Dyrektor lubelskiego NFZ dementuje
Lubelski Oddział Wojewódzki Narodowego Funduszu Zdrowia zapewnił w ostatnim czasie, że darmowe badania profilaktyczne, takie jak testy HPV HR, mammografia oraz kolonoskopia, będące kluczowe dla wczesnego wykrywania nowotworów - są w pełni dostępne. Podkreśla, że bezpłatne badania profilaktyczne są możliwe dzięki środkom z NFZ. Dodaje, że badania diagnostyczne dla dzieci i młodzieży do 18 roku życia oraz badania w ramach diagnostyki i leczenia onkologicznego (DILO) są finansowane w 100% dla wszystkich pacjentów w tych grupach.
- Finansowanie profilaktyki, badanie pacjentów z kartą diagnostyki i leczenia onkologicznego (DiLO) oraz badania dla dzieci i młodzieży do 18 roku życia są zabezpieczone i finansowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia w 100% - przypomina Paweł Piróg, dyrektor Lubelskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ. - Chciałbym zdementować informację o ograniczeniu finansowania profilaktyki. To nieprawda. Badania profilaktycznie były, są i będą finansowane przez NFZ w 100 procentach. Mówimy o takich badaniach jak testy HPV HR, mammografia oraz kolonoskopia, które są kluczowe dla wczesnego wykrywania nowotworów.
Z informacji przekazanych przez NFZ wynika, że kobiety w wieku 25-64 lata mogą wykonać test HPV HR. To podstawowe badanie, które ma zwiększać skuteczność wykrywania stanów przedrakowych i pozwalać zahamować rozwój raka szyjki macicy na wczesnym etapie. Z kolei kolonoskopia jest dostępna zarówno dla kobiet, jak i mężczyzn w wieku 50-65 lat i – przy braku czynników ryzyka – przeprowadzana jest raz na 10 lat. W przypadku osób, u których w najbliższej rodzinie wystąpił nowotwór jelita grubego, badanie to może być jednak zlecone wcześniej, już od 40. roku życia. Zaś profilaktyczna mammografia jest przeznaczona dla kobiet od 45 do 74 roku życia. Można ją zrobić w pracowniach stacjonarnych oraz w mammobusach.
- Skuteczność profilaktyki zależy w dużej mierze od zaangażowania całego społeczeństwa, a także od przeciwdziałania dezinformacji. Dlatego chciałbym zdecydowanie zdementować informację o ograniczeniu dostępu do profilaktyki. To nieprawda - podkreśla dyrektor Paweł Piróg.
Szybka ścieżka onkologiczna
Poza tym podkreślono, że badania diagnostyczne kosztochłonne, czyli tomografia komputerowa, rezonans magnetyczny, gastroskopia i kolonoskopia, są nielimitowane i dostępne w szybkim terminie dla pacjentów, u których lekarze podejrzewają chorobę onkologiczną. - Taki pacjent powinien otrzymać kartę Diagnostyki i Leczenia Onkologicznego (DiLO). Karta DiLO uprawnia pacjenta do tzw. szybkiej ścieżki onkologicznej. Oznacza to, że badania takiego pacjenta są traktowane priorytetowo, a placówka medyczna otrzyma 100 % płatności za każde takie świadczenie – wyjaśnia Piróg.
Taka sytuacja dotyczy również dzieci i młodzieży do 18 roku życia. Wszystkie badania pacjentów w tej grupie wiekowej maja być sfinansowane w 100%.
Od drugiego kwartału tego roku ma zmienić się sposób płatności przez NFZ za badania diagnostyczne ambulatoryjne, które wykraczają poza umowę z Narodowym Funduszem Zdrowia. Zmiana dotyczy rozliczenia nadwykonań. - Zostało utrzymane nielimitowane rozliczanie badań, z tym, że każde badanie diagnostyczne wykonane ponad wartość umowy, NFZ będzie finansował stawką korygującą (degresywną): w endoskopii (gastroskopia i kolonoskopia): 60% w diagnostyce obrazowej (tomografia komputerowa i rezonans magnetyczny): 50% - wyjaśnia NFZ.
