Najwięcej osób próbowało zdobyć Giewont, Rysy, Świnicę oraz przejść fragmenty Orlej Perci. W takich miejscach wystarczy chwila zawahania jednego turysty, aby za nim utworzył się długi sznur oczekujących. Czas przejścia znacząco się wydłuża, a zmęczenie i pośpiech często prowadzą do niebezpiecznych decyzji. Pracownicy Tatrzańskiego Parku Narodowego przypominają, że planując wycieczkę, warto uwzględnić wielogodzinne opóźnienia i ruszyć na szlak możliwie wcześnie rano.
Problemy zaczynają się już przed rozpoczęciem wędrówki. Kolejki ustawiają się również przed kasami biletowymi. Zakup wejściówki przez internet pozwala ominąć oczekiwanie i szybciej rozpocząć wyprawę, co przy tak dużym natężeniu ruchu może zaoszczędzić sporo czasu.
Ratownicy TOPR zwracają uwagę na jeszcze jeden problem. Podczas akcji z udziałem śmigłowca wiele osób podchodzi zbyt blisko miejsca lądowania, aby zrobić zdjęcia lub nagrać film. Takie zachowanie utrudnia prowadzenie działań i stwarza zagrożenie nie tylko dla ratowników, ale także dla przypadkowych obserwatorów. W chwili akcji każdy metr wolnej przestrzeni ma znaczenie, dlatego służby apelują o bezwzględne wykonywanie poleceń i pozostawienie ratownikom miejsca do pracy.
Doświadczenia z poprzednich wakacyjnych weekendów pokazują, że wzrost liczby turystów niemal zawsze oznacza większą liczbę interwencji. Ratownicy wielokrotnie pomagali osobom, które przeceniły swoje możliwości, źle zaplanowały czas przejścia lub ruszyły w góry bez odpowiedniego wyposażenia. Wysokie temperatury, długie oczekiwanie w kolejkach i trudne odcinki potrafią szybko odebrać siły nawet doświadczonym piechurom.
Tłumy pojawiły się nie tylko na szlakach. Po nieudanych pogodowo dniach wiele osób wybrało także podhalańskie termy. W efekcie popularne kompleksy przez większą część dnia przyjmowały gości przy bardzo wysokim obłożeniu. Wszystko wskazuje na to, że jeśli słoneczna aura utrzyma się dłużej, podobny obraz będzie można zobaczyć także w kolejnych dniach.
- Wiedzieliśmy, że przy ładnej pogodzie będą ludzie, dlatego na Rysy wybraliśmy się o godz. 5:00. Wracaliśmy około 13:00. Takich tłumów, w tym osoby w klapkach i lekkich adidasach, dawno nie widziałam - komentuje Czytelniczka z Lublina, która poinformowała nas o sytuacji w Tatrach.
Planujecie wyjście w góry w weekend? Śledźcie pogodę - już na sobotę przewidywane są gwałtowne burze.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.