reklama

Fascynujące losy wyjątkowego obrazu. Dopiero nad Bystrzycą znalazł spokojną przystań

Opublikowano:
Autor:

Fascynujące losy wyjątkowego obrazu. Dopiero nad Bystrzycą znalazł spokojną przystań - Zdjęcie główne
Autor: Kamil Dąbski | Opis: Obraz Matki Boskiej Latyczowskiej

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Z LublinaChyba wszyscy w Lublinie przynajmniej słyszeli o obrazie Matki Boskiej Płaczącej znajdującym się w katedrze. Jednak w mieście jest też inny święty wizerunek otoczony kultem znacznie dłużej. Gdzie po setkach lat zawisł cudowny obraz z Kresów?
reklama

Prezentujemy kolejny artykułu z naszego cyklu „Nieznane historie Lublina” . Dzis mamy dla Czytelników temat łączący Lubelszczyznę z Kresami Wschodnimi.

 

Z ziemi włoskiej do (kresowej) Polski

Obraz Matki Boskiej Latyczowskiej należy do wyobrażeń Maryi z dzieciątkiem Jezus trzymanym na rękach, wzorowanych na Matce Boskiej Śnieżnej znajdującej się w Rzymie. To właśnie z tego miasta przywędrował do Polski latyczowski święty obraz. W latach największej potęgi Rzeczpospolitej Obojga Narodów papież Klemens VIII pobłogosławił kopię obrazu Matki Boskiej Śnieżnej i wręczył ją dominikanom, którzy udali się na rozległe tereny polskiego Podola w celach duszpasterskich.

reklama

Biskup kamieniecki (rezydujący w słynnym Kamieńcu Podolskim) Paweł Wołucki umieścił braci zakonnych w niewielkim Latyczowie. Działo się to w roku 1606, jednak sami dominikanie wyruszyli z Rzymu jeszcze w ostatnich latach XVI wieku i to właśnie końcówkę tego stulecia uznaje się za moment powstania obrazu.

     ę

Koronacja z błogosławieństwem Watykanu

reklama

Obraz latyczowski szybko zaczął słynąć cudami, już w XVII wieku otaczany był kultem wykraczającym poza samo Podole. Jednak w tych czasach nad Rzeczpospolitą napłynęły ciemne chmury. W czasie niszczycielskiego powstania Chmielnickiego w 1648 roku obraz ocalał z zagłady klasztoru i zamku w Latyczowie. Dominikanie zdołali na czas przewieźć go do bezpiecznego Lwowa, gdzie pozostał aż do 1772 roku.

Wkrótce potem nastąpiło uroczyste ukoronowanie obrazu na mocy decyzji papieża Piusa VI. Miało to miejsce 4 listopada 1778 roku. Niedługo później Rzeczpospolita zniknęła z mapy a Latyczów znalazł się pod zaborem rosyjskim.

Ciągłe przenosiny na tle zawieruchy dziejów

reklama

Obraz wisiał jednak spokojnie w swoim kresowym miasteczku aż do wybuchu I wojny światowej. Wtedy to czasowo ukryto go w Winnicy. Gdy walki ustały, wrócił do Latyczowa już po raz ostatni. W roku 1920 bolszewicy weszli na Podole. Po podpisaniu pokoju polsko-bolszewickiego Latyczów znalazł się po rosyjskiej stronie granicy. Wtedy to wojsko polskie ewakuowało święty wizerunek aż do Warszawy.

Znajdował się tam przez kilkanaście lat, podczas gdy szukano  mu odpowiedniego miejsca w stolicy, gdzie mógłby zostać już na stałe. Jednak w 1933 roku zapadła decyzja o powrocie Matki Boskiej Latyczowskiej na Kresy. Obraz zawisł w kościele Trójcy Przenajświętszej w Lubomlu na Wołyniu.

Ta średniowieczna świątynia zbudowana została przez króla Władysława Jagiełłę w podzięce za zwycięstwo grunwaldzkie. Jednak Luboml także stał się jedynie etapem w wędrówce obrazu.

reklama

Już w 1935 przeniesiono go do katedry w Łucku, który był stolicą województwa wołyńskiego. Tam spędził następne 10 lat, w tym czas II wojny światowej. W roku 1945 nastąpiły wysiedlenia Polaków z Łucka za Bug. Wraz z nimi na zachód udały się siostry służki NMP,  które zabrały ze sobą cudowny wizerunek, aby nie zostawić go na łup władzy sowieckiej. Tym sposobem obraz dotarł do Lublina.

   

Dziesięciolecia na uboczu

Po przybyciu do Lublina obraz znalazł się w kaplicy domu zakonnego sióstr służek NMP przy ulicy Bernardyńskiej, a następnie 1 Armii Wojska Polskiego (obecnie Żołnierzy Niepodległej). Decyzja o pozostawieniu Matki Boskiej Latyczowskiej na uboczu wiązała się z sytuacją polityczną i obawą przed władzami komunistycznymi.

Po zmianach ustrojowych roku 1989 zaczęto się zastanawiać nad wyeksponowaniem obrazu. Minęło jednak wiele kolejnych lat, zanim zapadły konkretne decyzje.

   

Miejsce uroczystego kultu

Stało się to dopiero w 2014 r. Wtedy to zdjęto z niego wotywne suknię i korony, które pozostawiono u sióstr, a święty wizerunek po konserwacji trafił do kościoła pw. Matki Bożej Różańcowej na lubelskich Czubach. Odbyło się to dnia 4 października, czyli dokładnie w 236 rocznicę koronacji obrazu.

Kilka lat później, w 2017 r., kościół uzyskał status sanktuarium Matki Boskiej Latyczowskiej. Ostatnim ważnym wydarzeniem była ponowna koronacja obrazu. Odbyła się 7 października 2018 roku, kiedy to arcybiskup Stanisław Budzik ukoronował Maryję i małego Jezusa koronami pobłogosławionymi przez papieża Franciszka.

   

Inne wizerunki Matki Boskiej Latyczowskiej

Obraz już na stałe związał się z Lublinem, ale jego brak odczuwany jest we współczesnym Latyczowie na Ukrainie. W roku 2006 z Krakowa do Latyczowa przybyła kopia świętego obrazu, pobłogosławiona przez Benedykta  XVI. Tym samym w Latyczowie znajduje się przynajmniej namiastka świętego wizerunku, noszącego przecież nazwę od tego miasta.

Również w Warszawie znajduje się kopia obrazu. Powstała ona w latach 30-tych, kiedy to zapadła decyzja o przeniesieniu wizerunku ze stolicy z powrotem na Kresy. Kopia wisi w Kościele Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny w Warszawie, gdzie przetrwała II wojnę światową i powstanie warszawskie. Współcześnie otoczona jest lokalnym kultem. 

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo