Kilka robotów w laboratorium
Po Laboratorium Automatyki, Robotyki, Napędów Pneumatycznych, Hydraulicznych i Technologii Informatycznych Wydziału Matematyki i Informatyki Technicznej oprowadza dr inż. Jarosław Zubrzycki. Znajdują się tam zaawansowane systemy sterowania, układy napędowe i technologie.
- Wykorzystujemy między innymi okulary wirtualnej rzeczywistości - opowiada dr inż. Jarosław Zubrzycki. - Student zakłada je i widzi w swoich rękach teach pendant, na którym programuje pracę robota. Program można od razu przesłać i sprawdzić, czy robot faktycznie działa. Dzięki temu jedno urządzenie może być programowane przez wiele osób jednocześnie.
W laboratorium stoją trzy roboty produkcyjne oraz cobot, czyli robot współpracujący, zaprojektowany do pracy ramię w ramię z człowiekiem. Obok nich jest stanowisko napędów pneumatycznych i hydraulicznych.
- W Polsce są tylko dwa takie miejsca, gdzie można prezentować układy podciśnieniowe w takiej skali - podkreśla dr Zubrzycki. - Do tego dochodzą komputery z zaawansowanym oprogramowaniem: do offline’owego programowania robotów, do symulacji ich pracy, a także do projektowania i testowania napędów hydraulicznych i pneumatycznych.
Dydaktyka i zmiany na rynku pracy
Laboratorium służy przede wszystkim dydaktyce. Uczelnia podkreśla, że to nie przypadek, bo rynek pracy zmienia się szybciej niż programy nauczania, a automatyzacja i robotyzacja stały się koniecznością.
- Podobnych laboratoriów jest w Polsce niewiele - mówi naukowiec. - A żeby odnaleźć się na dzisiejszym, zaawansowanym technologicznie rynku, takie kompetencje są po prostu niezbędne.
Równolegle prowadzone są badania naukowe. Dotyczą zachowania i rozwoju robotów i ich implementacji w przemyśle 4.0, który jak zauważają naukowcy - płynnie przechodzi już w przemysł 5.0. Coraz więcej procesów przenosi się do wirtualnej przestrzeni produkcyjnej. Tam projektowanie, testowanie i optymalizacja odbywają się zanim powstanie fizyczna linia produkcyjna.
Dziś roboty dominują w branży automotive i elektronice, ale coraz bardziej wkraczają do przemysłu farmaceutycznego, medycznego i maszynowego. Zmienia się też rola człowieka. - Spawacze, których praca była nieobojętna dla zdrowia, są zastępowani przez specjalistów programujących urządzenia do wirtualnego spawania - zauważa dr Zubrzycki. - Człowiek fizycznie pracujący staje się operatorem, programistą, nadzorcą procesu.
Odsuwać człowieka od zagrożeń
Politechnika lubelska dodaje, że to kierunek, w którym zmierza współczesny przemysł: odsuwać człowieka od zagrożeń, niebezpiecznego środowiska, monotonnych i obciążających zadań. Zdaniem uczelni jest w tym także odpowiedź na starzenie się społeczeństw i coraz bardziej odczuwalny brak rąk do pracy.
- Automatyzacja i robotyzacja są pewnym remedium – mówi naukowiec. – Ale bez człowieka te systemy są bezużyteczne. Dlatego chcemy kształcić ludzi, którzy odnajdą się w tej nowej rzeczywistości.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.