Nowe ambulanse - co mają?
Wojewódzkie Pogotowie Ratunkowe SP ZOZ w Lublinie zrealizowało zakup czterech nowych ambulansów sanitarnych. W wyniku postępowania o udzielenie zamówienia publicznego prowadzonego w trybie przetargu nieograniczonego podpisano umowę z wykonawcą,w ramach której pojazdy z elektrycznymi noszami.
Nowe pojazdy zostały zabudowane na bazie samochodu Mercedes Sprinter i wyposażone w automatyczną skrzynię biegów, co znacząco ma zwiększać komfort pracy zespołów ratownictwa medycznego oraz efektywność eksploatacji pojazdów podczas interwencji. Ambulanse typu C – najbardziej zaawansowane w systemie ratownictwa medycznego – zastąpią najbardziej wysłużone karetki znajdujące się dotychczas w taborze jednostki. Zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Zdrowia pojazdy posiadają charakterystyczne żółte oznakowanie, które poprawia ich widoczność i bezpieczeństwo na drodze. Wyposażenie medyczne ambulansów spełnia wszystkie wymogi Narodowego Funduszu Zdrowia. Wartość zakupu ambulansów wyniosła nieco ponad 2 600 000 zł brutto. Inwestycja została w całości sfinansowana ze środków własnych Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego SP ZOZ w Lublinie.
Nowe ambulanse będą stacjonowały w kilku miejscach i są to: Podstacja Felin, Podstacja Czechów, Podstacja Śródmieście, Filia Kraśnik.
Mogą działać na każdym terenie
Jak informuje WPR SP ZOZ w Lublinie - systematyczna wymiana ambulansów stanowi jeden z kluczowych elementów strategii rozwoju. Celem tych działań jest zapewnienie odpowiedniego zabezpieczenia operacyjnego obszaru działania jednostki, poprawa bezpieczeństwa pacjentów oraz stworzenie optymalnych warunków pracy zespołom ratownictwa medycznego. Regularne inwestycje w nowoczesny tabor oraz sprzęt medyczny przyczyniają się do stałego podnoszenia jakości i efektywności udzielanych świadczeń zdrowotnych, a także wzmacniają rolę jednostki w systemie ochrony zdrowia w regionie.
- To są podstawowe karetki, które mogą działać na każdym terenie. Część wyposażyliśmy w nowoczesne nosze elektryczne, które odciążają ratowników. Te de facto powinny działać raczej na terenie miejskim. Karetki na przykład na Czechowie czy w Śródmieściu mają dyżur po 12 wyjazdów, natomiast na terenach wiejskich jest ich wielokrotnie mniej. Dlatego na terenie miejskim te elektryczne nosze się sprawdzają - mówił Artur Niczyporuk, dyrektor Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Lublinie.
Dodał, że karetki stają się "wysłużone" po przejechaniu ok. pół mln km. - Mamy swoje warsztaty, cały czas je remontujemy, cały czas dbamy o przeglądy terminowe. Tabor składa się z Mercedesów Sprinter. Nie dlatego, że to jakiś "wybryk natury," po prostu ujednoliciliśmy tabor, żeby ewentualnie przy awarii jakiegoś pojazdu można było wykorzystać kolejne - wyjaśniał dyrektor.
W samym Lublinie w ciągu doby jedna karetka realizuje średnio 12 wyjazdów na dyżur, przy czym 4 pojazdy są na Czechowie i 5 na Śródmieściu.
"Niemcy robią najlepsze ambulanse w Europie i świecie"
Marszałek Województwa Lubelskiego Jarosław Stawiarski zabrał głos.