Funduszu podsumowuje, że na zdrowie rok do roku przeznacza więcej środków, ale wydatki na ten cel rosną jeszcze szybciej. W 2021 r. budżet NFZ po raz pierwszy przekroczył 100 mld zł. Pięć lat później, w 2026 r. plan finansowy Funduszu jest dwukrotnie wyższy – ponad 200 mld zł.
Fundacja komentuje i wylicza problemy
Do informacji przekazanych przez NFZ odniosła się Onkofundacja Alivia działająca na rzecz pacjentów onkologicznych. Zwraca ona uwagę, że pacjenci onkologiczni teoretycznie mają zagwarantowaną szybką ścieżkę diagnostyki i leczenia. Jednak jej zdaniem - w praktyce problemem jest moment, w którym pacjenci realnie na nią trafiają.
- W wielu przypadkach karta DILO nie jest wystawiana na etapie podstawowej opieki zdrowotnej (POZ), lecz dopiero w szpitalu, gdy proces diagnostyczny jest już zaawansowany. Oznacza to, że pacjenci przez długi czas pozostają poza szybką ścieżką i czekają w standardowych kolejkach na badania takie jak tomografia komputerowa, rezonans magnetyczny czy endoskopia - wyjaśnia nam Paulina Gadomska-Dzięcioł, koordynatorka ds. relacji zewnętrznych w Onkofundacji Alivia.
Paulina Gadomska-Dzięcioł dodaje, że z danych NFZ wynika, że jedynie około 35 procent kart DILO wystawianych jest w POZ, co potwierdza, że większość pacjentów trafia do systemu przyspieszonego dopiero na późniejszym etapie diagnostyki. - W efekcie mechanizm, który miał skracać czas do rozpoznania i leczenia, w wielu przypadkach nie działa od samego początku ścieżki pacjenta - uzupełnia.
Wstrzymanie zapisów, brak terminów w 2 szpitalach na Lubelszczyźnie
Fundacja Alivia zwraca również uwagę, że pacjenci już dziś odczuwają skutki ograniczonej dostępności diagnostyki i niepewności systemowej. Potwierdzają to sygnały napływające z województwa lubelskiego.
- W SPZOZ w Krasnymstawie pacjenci słyszą, że wstrzymano zapisy na gastroskopię i kolonoskopię z powodu wdrożenia limitów, a ewentualne terminy mają pojawić się najwcześniej w czerwcu. Z kolei w Szpitalu Powiatowym w Rykach pacjentom przekazywano informacje o braku terminów na tomografię komputerową, kolonoskopię i gastroskopię oraz o braku grafików na kolejny miesiąc, co uniemożliwia nawet zapisanie się na badanie - wymienia Gadomska-Dzięcioł.
Według koordynatorki - takie sytuacje pokazują, że problem nie ma wyłącznie charakteru formalnego czy finansowego, lecz bezpośrednio przekłada się na codzienne doświadczenia pacjentów. W jej opinii osoby z podejrzeniem nowotworu często nie wiedzą, kiedy zostaną przebadane, a w chorobach onkologicznych czas ma kluczowe znaczenie. - Traktowanie badań jako obszaru oszczędności, a nie inwestycji, prowadzi do późniejszych rozpoznań, trudniejszego leczenia oraz wyższych kosztów w przyszłości, zarówno finansowych, jak i społecznych - dodaje.
W związku z tym Fundacja apeluje o zwiększenie i stabilizację finansowania Narodowego Funduszu Zdrowia, rezygnację z działań ograniczających dostęp do diagnostyki, przeprowadzenie audytu efektywności wydatków oraz przedstawienie długoterminowego planu stabilizacji systemu ochrony zdrowia na lata 2026–2027. Podkreśla również, że mimo wielokrotnych apeli kierowanych do instytucji publicznych, wciąż brakuje systemowej odpowiedzi na zgłaszane przez pacjentów problemy.
Pacjent o swojej sytuacji
Jak mówi jeden z pacjentów onkologicznych, związany z fundacją: "Dopiero w szpitalu dowiedziałem się, że mogłem być w szybkiej ścieżce. Wcześniej po prostu czekałem na badania, nie wiedząc, że czas ma aż takie znaczenie. W chorobie nowotworowej każdy tydzień ma znaczenie, a ja straciłem ich kilka na samym początku”.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.