reklama

Palikot promuje się w trumnie. Czy zmartwychwstanie się powiedzie?

Opublikowano:
Autor:

Palikot promuje się w trumnie. Czy zmartwychwstanie się powiedzie? - Zdjęcie główne
Autor: Adrian Grycuk Wikipedia | Opis: Stare dobre czasy, czyli wywiad w sejmie

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Z LublinaJeśli ktoś myślał, że Janusz Palikot da o sobie zapomnieć, zdecydowanie go nie docenił. O skandaliście z Lublina znowu zrobiło się głośno. Wszystko za sprawą szokującej promocji.
reklama

Sporo można mu zarzucić, ale na pewno nie to, że prowadzi nudne życie. Ani, że nie ma pomysłów na monetyzację swojego wizerunku. Co tym razem wymyślił były polityk i biznesmen z Lublina?

Kariera Janusza Palikota

Zaczęło się w latach 90. od studiów filozoficznych, fascynacji Witoldem Gombrowiczem i wina musującego produkowanego pod Biłgorajem.

To ostatnie okazało się strzałem w dziesiątkę. Firmy Ambra a potem Polmos Lublin sprawiły, że stał się milionerem.

Szło znakomicie, więc zamieszkujący wówczas w kamienicy na Starym Mieście w Lublinie biznesmen trafił do wielkiej polityki. Polityki, jak się szybko okazało, okraszonej skandalizującymi wypowiedziami i występami.

reklama

Wielu w pamięć zapadł polityk występujący na konferencji prasowej z silikonowym penisem w prawej i pistoletem w lewej dłoni.

Po opuszczeniu PO w 2010 r. udało mu się odrodzić. Stworzył partię Ruch Palikota. Politycznego paliwa wystarczyło jednak na jedną kadencję.

Niecodzienny sposób na biznes

Palikot wrócił więc do tego, co w przyszłości przyniosło mu największe powodzenie czyli do alkoholu. Zaangażował się Manufakturę Piwa Wódki i Wina. Ta działalność zaprowadziła go ostatecznie do aresztu.

Kontrowersyjne metody zdobywania pieniędzy na finansowanie działalności zakończyły się utratą płynności finansowej i gigantycznym długiem szacowanym na 70 mln zł. Do tego na Palikocie ciąży osiem postawionych przez prokuratora zarzutów, w tym siedem dotyczących oszustw.

reklama

Prokuratura szacuje, że poszkodowanych zostało ponad 5 tysięcy osób. Śledztwo wciąż trwa. Nic więc dziwnego, że przepadł wielki dom na Starym Mieście przy pl. Po Farze w Lublinie i inne nieruchomości. Skończyły się pieniądze.

Janusz Palikot jest już jednak od ponad roku na wolności. Wyszedł za kaucją w wysokości 2 mln zł i – jak informuje – Życie Warszawy, nie próżnuje.

Najwyraźniej książka „Dziennik z więzienia” nie przyniosła autorowi kokosów, bo były polityk realizuje już nowy pomysł na siebie.

Żeby nowy biznes się kręcił, potrzebna jest promocja

Gazeta w swoim wydaniu internetowym podaje, że Palikot promuje w Warszawie… ekskluzywne kolacje.

reklama

„Choć jeszcze niedawno kreował się na bankruta, dziś oferuje spotkania premium, nagrywa dziwne filmy w trumnie i kusi networkingiem w luksusowych apartamentach” – pisze stołeczna gazeta.

Podczas wystawnych kolacji dzieli się swoją receptą na sukces i na podniesienie się po porażce.

Ale żeby znaleźć chętnych, trzeba o sobie przypomnieć. Im efektowniej tym lepiej.

„Palikot nagrywa filmy z tarasów luksusowych apartamentowców w centrum Warszawy. Z okien widać Pałac Kultury i Nauki. Największe kontrowersje wzbudziło jednak nagranie, na którym biznesmen leży w trumnie pod krzyżem.

Po chwili gwałtownie się z niej podnosi i zapowiada, że nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. To symboliczne „zmartwychwstanie” ma zachęcać do kupna biletów na jego najnowsze przedsięwzięcie – opisuje Życie Warszawy.

reklama

Ile taka kolacyjka może kosztować?

Oficjalnie 1500 zł za osobę. Ale w mediach społecznościowych można kupić wejściówkę w cenie 600-700 zł. Podczas sześciogodzinnego spotkania przewidziano podobno konsumpcję dań, które Palikot obiecuje osobiście przyrządzać i wykłady gospodarza. Opowiada o tym, jak stracił 180 mln zł i jak radzi sobie z presją.     

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo