Marsz Równości w Lublinie
Marsz Równości w Lublinie, w którym biorą w nim udział środowiska LGBT (osoby m.in. homoseksualne) odbywa się od 2018 roku, ale w 2025 roku został przełożony na 2026 rok. - Po intensywnych latach działań potrzebujemy czasu na regenerację, odbudowę zespołu i przeprowadzenie ważnych zmian strukturalnych. To moment na zadbanie o siebie i fundamenty dalszej pracy - przekazali wówczas organizatorzy.
- Maszerujemy za równością związków i rodzin, za tym, by państwo uznawało małżeństwa osób LGBTIQ+ i respektowało wynikające z nich prawa, za prawem osób transpłciowych i niebinarnych do bezpiecznej edukacji, ochrony zdrowia i dokumentów zgodnych z ich tożsamością. Upominamy się o młode osoby potrzebujące akceptacji, dorosłych, którzy chcą po prostu żyć po swojemu, oraz seniorki i seniorów LGBTIQ+, których historie zbyt często pozostają niewidoczne. Sprzeciwiamy się przemocy, mowie nienawiści i polityce opartej na strachu. Osoby LGBTIQ+ są częścią Lublina, współtworzą go i mają prawo żyć w nim bezpiecznie i na równych zasadach - przekazują organizatorzy.
- Podobno dialog przynosi efekty. Czasem od razu, czasem po kilku rozmowach, a czasem trzeba go cierpliwie wykuwać w skale - informowali organizatorzy. - Z patronatem nad samym Marszem tym razem się nie udało – ale doceniamy każdy krok, który sprawia, że równość coraz wyraźniej znajduje swoje miejsce we wspólnej, miejskiej przestrzeni. I chcemy wierzyć, że współpraca, która wykuwała się długo, dzięki temu będzie po prostu mocniejsza i długotrwała. Skała ma w końcu tę zaletę, że jak już coś się w niej zapisze, trudno to zetrzeć
"Bez herbu Lublina i bez pieniędzy lubelskich podatników"
21 września radny miejski Tomasz Gontarz (klub Prawa i Sprawiedliwości) skierował do prezydenta Lublina Krzysztofa Żuka dziesięć pytań dotyczących objęcia Honorowym Patronatem programu „Kultura dla Równości”, towarzyszącego zaplanowanemu na 17 października 7. Marszowi Równości w Lublinie.
Jak wyjaśnia radny w komunikacie dotyczącym interpelacji i odpowiedzi na nią, Kultura dla Równości "To rozpisany na tydzień cykl wydarzeń poprzedzających Marsz, poświęconych różnorodności, prawom człowieka i obecności osób LGBTIQ+ w kulturze – w programie są m.in. „Queerowa potańcówka” i „Speed Friending”. W dniu Marszu, również w ramach programu, działać będzie Miasteczko Równości ze Strefą Społeczną i Kiermaszem Queerowej Twórczości, a po przemarszu zaplanowano afterparty. Organizatorzy Marszu otwarcie formułują postulaty polityczne, w tym uznania przez państwo małżeństw osób LGBTIQ+".
- „Kultura dla Równości” to nie jest zwykły program kulturalny, tylko oprawa marszu o wyraźnie politycznych postulatach, w tym uznania przez państwo małżeństw osób tej samej płci. Tymczasem Konstytucja w art. 18 stanowi, że małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny znajduje się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej. Prezydent miasta nie powinien firmować herbem Lublina kampanii na rzecz zmiany tego porządku. Każdy ma prawo organizować swoje wydarzenia, ale bez herbu Lublina i bez pieniędzy lubelskich podatników - mówi radny Tomasz Gontarz.
Samej odpowiedzi na interpelację udzielił zastępca prezydenta ds. inwestycji i rozwoju Tomasz Fulara (jednocześnie wiceprzewodniczący Zarządu Regionu Lubelskiego Koalicji Obywatelskiej).
- Do Urzędu Miasta Lublin rokrocznie wpływa około pół tysiąca wniosków o Honorowy Patronat Prezydenta Miasta Lublin nad wydarzenia z wielu rożnych obszarów, od projektów społecznych, przez edukacyjne, kulturalne, sportowe po naukowe, biznesowe i wiele innych. Rola Urzędu jest podejmowanie takich decyzji bądź działań, by odpowiadały one na potrzeby mieszkanek i mieszkańców, którzy reprezentują zróżnicowane poglądy, oczekiwania oraz kierują się różnorodnymi wartościami - napisł Tomasz Fulara.
Dalej wyjaśnił, że rozpatrując wnioski o przyznanie honorowego Patronatu, Urząd zwraca uwagę na szereg kryteriów, w tym przede wszystkim znaczenie wydarzenia dla lokalnej społeczności, wartości edukacyjne, kulturowe, wspierające sport, a także wkład inicjatywy w promocję i kształtowanie pozytywnego wizerunku Miasta Lublin.
- Ponadto, rozpatrywane przedsięwzięcie nie może godzić w podstawowe wartości ludzkie, posiadać znamion mowy nienawiści, czy też zachęcać do dyskryminacji. W myśl przyjętych zasad, wyróżnieniem tym nie są obejmowane wydarzenia o charakterze marszu - podkreślił wiceperzydent.
Fulara zaznaczył również, że jak wynika z wniosku o patronat, program „Kultura dla Równości” to cykl wydarzeń kulturalnych, edukacyjnych i społecznych poświęconych równości, prawom człowieka, różnorodności oraz przeciwdziałaniu dyskryminacji.
