Sprawą tego oszustwa, które miało miejsce na początku lutego, zajmuje się lubelska policja.
Tajna operacja wymierzona w szajkę oszustów
- Z zawiadomienia pokrzywdzonego, 66 – letniego mieszkańca Lublina, wynika, że na jego telefon stacjonarny zadzwoniła kobieta, podająca się za funkcjonariusza CBŚP. Oszuści przekazali pokrzywdzonemu informację, że prowadzona jest tajna operacja wymierzona w szajkę oszustów, a środki pieniężne, które mężczyzna posiada na swoim rachunku bankowym są zagrożone. Skutkiem tego telefonu była wypłata przez pokrzywdzonego pieniędzy w jednym z banków przy ulicy Lipowej w Lublinie, które następnie przekazał nieznanemu sprawcy w Ogrodzie Saskim - informuje podinspektor Kamil Gołębiowski z KMP w Lublinie.
Mężczyzna stracił 40 000 złotych.
Za przestępstwo oszustwa grozi sprawcy do 8 lat pozbawienia wolności.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.