Schemat działania przestępców wykorzystujących metodę oszustwa "na lekarza” jest zawsze bardzo podobny.
- Oszuści wymyślają legendę i dzwonią do starszych osób. Podają się za dyrektorów szpitali czy lekarzy, bądź za członków rodziny i w rozmowie telefonicznej opowiadają o ciężko chorej osobie najbliższej – synu lub córce. Przestępcy żądają dużych sum pieniędzy, często też wypytują o posiadane pieniądze czy kosztowności, które mają sfinansować przeprowadzenie pilnej operacji albo zakup drogich lekarstw - opisuje podkomisarz Kamil Karbowniczek z KWP w Lublinie.
Tą metodą w tym tygodniu zostały oszukane dwie seniorki z Lublina. Straciły łącznie ponad 120 tysięcy złotych.
Uwierzyły w legendę o chorym synu
Najpierw odebrały telefon i rozmawiały z osobą podającą się za dyrektorkę szpitala. Podczas rozmowy zostały zmanipulowane i uwierzyły w legendę o ciężko chorym synu, na którego leczenie potrzebne są pieniądze. W efekcie przygotowały wszystkie swoje oszczędności oraz złotą biżuterie i przekazały oszustom. Przyszli bezpośrednio do ich mieszkań.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.