Pożar kościoła w Lublinie w Święta Bożego Narodzenia
Pożar kościoła pw. Najświętszego Serca Jezusowego w Lublinie wybuchł w poranek Bożego Narodzenia, 25 grudnia 2025 roku, około godz. 7. Ogień objął drewnianą konstrukcję dachu oraz poddasze świątyni znajdującej się przy ul. Kunickiego. W trwającej wiele godzin, niezwykle trudnej akcji gaśniczej – prowadzonej przy silnym mrozie i dużym zadymieniu – wzięło udział ponad 80 strażaków.
Strażakom udało się powstrzymać ogień przed przedostaniem się do głównej nawy kościoła. Dzięki temu oraz sprawnej ewakuacji, ocalały cenne rzeźby, naczynia i szaty liturgiczne.
Poważnemu zniszczeniu uległo poszycie dachu. Po katastrofie nadzór budowlany wyłączył obiekt z użytkowania ze względu na ryzyko zawalenia, a nabożeństwa przeniesiono do sali w domu parafialnym.
Koniec śledztwa. Prokurator badał, czy ktoś nie podpalił świątyni
Sprawę pożaru badała Prokuratura Rejonowa w Lublinie. Śledztwo zostało zamknięte 28 sierpnia.
Postępowanie, prowadzone było w sprawie sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia wielu osób lub mienia w wielkich rozmiarach mającego postać pożaru i zostało zakończone ze względu na stwierdzenie, że zdarzenie nie zawierało znamion przestępstwa. W toku śledztwa wykluczono celowe działanie lub zaniedbanie. Decyzja o umorzeniu wynika z braku możliwości przypisania sprawstwa konkretnemu podmiotowi, co w konsekwencji eliminuje podstawy do odpowiedzialności karnej za sprowadzenie zdarzenia zagrażającego życiu lub mieniu
- przekazuje prok. Marcin Kozak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie.
Biegły wskazał na instalację fotowoltaiczną
Najbardziej prawdopodobną przyczynę pożaru określił biegły, powołany przez prokuratora do zbadania tej sprawy.
Zdaniem biegłego najbardziej prawdopodobną przyczyną powstania pożaru, który swoje źródło miał na dachu obiektu, było wejście instalacji fotowoltaicznej w tryb awaryjny, co spowodowane było długotrwałą ciągłą pracą instalacji
- dodaje prok. Marcin Kozak.
Śledczy wskazują też na "nieszczęśliwy splot okoliczności technicznych".
W toku działań ratowniczo-gaśniczych trwających ponad dobę ewakuowano bezpiecznie około 30 osób przebywających w budynku, a biegły z zakresu pożarnictwa wskazał, że ogień rozprzestrzeniał się z północnej części dachu w wyniku nieszczęśliwego splotu okoliczności technicznych
- zaznacza przedstawiciel prokuratury.
W wyniku wybuchu grudniowego pożaru nikt nie odniósł obrażeń. Budynek kościoła pw. Najświętszego Serca Jezusowego nadal jest całkowicie wyłączony z użytkowania.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.