Na spotkanie z dziennikarzem Lublin24.pl przyszło kilkudziesięciu mieszkańców.
Trzeba uciekać na pobocze
Opisywali, co dzieje się na lubelskiej ulicy Zadębie (dzielnica Hajdów-Zadębie) w godzinach pracy. Z wielu wypowiedzi wyłania się spójny obraz. Odkąd zaczęły powstawać tu duże hale, spokojna dotąd okolica zmieniła się. Z czasem ruch samochodów osiągnął poziom niewspółmiernie duży w stosunku do możliwości wąskiej lokalnej ulicy bez chodników i utwardzonych poboczy. Najgorzej jest zimą.
Oto jedna z wielu wypowiedzi zanotowanych podczas spotkania:
- Nie ma chodnika, trzeba uciekać na pobocze - mówiła Alina Zdunek. - Do tego wszędzie samochody zaparkowane. Na mojej posesji na dziko stają. Mam chorego w domu, przyjeżdża rehabilitant i pielęgniarka, nie mają gdzie stanąć.
I kolejna.
- Proszę spojrzeć na te wielkie hale między budynkami mieszkalnymi - mówi pani Natalia. - Przyjeżdża zaopatrzenie, wyjeżdżają towary. Strach wypuścić dzieci z domu. Zimą, żeby przyjechał jakiś pług, trzeba dzwonić i się upominać. Ludzie idą ulicą, bo jest nieodśnieżone. Nie mamy placu zabaw, internetu, gazu, dojazdu. Nikt się nami nie interesuje. Gdzie są ci, którzy nami rządzą? Zostawili nas. Ile można to znosić? To ulica wstydu Lublina (na zdjęciu niżej widać, że aby minęły się dwa auta osobowe, trzeba zjeżdżać na pobocze - red.).
Na spotkaniu, do którego doszło przed ponad miesiącem obecny był także Jacek Skiba, przewodniczący zarządu dzielnicy Hajdów-Zadębie. Opowiadał, że w 2022 r. ówczesny zastępca prezydenta Lublina do spraw inwestycji Artur Szymczyk podczas spotkania z mieszkańcami obiecał poszerzenie ulicy i budowę chodników na odcinku od Kasprowicza do posesji o numerze 31 w ciągu trzech lat.
- Wiem, że prezydent Szymczyk już tej funkcji nie pełni, ale co z ciągłością władzy? Liczymy na kontynuację - mówił Jacek Skiba.
W dalszej perspektywie
Zatem czy obietnica jest aktualna, a jeśli tak, to co miasto zrobiło w celu jej zrealizowania? Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego w Lublinie na nasze pytania przesłał listę czynności niezbędnych do wykonania, aby można było później przystąpić do budowy. To m.in. wykup gruntów i zabezpieczenie pieniędzy na realizację tego celu.
Z kolei biuro prasowe prezydenta Lublina określiło zadanie jako inwestycję możliwą do realizacji „w dalszej perspektywie”, zapewniając jednocześnie, że miasto utrzymuje deklarację jej realizacji, choć wykonanie musi uwzględniać możliwości finansowe, stan przygotowania i przyjęte priorytety.
Po lekturze artykułu w Lublin24.pl losem mieszkańców zainteresował się radny Tomasz Gontarz (PiS). Skierował do prezydenta Lublina interpelację, w której zadał szereg szczegółowych pytań dotyczących tej sprawy. Właśnie otrzymał odpowiedź.
- Najważniejsze pytanie, jakie padło w interpelacji, dotyczyło tego, co lubelski ratusz zrobił w sprawie budowy drogi od czasu obietnicy złożonej przez ówczesnego zastępcę prezydenta Lublina w 2022 r. - mówi radny Tomasz Gontarz. - I to pytanie pozostało bez odpowiedzi. Należy więc domniemywać, że nic nie zrobiono i że była to obietnica rzucona, ale nie realizowana. Moim zdaniem świadczy to o lekceważącym stosunku do mieszkańców Lublina i zarazem podatników z tej dzielnicy.