- Tak jak Niemcy robią najlepsze ambulanse w Europie i świecie, tak Amerykanie robią najlepszą broń na świecie i samoloty. Mercedesy Sprintery są niezawodne. A jeśli chodzi o broń, w którą ma być wyposażana polska armia to zdecydowanie życzyłbym sobie, żeby były to F35 i wszystkie inne najnowocześniejsze rodzaje broni wyprodukowanej przez Stany Zjednoczone, bo od pewnej technologii nie odejdziemy. Dlaczego ratownicy nie chcą jeździć np. Renault? Bo są gorsze i zawodne, a Mercedes to jest ta solidność - mówił Jarosław Stawiarski, marszałek województwa lubelskiego.
Odznaczenia na akcję ratunkową
Nowe pjazdy zostały uroczyście przekazane ratownikom w piątek (13 marca) na Placu Teatralnym pod Centrum Spotkania Kultur w Lublinie. Przy okazji wyróżnieni zostali również ratownicy medyczni za szczególne zaangażowanie i profesjonalizm podczas zeszłoczonej akcji ratunkowej na drodze ekspresowej S19.
Medale otrzymali: Łukasz Burak, Paweł Gułowski i Arkadiusz Łukasik.
Zespół ratownictwa medycznego L01 244 z Filii Kraśnik Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego SP ZOZ w Lublinie, działając pod zdalną koordynacją Koordynatora Medycznego Filii Kraśnik - Łukasza Buraka, jako pierwszy dotarł na miejsce karambolu z udziałem 18 pojazdów 19 grudnia 2025 r. W zdarzeniu poszkodowanych zostało 12 osób. Ratownicy przeprowadzili segregację medyczną TRIAGE oraz koordynowali działania medyczne z udziałem 12 zespołów ratownictwa medycznego. - Szczególne uznanie należy się Panu Arkadiuszowi Łukasikowi oraz Panu Pawłowi Gułowskiemu, którzy dzięki swojej wiedzy, doświadczeniu i opanowaniu znacząco przyczynili się do sprawnego przebiegu akcji ratunkowej - podkresla WPR.
W ocenie dyrektora WPR - "Zespół sprawdził się doskonale, spotkało się to z aplauzem innych służb, a także społeczeństwa".
"Nie czuję się bohaterem"
Jednym z odznaczonych był Arkadiusz Łukasik - ratownik medyczny Wojewódzkie Pogotowie Ratunkowe w Lublinie. W ratownictwie medycznym pracuje od 2004 roku. Jest to dla niego pierwsze wyróżnienie w karierze. Wspominając całą akcję podkreśla, że było to duże wyzwanie. Zadania jego zespołu polegały na na tym, żeby przeprowadzić segregację medyczną i udzielić pierwszej pomocy w pierwszych minutach po zdarzeniu.
- Takich zdarzeń jest niewiele w skali kraju. Najtrudniej jest w pierwszych minutach, kiedy dojeżdżamy, jest rozpoznanie sytuacji. Logistycznie jest to bardzo duże wyzwanie, ale muszę też zwrócić uwagę na pewien bardzo istotny fakt - tutaj na obwodnicy Kraśnika wszystko zagrało. Dyspozytorzy medyczni spisali się na medal, oni zorganizowali bardzo dobrze tę współpracę na miejscu zdarzenia. Praktycznie w niedługim czasie po nas mnóstwo zespołów dojechało, także z sąsiednich województw - opowiadał nam Arkadiusz Łukasik. - Nie czuję się bohaterem. Żaden z nas nie czuje się bohaterem, ponieważ jest to nasza praca.
Nowe ambulanse bezpieczniejsze
- Pierwsza pomoc to przede wszystkim udrożnienia dróg oddechowych, ocena stanu świadomości, tamowanie krwotoków i krwawień. Natomiast my działamy w ten sam sposób, tylko że dajemy już tą pomoc bardziej specjalistyczną, rozwiniętą o procedury tamowania krwotoków i krwawień w sposób zaawansowany. Zaawansowane uciskanie klatki piersiowej, monitorowanie pacjenta, szybki transport do szpitala - mówi o swojej pracy z kolei ratownik Piotr Jewsiejczyk.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.