Ile pieniędzy kluby z Lublina dostały od miasta? Motor Lublin znów najwięcej
W 2025 roku Miasto Lublin przeznaczyło na wsparcie klubów sportowych 24 mln złotych. Najwięcej z tej kwoty otrzymał piłkarski Motor Lublin, którego kasę zasilono kwotą 5,15 mln złotych. 3,65 mln otrzymał koszykarski Start Lublin, 3,55 mln szczypiornistki MKS-u Lublin i żużlowcy Motoru Lublin, a 3,2 mln złotych wpadło na konta Bogdanki LUK Lublin.
Na początku 2026 roku przyznano klubom kolejną pulę pieniędzy na pierwsze półrocze. Znów najwięcej dostał Motor - tym razem 2,5 mln złotych. Żużlowcy, koszykarze Startu i piłkarki ręczne otrzymali z kolei po 1,9 mln, a siatkarze 1,8 mln. Łącznie miasto przeznaczyło na zadanie "szkolenie i udział w rozgrywkach ligowych w kategoriach wiekowych seniorów - gry zespołowe" 14 mln 450 tys. złotych. W drugim półroczu ta kwota oczywiście wzrośnie. Dla porównania w budżecie miasta ustalono tegoroczne wydatki na blisko 4 mld złotych.
A jak jest w innych miastach? Tam dają na sport jeszcze więcej
Samorządy w innych miastach są w stanie wydawać na sport jeszcze więcej, niż wydaje się w Lublinie. Ostatnio w piłkarskiej Polsce głośno było o przypadku Śląska Wrocław, który to w styczniu otrzymał od miasta aż 30 mln złotych. Jest to jednak klub miejski, który nie ma prywatnego inwestora tak jak Motor, którego większościowym udziałowcem jest miliarder Zbigniew Jakubas. Inny pierwszoligowiec Ruch Chorzów w 2026 roku od miasta otrzyma z kolei 6,8 mln złotych, bo taka kwota została zabepieczona w budżecie miasta. Do tego 17 mln zostanie przeznaczone na budowę nowego stadionu przy ul. Cichej 6.
W 2025 roku w ekstraklasie były jednak tylko dwa kluby piłkarskie, które od swoich miast dostały więcej niż "Motorowcy". Mowa o Pogoni Szczecin, której samorząd przekazał 6,4 mln złotych oraz o Lechii Gdańsk, która to absolutnie bije konkurecnję na głowę. W 2025 roku otrzymała od miasta aż 10,16 mln złotych. Dla porównania Lech Poznań nie otrzymał ani złotówki, na konto Legii Warszawa wpadło 2,2 mln złotych, a Jagiellonia Białystok otrzymała trzymilionowe wsparcie. Trzy ostatnie kluby rywalizowały nie tylko w ekstraklasie, ale również w europejskich pucharach, gdzie Lech i Jagiellonia dotarły nawet do 1/16 finału Ligi Konferencji.
Co mówią o tym mieszkańcy Lublina? "To jest bardziej potrzebne"
Wiemy już, że na sport w Lublinie wydaje się sporo, a najwięcej korzysta na tym Motor Lublin. Mieszkańców miasta zapytaliśmy jednak o wszystkie kluby. Zadaliśmy im następujące pytanie: "Czy według Ciebie miasto Lublin przeznacza za dużo pieniędzy na wsparcie klubów sportowych?". Jak można się domyślić, opinie są bardzo różne. Oto one:
- Uważam, że miasto nie przeznacza na kluby sportowe za dużo pieniędzy, zwłaszcza że Motor, czy Bogdanka LUK to są chluby naszego miasta. Dlatego też powinno przeznaczać się na to pieniądze. W przypadku Motoru to chyba nawet mało, bo właściciel inwestuje w Motor, piłkarzy i ich rozwój jeszcze wiecej - mówi nam 26-letnia pani Julia.
- Może gdzieś indziej ulokować te pieniądze? Sport też jest ludziom potrzebny, ale jest wiele innych potrzeb w mieście. Może więcej dać na służbę zdrowia? Wiadomo w jakim stanie jest. Ja rozumiem, że sport...ale moim zdaniem to jest bardziej potrzebne. Może do sportu trzeba dać mniej, niech robią to prywatni sponsorzy. Służba zdrowia jest potrzebna każdemu - dodaje 69-letnia pani Barbara.
- Na Motor trzeba dać więcej. W skali takiej np. Warszawy ta cała kwota to jest nic. Widać rozwój lubelskiego sportu, a to przecież promocja miasta. Na mecze przyjeżdzają kibice, to się wszystko promuje - mówi 28-letni pan Dawid. Kiedy doptujemy, czy nie lepiej byłoby wspierać np. promocję sportu wśród dzieci dodaje: - A po co? Przecież jest tyle orlików, boisk, młodzież ma gdzie się szkolić. Jeśli kluby chcą, to niech finansują szkolenie młodzieży nawet z tych pieniędzy od miasta. Każdy niech robi pod siebie i swój plan rozwoju.
Inną perspektywę prezentuje pan Filip. - Ja uważam, że sport w pierwszej kolejności powinien być dla obywateli. Za te pieniądze powinno się na przykład rozpoczynać inicjatywy wspierające ruch dla mieszkańców Lublina. Natomiast duża ilość drużyn na najwyższych poziomach rozgrywkowych wpływa pozytywnie na miasto, jego prestiż i nawet turystykę - twierdzi 30-latek.
- Nawet zwiększenie tych środków na sport nie zmieniło by zbyt wiele w skali wydatków na inne rzeczy, a rozwój drużyn zmieniłby sporo i dał dużo radości. Inwestujowanie w kluby zwiększa ich zasobność portfela pozwalającą na przykład na ściąganie lepszych zawodniczek i zawodników, nawet młodzieży z innych szkółek - mówi z kolei 25-letni pan Marcel.
- Sport jest nam bardzo potrzebny, ale te pieniądze to chyba zbyt duża suma. Może lepiej przeznaczyć to np. na przebudowę ulic, bo to jest problem Lublina. Przez to są problemy z dojazdami, z komunikacją miejską. A może na służbę zdrowia? Jest ciężko np. z terminami do lekarzy - sądzi pan Rafał, 33-latek.
A Ty, uważasz, że miasto daje zbyt dużo pieniędzy na kluby sportowe w Lublinie? Odpowiedz poniżej:
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.