Przyjrzyjmy się bliżej odpowiedzi przygotowanej dla radnego Gontarza, a podpisanej przez Tomasza Fularę, zastępcę prezydenta Lublina ds. inwestycji i rozwoju. I tak, wynika z niej, że od roku 2022 nie zostały wywłaszczone tereny niezbędne, aby ulicę poszerzyć, nie ma też projektu inwestycji:
“Realizacja inwestycji będzie wymagała szczegółowego określenia niezbędnego poszerzenia pasa drogowego. Dopiero dokumentacja projektowa pozwoli jednoznacznie określić liczbę nieruchomości oraz zakres koniecznych zmian własnościowych.
Na obecnym etapie przedwczesne byłoby przesądzanie o zastosowaniu konkretnego trybu pozyskania nieruchomości. Możliwe rozwiązania będą analizowane w toku przygotowania inwestycji, z uwzględnieniem obowiązujących przepisów prawa oraz przyjętych rozwiązań projektowych” - czytamy w odpowiedzi.
Procedury i analizy
Co jeszcze? Jeśli ktoś spodziewał się, że miasto zmieniając plany urbanistyczne tak, aby przy ul. Zadębie możliwa była budowa hal, jednocześnie przystąpi do przebudowy ulicy, może być rozczarowany:
“Dopuszczenie określonego sposobu zagospodarowania terenu w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego nie oznacza automatycznie, że w ślad za każdą zmianą sposobu użytkowania terenów Miasto zobowiązane jest do natychmiastowej przebudowy całego układu drogowego obsługującego dany obszar. Planowanie przestrzenne, proces inwestycyjny oraz realizacja inwestycji drogowych są odrębnymi procesami, podlegającymi właściwym procedurom i uwarunkowaniom”. Na zdjęciu niżej mieszkańcy podczas spotkania.
Skoro tak, to czy możliwe są rozwiązania pomostowe poprawiające bezpieczeństwo ludzi doraźnie, przed kompleksową przebudową drogi, która ma nastąpić "w dalszej perspektywie? Oto także radny Gontarz pytał w interpelacji.
“W zakresie organizacji ruchu ewentualne wprowadzenie dodatkowych rozwiązań, w tym dotyczących bezpieczeństwa pieszych lub ograniczeń w ruchu pojazdów, wymaga przeprowadzenia odrębnej analizy pod kątem zasadności, bezpieczeństwa i możliwości zastosowania danego rozwiązania” - czytamy w odpowiedzi ratusza.
Radny Gontarz zwraca uwagę, że odpowiedź na jego interpelację potwierdza, że zimą mieszkańcy muszą interweniować, aby ulica została odśnieżona: “(...) zimowe utrzymanie ul. Zadębie będzie realizowane zgodnie z obowiązującymi na terenie Miasta Lublin standardami zimowego utrzymania dróg w trybie interwencyjnym, co oznacza, że działania związane z odśnieżaniem i zwalczaniem śliskości będą podejmowane stosownie do napływających zgłoszeń z uwzględnieniem warunków atmosferycznych” - można przeczytać w odpowiedzi.
A także, już na koniec:
“Podsumowując, przygotowanie inwestycji w tak szerokim zakresie wymaga czasu, dokumentacji, uregulowania kwestii własnościowo-prawnych oraz przede wszystkim zabezpieczenia znacznych środków w budżecie na realizację zadania ze szczególnym uwzględnieniem dostępności zewnętrznych źródeł finansowania. Są to elementy, od których należy zacząć, niezależnie od oczekiwań dotyczących szybkiej realizacji zadania.
W odniesieniu do pytania o ujęcie zadania w projekcie budżetu Miasta Lublin na 2027 r. należy wskazać, że propozycje realizacji zadań inwestycyjnych mogą być zgłaszane przez Radnych Rady Miasta w ramach prac nad budżetem Miasta, zgodnie z obowiązującą procedurą budżetową. Ostateczne rozstrzygnięcie w przedmiotowej sprawie należy do Radnych Rady Miasta Lublin, którzy w grudniu bieżącego roku będą głosowali nad budżetem na 2027 rok”.
To może w budżecie Lublina na przyszły rok?
- Oczywiście, że możemy wnioskować w formie poprawek do budżetu, choć reguła jest taka, że poprawki opozycji w głosowaniu nad budżetem nie przechodzą - komentuje radny Gontarz. - Prawo radnych do zgłaszania poprawek przez nie zwalnia prezydenta Lublina z możliwości umieszczenia tej inwestycji lub chociażby prac przygotowawczych do niej w budżecie. Bo to on przecież przedstawia projekt budżetu miasta na 2027 r. - komentuje radny.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.