reklama

Seria oszustw w Lublinie. Seniorka przekazała 50 kopert z łącznie 200 tys. zł

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Seria oszustw w Lublinie. Seniorka przekazała 50 kopert z łącznie 200 tys. zł - Zdjęcie główne
Autor: Pixabay - zdjęcie poglądowe

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Z LublinaW weekend doszło do trzech oszustw, których ofiarami padli seniorzy. Sprawcy działali metodami „na policjanta” oraz „na lekarza”. Oszukani stracili łącznie blisko 450 tysięcy złotych w gotówce oraz biżuterii.
reklama

90-letni mieszkaniec Lublina odebrał telefon stacjonarny od mężczyzny informującego, że jego syn trafił do szpitala. Senior nie uwierzył w historię. Po chwili odebrał kolejny telefon. Tym razem od osoby podającej się za policjanta rozpracowującego grupę oszustów wyłudzających pieniądze od osób starszych.

- W trakcie rozmowy mężczyzna podał swój adres oraz informację o posiadanej gotówce. Zgodnie z poleceniem rozmówcy, około godziny 2.00 w nocy włożył 170 tysięcy złotych do reklamówki i pozostawił ją na wycieraczce przed drzwiami mieszkania. Oszust przekonywał, że na klatce schodowej może być rozpylony gaz, dlatego senior nie wychodził z mieszkania i dodatkowo zabezpieczył drzwi mokrym ręcznikiem. Pokrzywdzony był przez cały czas utrzymywany na linii telefonicznej. Około godziny 3.30 oszust poinformował go, że „akcja się udała”. Wtedy 90-latek zorientował się, że padł ofiarą przestępców - informuje podinspektor Kamil Gołębiowski z KMP w Lublinie.

Kolejną ofiarą oszustów padł 89-letni mieszkaniec Lublina. Odebrał telefon komórkowy od nieznanego mężczyzny. Rozmówca poinformował go, że jego syn – na stałe mieszkający w USA – spowodował wypadek drogowy. Zginęła kobieta w ciąży, i pilnie potrzebne są pieniędze, aby uniknąć konsekwencji. Następnego dnia spod drzwi mieszkania seniora nieznany mężczyzna odebrał pudełko z gotówką i złotą biżuterią. Łączne straty zostały oszacowane na blisko 70 tysięcy złotych.

reklama

50 kopert z łącznie 200 tys. zł

- Do trzeciego oszustwa doszło w mieszkaniu 93-letniej kobiety. Na telefon stacjonarny zadzwonił mężczyzna podający się za lekarza. Poinformował, że jej syn przebywa w szpitalu i pilnie potrzebuje bardzo drogiej szczepionki sprowadzanej z zagranicy. Kobieta, działając w silnym stresie, podała adres zamieszkania. W krótkim czasie do jej mieszkania przyszła młoda kobieta, której seniorka przekazała 50 kopert z pieniędzmi w łącznej kwocie 200 tysięcy złotych. O zdarzeniu Policję powiadomił syn pokrzywdzonej - przekazał podinspektor Gołębiowski.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo