W miniony piątek w przestrzeni medialnej pojawiła się informacja, podawana za Fundacją Życie i Rodzina, że w szpitalu w Lublinie miało nastąpić "urodzenie żywe z aborcji" .
Dziś dyrekcja Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego w Lublinie al. Kraśnickiej odpowiedziała na doniesienia fundacji.
- W tym konkretnym przypadku, na który powołuje się Fundacja Życie i Rodzina, możemy jedynie poinformować, że życia dziecka, pomimo przeprowadzenia pełnej resuscytacji, nie udało się uratować - poinformowała dyrekcja (dokładne omówienie stanowiska szpitala znajduje się w tekscie, do którego prowadzi link umieszczony powyżej).
Publiczny różaniec o zatrzymanie aborcji
Publiczny różaniec o zatrzymanie aborcji przed Wojewódzkim Szpitalem Specjalistycznym im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego w Lublinie poprzedziły wypowiedzi jego uczestników. Zapytaliśmy Kaję Godek, czy dzisiejsze oświadczenie szpitala jej nie przekonało.
- Oświadczenie szpitala nie załatwia sprawy - stwierdziła.
Odnosząc się do oświadczenia szpitala powiedziała:
- Robiliście wszystko, żeby zabić dziecko, a potem robiliście wszystko, żeby to dziecko przeżyło. Ale to dziecko jednak zmarło. To wszystko wskazuje, że jego śmierć, jest efektem waszych działań. To w murach tego szpitala konkretne osoby zabiły dziecko. Jest kwestią ustalenia, kto to zrobił.
Kaja Godek jest zdania, że powinien się tym zająć prokuratur. Stwierdziła, że lubelska prokuratura została już powiadomiona o sprawie.
- Czy próba tłumaczenia, że "przecież to dziecko ochrzciliśmy, kiedy jeszcze żyło" ma nas uspokoić? Przekonać, że wszystko było w porządku? To nie jest w porządku zabijać człowieka, ale w ostatniej chwili go ochrzcić. To, co się tu wydarzyło, to jest jakiś horror - ocenia.
Według Kai Godek nie był to “wypadek przy pracy, ani przypadek”.
- Celem działania zespołu, który zajmował się tą kobietą i tym dzieckiem była śmierć tego dziecka. To nie jest medycyna. Ludzi się nie zabija. A tutaj robią aborcję na świstek od psychiatry.
Takie rzeczy w szpitalu im. kardynała Wyszyńskiego
Fundacja nie precyzuje, kiedy miało dojść do opisywanych przez nią wydarzeń. Nie informuje o tym też szpital.
Zapytałem Kaję Godek, czy wie, komu podlega szpital wojewódzki w Lublinie.
- Ktokolwiek sprawuje władzę w tym szpitalu, lepiej żeby się zainteresował tym, co dzieje się tu na ginekologii i położnictwie - odpowiedziała.
Uczestnicy zgromadzenia zwracali też m.in. uwagę na fakt, kto jest patronem szpitala.
- Takie rzeczy w szpitalu im. kardynała Wyszyńskiego, nie do wiary - mówiła jedna z obecnych na miejscu osób.
Kolejny publiczny różaniec przed szpitalem zaplanowano na pierwszy poniedziałek lipca. Mają się odbywać do skutku.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.