza organizmem matki. Składamy w tej sprawie zawiadomienie do Prokuratury - czytamy w artykule na stronie Fundacji. - W odpowiedzi na pytania o doprecyzowanie, co dokładnie stało się z dzieckiem urodzonym żywo z aborcji w Lublinie, szpital uciekł w ogólniki: „Każde żywe urodzenie podlega przekazaniu Zespołowi Neonatologicznemu. W tygodniu ciąży 23-24 reanimacja wykonywana jest na prośbę matki. Jeśli rodzice wyrażają wolę ratowania życia dziecka za wszelką cenę (podkreślenie FŻiR), podejmowane są próby ratowania go przez lekarza specjalistę neonatologa oraz pielęgniarkę/położną neonatologiczną”.
Jak jeszcze dodano przedstawiciel szpitala "odmawia odpowiedzi na pytania, co konkretnie zrobili z dzieckiem, zasłaniając się tym, że „pytania odnoszą się do konkretnej osoby”.
- Urodzenia żywe z aborcji mają zwykle miejsce na późnych etapach ciąży – najczęściej po 18.-20. tygodniu. Istnieją jednak doniesienia, że mogą się zdarzyć jeszcze wcześniej. Najczęściej urodzone żywo wcześniaki zostawia się, by zmarły, określając to działanie jako „postępowanie wyczekujące”. Dziecko dusi się wówczas na śmierć, gdyż jego układ oddechowy nie jest dostatecznie rozwinięty - czytamy na stronie.
Dodano, że Fundacja zawiadamia Prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa poprzez nieudzielenie pomocy medycznej dziecku urodzonemu żywo z aborcji, będącemu w stanie zagrożenia życia.
- Musimy zrobić wszystko, by podobna sytuacja nigdy już nie miała miejsca. Zapraszamy na Publiczny Różaniec o zatrzymanie aborcji w Dzień Dziecka – poniedziałek 1 czerwca – o godzinie 17:00 pod szpitalem przy Alei Kraśnickiej 100. Dołącz do nas! Stańmy razem w obronie dzieci, które są zabijane w lubelskim abortorium - napisano jeszcze w artykule.
Całość artykułu znajduje się na stronie Fundacji.
Co na to dyrekcja szpitala?
1 czerwca dyrekcja szpitala (dyrektorem jest Piotr Matej) przekazała nam oświadczenie w tej sprawie.
- W związku z informacjami rozpowszechnianymi w przestrzeni publicznej przez przedstawicieli Fundacji Życie i Rodzina, dotyczącymi rzekomych nieprawidłowości przy udzielaniu świadczeń zdrowotnych oraz procedury tzw. „żywego urodzenia z aborcji”, Dyrekcja Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego w Lublinie kategorycznie oświadcza, że wszystkie zabiegi medyczne w tutejszej placówce są realizowane w ścisłej zgodzie z przepisami powszechnie obowiązującego prawa oraz najwyższymi standardami wiedzy medycznej - czytamy w przesłanym oświadczeniu.
W odniesieniu do formułowanych - zdaniem dyrecji - bezpodstawnych zarzutów, przedstawiono następujące, stanowisko mające uzasadnienie faktyczne i prawne. Zaznaczono, że wszelkie procedury medyczne związane z przerwaniem ciąży w murach szpitala są wykonywane wyłącznie na podstawie obowiązujących przepisów ustawy z dnia 7 stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży.
- Podstawą do przeprowadzenia procedury w każdym przypadku jest stwierdzenie przez lekarzy specjalistów, że ciąża stanowi realne zagrożenia dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej lub zachodzi uzasadnione podejrzenie, że ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego, przy jednoczesnym spełnieniu wszystkich warunków ustawowych. Szpital nie podejmuje i nigdy nie podejmował działań o charakterze pozaprawnym - napisano w oświadczeniu.
Dalej dodano, że jeśli chodzi o standardy opieki neonatologicznej i okołoporodowej, to Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Lublinie, zgodnie z mottem swojego patrona - Kardynała Stefana Wyszyńskiego: „Warto służyć każdemu człowiekowi i dla każdego warto się poświęcać”, zapewnia pełną pomoc medyczną każdej osobie, która przychodzi na świat w szpitalu.
- Zgodnie z procedurami medycznymi, każde żywe urodzenie (niezależnie od okoliczności) podlega natychmiastowemu przekazaniu wyspecjalizowanemu Zespołowi Neonatologicznemu. W przypadku skrajnego wcześniactwa (w tym w tygodniach ciąży 23–24), reanimacja i zaawansowane procedury podtrzymywania życia są wykonywane na podstawie wskazań medycznych oraz zgodnie z wolą i zgodą rodziców lub opiekunów prawnych dziecka. Wykonywane zabiegi polegają między innymi na resuscytacji krążeniowo-oddechowej z wytworzeniem sztucznej drogi oddechowej i wentylacją inwazyjną, podaniem adrenaliny oraz zewnętrznym masażem serca - czytamy w oświadczeniu.
Dyrekcja dodaje też że jeżeli wcześniak rodzi się żywy przekazywany jest do Oddziału Neonatologii, gdzie przeprowadzanie w/w procedur jest odpowiednio dokumentowane. Zaś personel medyczny dopełnia wszelkich starań, aby zapewnić pacjentom należytą opiekę humanitarne traktowanie oraz poszanowanie ich praw.
Tajemnica zawodowa w medycynie i ochrona danych
Dyrekcja odniosła się jeszcze do ustawowej tajemnicy zawodowej w medycynie i ochrony danych osobowych (RODO). Szpital jest prawnie zobowiązany do bezwzględnego przestrzegania ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta oraz przepisów Ogólnego Rozporządzenia o Ochronie Danych (RODO). Z tego powodu dyrekcja oraz personel podmiotu leczniczego "nie mogą i nie będą udzielać żadnych szczegółowych informacji medialnych ani publicznych komentarzy odnoszących się do przebiegu leczenia, stanu zdrowia, wieku ciąży czy dalszych losów noworodków/wcześniaków konkretnych czy możliwych do zidentyfikowania pacjentek". Dane te objęte są tajemnicą zawodową i szeroko rozumianą ochroną prawną.
- W tym konkretnym przypadku, na który powołuje się Fundacja Życie i Rodzina, możemy jedynie poinformować, że życia dziecka, pomimo przeprowadzenia pełnej resuscytacji, nie udało się uratować. Na życzenie matki, dziecko zostało ochrzczone - dodano w oświadczeniu.
Zapewniono również, że szpital działa w sposób w pełni transparentny dla uprawnionych organów kontrolnych. Dane statystyczne dotyczące liczby przeprowadzanych zabiegów są regularnie przekazywane w odpowiedzi na wnioski o dostęp do informacji publicznej w sposób zgodny z prawem, w tym także Fundacji Życie i Rodzina, "co nie może być jednak wykorzystywane do manipulacji i formułowania niepopartych żadnymi faktami oskarżeń stanowiącymi naruszenie dóbr osobistych Szpitala i jego personelu medycznego".
- Mając powyższe na uwadze, Dyrekcja Szpitala wyraża głębokie zaniepokojenie próbami upubliczniania przez Fundację Życie i Rodzina sytuacji medycznych i osobistych dramatów pacjentek oraz nieuzasadnionego wywierania presji społecznej na personel medyczny, który realizuje swoje obowiązki zawodowe w granicach obowiązującego prawa i jak najlepszej wiedzy medycznej, ratując zdrowie i życie ludzkie w każdym przypadku - podsumowuje dyrekcja.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.