Od 50 lat dbają o klientów
Od pół wieku jest do dyspozycji mieszkańców. Mowa o sklepie LSS „Merkury” przy ul. Zemborzyckiej 29 w Lublinie. Działalność prowadzi nieprzerwanie od 1976 roku. Od początku był placówką handlową Społem, utworzoną jako osiedlowy pawilon, który, jak na ówczesne realia, oferował mieszkańcom nowoczesną formę robienia codziennych zakupów.
Sklep ma już tyle lat na karku, że na stałe wpisał się w lokalny krajobraz. Powstał w rejonie zabudowy mieszkaniowej i przemysłowej, swoim zasięgiem obejmuje dwie dzielnice: Kośminek i Dzięsiątą.
Przetrwał dynamiczne zmiany gospodarcze i ustrojowe. By utrzymać się na rynku, konieczne było dostosowanie oferty do zmieniających się potrzeb klientów. W efekcie, z asortymentu dostępnego w sklepie przy Zemborzyckiej, do dziś korzystają zadowoleni mieszkańcy tej części stolicy województwa lubelskiego.
Kolejnym wartym podkreślenia jest fakt, że w budynku, w którym znajduje się sklep „Merkury”, działa również firmowa piekarnia Lubelskiej Spółdzielni Spożywców. Dzięki niej codziennie wypiekane jest świeże pieczywo, które trafia na stoły okolicznych mieszkańców.
Zawodowe życie w LSS-ie
O tym, że warto znać blaski i cienie branży spożywczej, wie dokładnie Elżbieta Adamiec, kierowniczka sklepu przy ul. Zemborzyckiej 29 w Lublinie. Dlaczego? Można śmiało napisać, iż LSS „ją wychował”.
- Akurat w tym sklepie pracuję od 25 lat. Łącznie w Lubelskiej Spółdzielni Spożywców od lat 40. Wcześniej pracowałam w innych placówkach. Były zdecydowanie mniejsze. Zaczynałam od małego 5-osobowego sklepu – opowiada Elżbieta Adamiec.
Przez dekady działalności LSS-ów w Lublinie czasy się zmieniały. Na lepsze czy na gorsze? Jak podkreśla kierowniczka sklepu, zdecydowanie na lepsze.
- Przede wszystkim to klient się zmienił. Mamy też teraz system komputerowy. Kiedyś liczyło się wszystko „na piechotę”. To już nie te czasy co kiedyś – mówi z uśmiechem.
„Merkury” jest na 5+
Jednym z walorów sklepu spod szyldu LSS jest własna piekarnia. Dlaczego? Po świeże wypieki, np. cebularze, klienci przyjeżdżają nawet z Czechowa!
- To nie tylko cebularze. Mamy świeżutkie pieczywo, po które rano ustawiają się kolejki, chlebek na zakwasie. Ale jednak to cebularz odgrywa u nas największą rolę – mówi kierowniczka sklepu.
Te słowa potwierdza również pani Teresa, mieszkanka tutejszego osiedla.
- Najczęściej kupuję w tym sklepie produkty mleczne. Ale smaczne są tu również owoce czy różnego rodzaju pieczywa, wszystko świeżutkie. Warto przejść ten kawałek drogi, by zjeść dobry kawałek chlebka – podkreśla.
Zapytany przez nas kolejny klient LSS „Merkury” nie ma wątpliwości, że jakość produktów i obsługa w tym sklepie jest na najwyższym poziomie. A na pytanie, jak się tu robi zakupy, odpowiada:
- Na 5+! Te panie są tak miłe i tak serdeczne, podziwiam ich spokój i grzeczność – puentuje pan Aleksander, mieszkaniec ul. Zemborzyckiej.
Zgrana ekipa od lat
Jaki jest złoty środek, by przetrwać w jednym miejscu zatrudnienia? Wiadomo, że chodzi o odpowiednią atmosferę. W dusznej i ciężkiej nikt długo by nie wytrzymał. A ta w LSS-ie jest bez zarzutu. Potwierdza to pani Anita Semeniuk, która obsługuje klientów na stoisku z mięsem.
- Od sześciu lat pracuję w tym sklepie. Najbardziej cieszy mnie atmosfera wśród pracowników. A także kontakt z klientem. Śmiało mogę powiedzieć, że to taki sklep osiedlowy, więc znamy się z widzenia – przyznaje z uśmiechem.
Warty podkreślenia jest kolejny fakt: pani Anita została „sprzedawcą roku” w plebiscycie Kuriera Lubelskiego.
- Prawdopodobnie zostałam wytypowana przez klientów. Mogę się pochwalić, że zagłosowało na mnie ok. 200 osób. Dlaczego mnie wytypowano? Jestem otwartą i raczej pogodną osobą. Ludzie wolą mieć kontakt z drugim człowiekiem niż z maszyną samoobsługową. Większość naszych klientów to osoby starsze. A one lubią z nami po prostu pogadać. Dzięki temu poznajemy ludzi. A nam jest przyjemnie, gdy ktoś zapyta: "O, dzień dobry, jak się pan lub pani czuje? To miłe".
Z pyszności – zwłaszcza tych piekarniczych – klienci mogą korzystać w godzinach od 6.30 do 20.30 – w dni powszednie oraz w sobotę od godziny 7 do 18.
- Jesteśmy miłe i życzliwe dla klientów. Jak to powiedzieć? Staramy się każdego klienta „dopieścić”. Niech pan pamięta, zawsze najważniejszy jest drugi człowiek – puentuje rozmowę Elżbieta Adamiec.
Sklepy PSS gdzie można kupić nasz magazyn Lublin 24:
- Pl. Wolności 1
- Narutowicza 38/42
- Chrobrego 6
- Grażyny 14
- Wallenroda 13
- Roztocze 12
- Harnasie 11
- Spadochroniarzy 2
- Radzyńska 29
- Lubartowska 43
- Lotnicza 9
- Zemborzycka 29
- Herberta 14
- Kleeberga 12 A
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.