"Przeciwko przerażającym, haniebnym praktykom"
W poniedziałek (6 lipca) pod Wojewódzkim Szpitalem Specjalistycznym przy al. Kraśnickiej w Lublinie po raz kolejny odbył się publiczny różaniec. Wzięła w nim udział m.in. Kaja Godek związana z Fundacją Życie i Rodzina. Aktywiści sprzeciwiają się np. aborcji.
- LUBLIN. NIE DAMY SIE ZASTRASZYĆ! PUBLICZNY RÓŻANIEC POD ABORTORIUM NA KRAŚNICKIEJ. Przed Wojewódzkim Szpitalem Specjalistycznym w Lublinie odbył się Publiczny Różaniec o Zatrzymanie Aborcji zorganizowany przez Fundację Życie i Rodzina. Wiele osób przyszło zaprotestować przeciwko przerażającym, haniebnym praktykom tej placówki, która chroni jedynie niektórych pacjentów. Organizatorzy podczas przemówień odnieśli się również do oświadczenia opublikowanego przez szpital. Podkreślono, że aborcja jest czynem niehumanitarnym, bez względu na obowiązujące prawo, a oprawcy świadomie pozbawiają życia dzieci - bo przecież trudno podejrzewać lekarzy o nieświadomość. Co więcej, trudno o zaufanie do zawodu lekarza, gdy coraz mocniej kojarzy się on nie z ratowaniem życia, a wręcz z odbieraniem go - czytamy na profilu Facebook Kai Godek.
Co na to szpital?
- W wezwaniu podkreślono, że naruszenia te mają charakter ciągły, wielokrotny i umyślny. Polegają one przede wszystkim na prowadzeniu przez Kaję Godek Fundację Życie i Rodzina zorganizowanej kampanii medialnej, obejmującej publikacje w mediach społecznościowych, wypowiedzi publiczne, organizowanie wydarzeń oraz rozpowszechnianie materiałów zawierających nieprawdziwe informacje, manipulacje, sugestie i insynuacje godzące w dobre imię Szpitala oraz osób wykonujących w nim zawody medyczne - przekazał nam 7 lipca szpital.
- Nie stanowią rzeczowej krytyki działalności podmiotu leczniczego, lecz konsekwentnie prowadzoną kampanię dezinformacyjną, której skutkiem jest podważanie społecznego zaufania do Szpitala jako publicznego podmiotu leczniczego, jego lekarzy, położnych, pielęgniarek i pozostałego personelu medycznego - podkreśla szpital. - Granice dopuszczalnej krytyki zostały w niniejszej sprawie w sposób oczywisty przekroczone. Zamiast rzetelnego dążenia do wyjaśnienia okoliczności konkretnego zdarzenia medycznego, podjęto działania polegające na systematycznym budowaniu jednostronnej narracji, w której Szpital przedstawiany jest jako instytucja działająca bezprawnie, ukrywająca rzekome nieprawidłowości oraz świadomie naruszająca prawa pacjentów.
Do czego wzywa placówka?
- W przypadku niewykonania powyższych żądań, Szpital zostanie zmuszony do podjęcia stosownych kroków prawnych na drodze postępowania sądowego, dochodząc ochrony dóbr osobistych personelu medycznego i Szpitala w pełnym zakresie przewidzianym przepisami prawa - podsumował szpital w przesłanym nam oświadczeniu.
Od czego się zaczęło?
- Szpital zataja dokładną datę zdarzenia, ukrywa też, co zrobiono z dzieckiem, ile ono żyło i w jaki sposób zostało pozbawione życia. Wiadomo jednak, że maluch poniósł śmierć już poza organizmem matki. Składamy w tej sprawie zawiadomienie do Prokuratury - czytamy w artykule na stronie Fundacji. - W odpowiedzi na pytania o doprecyzowanie, co dokładnie stało się z dzieckiem urodzonym żywo z aborcji w Lublinie, szpital uciekł w ogólniki: „Każde żywe urodzenie podlega przekazaniu Zespołowi Neonatologicznemu. W tygodniu ciąży 23-24 reanimacja wykonywana jest na prośbę matki. Jeśli rodzice wyrażają wolę ratowania życia dziecka za wszelką cenę (podkreślenie FŻiR), podejmowane są próby ratowania go przez lekarza specjalistę neonatologa oraz pielęgniarkę/położną neonatologiczną”.
Jak jeszcze dodano przedstawiciel szpitala "odmawia odpowiedzi na pytania, co konkretnie zrobili z dzieckiem, zasłaniając się tym, że „pytania odnoszą się do konkretnej osoby”.
- Urodzenia żywe z aborcji mają zwykle miejsce na późnych etapach ciąży – najczęściej po 18.-20. tygodniu. Istnieją jednak doniesienia, że mogą się zdarzyć jeszcze wcześniej. Najczęściej urodzone żywo wcześniaki zostawia się, by zmarły, określając to działanie jako „postępowanie wyczekujące”. Dziecko dusi się wówczas na śmierć, gdyż jego układ oddechowy nie jest dostatecznie rozwinięty - czytamy na stronie.
Dodano, że Fundacja zawiadamia Prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa poprzez nieudzielenie pomocy medycznej dziecku urodzonemu żywo z aborcji, będącemu w stanie zagrożenia życia. Fundacja zorganizowała Publiczny Różaniec o zatrzymanie aborcji, który miał miejsce pod szpitalem 1 czerwca, czyli w Dzień Dziecka.
Całość artykułu znajduje się na stronie Fundacji.
1 czerwca dyrekcja szpitala przekazała nam oświadczenie dotyczące całej sprawy.
- W związku z informacjami rozpowszechnianymi w przestrzeni publicznej przez przedstawicieli Fundacji Życie i Rodzina, dotyczącymi rzekomych nieprawidłowości przy udzielaniu świadczeń zdrowotnych oraz procedury tzw. „żywego urodzenia z aborcji”, Dyrekcja Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego w Lublinie kategorycznie oświadcza, że wszystkie zabiegi medyczne w tutejszej placówce są realizowane w ścisłej zgodzie z przepisami powszechnie obowiązującego prawa oraz najwyższymi standardami wiedzy medycznej - czytamy w przesłanym oświadczeniu, w którym dodano m.in. też, że "W tym konkretnym przypadku, na który powołuje się Fundacja Życie i Rodzina, możemy jedynie poinformować, że życia dziecka, pomimo przeprowadzenia pełnej resuscytacji, nie udało się uratować".
29 czerwca pojawiło się kolejne (o którym mowa wcześniej) oświadczenie dyrekcji szpitala, która chciała przeprosin dla placówki od aktywistów. Na nie z kolei pojawiła się odpowiedź na stronie fundacji, gdzie opublikowano "Oświadczenie ws. stanowiska Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Lublinie. „Zamiast wydawać komunikaty, skończcie z aborcją!”. Według autorów placówka wydała oświadczenie, w którym stawia Fundacji i Godek absurdalne zarzuty. - W ten sposób najwyraźniej stara się odwrócić uwagę opinii publicznej od sedna sprawy – zabijania dzieci poprzez aborcję w murach tej placówki - czytamy w obszernym oświadczeniu, podpisanym przez Godek.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.