- Cele tej akcji są bliskie wielokulturowej tożsamości naszego Miasta, jak również wpisują się w założenia kluczowych, w tym strategicznych dla Lublina dokumentów, przyjętych uchwałami Rady Miasta Lublin: Strategii Rozwoju Lublina, która wskazuje na Lublin otwarty i społecznie zaangażowany, „Strategii Kultury Lublin 2030+”, której jednym z priorytetów jest „Dostępność”, zakładająca m.in. wspieranie wydarzeń kulturalnych dedykowanych różnym grupom mieszkańców, czy też idei przewodniej aplikacji Lublina o tytuł ESK 2029 jaką jest RE:UNION, której filarem są inkluzywność i różnorodność - czytamy w odpowiedzi.
Wyjaśnił także, że odnosząc się do świadczeń ze strony Miasta Lublin, jakie miałyby się wiązać z przyznaniem Patronatu, w myśl Regulaminu przyznawania wyróżnienia „Honorowy Patronat Prezydenta Miasta Lublin” przyznanie Patronatu nie oznacza deklaracji wsparcia finansowego lub organizacyjnego. Zaś w odniesieniu do wspomnianej inicjatywy, do Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego w Lublinie nie wpłynął wniosek o zajęcie pasa drogowego, w związku z tym nie miały zastosowania zapisy uchwały Rady Miasta uprawniające do bonifikaty w zakresie opłat.
"Nie odpuszczę tej sprawy"
Radny Gontarz wskazuje na rozbieżności – mimo że samego Marszu nie objęto patronatem, logo patronatu Prezydenta widnieje na plakacie z nagłówkiem „7. lubelski marsz równości”. Dodatkowo radny zarzuca, że zasada o nieobejmowaniu marszów patronatem nie widnieje w oficjalnym regulaminie na stronie miasta.
Radny wskazała też Wydarzenie z programu patronackiego („Speed Friending”, 11 października) ma odbyć się w lokalu QLub przy ul. Głębokiej, na którego prowadzenie i utrzymanie Stowarzyszenie Unia Równości otrzymało miejską dotację (1,3 mln zł na lata 2026–2030, w tym 413 640 zł na utrzymanie). Do tego Centrum Kultury w Lublinie współpracuje przy organizacji Marszu (z jego terenu wyruszy i tam powróci marsz), a instytucja ESK Lublin 2029 została jego partnerką.
- Ratusz odpowiada mi, że marszów patronatem nie obejmuje. A na plakacie z nagłówkiem »7. lubelski marsz równości« stoi logo prezydenta Żuka, organizator mówi, że miejskie Centrum Kultury współpracuje przy organizacji Marszu, a jego partnerem jest miejska instytucja ESK - mówi radny.
Choć wiceprezydent zapewnia o braku bezpośredniego wsparcia finansowego, wskazał, że wniosek o zajęcie pasa drogowego nie wpłynął. Przepisy miejskie przewidują jednak preferencyjne stawki opłat za zajęcie pasa drogowego dla imprez kulturalnych pod patronatem prezydenta.
Gontarz podkreśla, że ratusz nie opowiedział na część pytań (m.in. o datę złożenia wniosku, akceptację plakatu przez Kancelarię Prezydenta czy wydarzenia dla małoletnich) oraz nie udostępnił wniosku o patronat i opinii wydziału. - „Zadałem dziesięć konkretnych pytań i poprosiłem o dwa dokumenty, które zgodnie z regulaminem muszą istnieć. Nie dostałem żadnego. Dostałem za to cytaty ze strategii i zachętę, żebym sam poczytał listę patronatów w internecie - komentuje radny.
Jednak zdaniem radnego najbardziej wymowna okazuje się jednak sprawa QLub. Pytał, jak miasto oddzieli od kosztów Marszu i programu środki z umowy, na mocy której Unia Równości prowadzi Przestrzeń Młodych QLub przy ul. Głębokiej z dotacją 1,3 mln zł na lata 2026–2030 – w tym 413 640 zł na utrzymanie lokalu. Wiceprezydent odpisał, że umowa „nie dotyczy” wydarzenia, a stowarzyszenie rozliczy się w sprawozdaniu. Tymczasem jedno z wydarzeń „Kultury dla Równości”, „Speed Friending” 11 października, odbędzie się właśnie w QLub" przy ul. Głębokiej – w lokalu utrzymywanym z miejskich pieniędzy.
– Wiceprezydent pisze mi, że umowa na QLub nie ma nic wspólnego z tym wydarzeniem. A wydarzenie z programu objętego patronatem odbędzie się w lokalu, na którego utrzymanie miasto przeznacza z pieniędzy lubelskich podatników ponad 400 tysięcy złotych w ramach pięcioletniej dotacji. Kontrolą ma być sprawozdanie samego stowarzyszenia – mówi radny
Na koniec radny zapowiada, że wystąpi do Centrum Kultury w Lublinie i do ESK Lublin 2029 o informację publiczną na temat zakresu współpracy przy Marszu i jej kosztów. Zażąda też udostępnienia wniosku o patronat i opinii wydziału, a po wydarzeniu zapyta o sprawozdanie organizatora i ewentualne zajęcie pasa drogowego
- Mówiłem, że lubelski ratusz zamiast być biały, zielony i czerwony, staje się tęczowy. Dziś mam to na piśmie. Prezydent ma reprezentować wszystkich lublinian, a ratusz stanął murem po jednej stronie sporu światopoglądowego, a gdy radny pyta o podstawy, dostaje ogólniki. Nie odpuszczę tej sprawy - podsumowuje Tomasz Gontarz.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.