reklama

Gra o punkty i pieniądze. Prorektorzy z całego kraju w Lublinie o przyszłości ewaluacji

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Gra o punkty i pieniądze. Prorektorzy z całego kraju w Lublinie o przyszłości ewaluacji - Zdjęcie główne
Autor: Łukasz Jędrzejewski | Opis: Prorektorzy odpowiedzialni za naukę, rozwój oraz współpracę z otoczeniem społeczno-gospodarczym zastanawiali się nad zasadami przyszłej ewaluacji.
Zobacz
galerię
4
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Z LublinaNa Politechnice Lubelskiej spotkali się prorektorzy z całego kraju, by rozmawiać o przyszłości nauki i o tym, jak będzie ona oceniana przez najbliższe lata. Od wyników ewaluacji zależą nie tylko prestiż, ale i pieniądze.
reklama

"Od tego zależy kondycja finansowa uczelni"

Prorektorzy odpowiedzialni za naukę, rozwój oraz współpracę z otoczeniem społeczno-gospodarczym zastanawiali się nad zasadami przyszłej ewaluacji.

- Obecnie oceniamy rozwój i jakość nauki za poprzedni okres. 1 stycznia rozpoczął się nowy okres ewaluacji, który potrwa kolejne 4–5 lat - mówi prof. Maria Mrówczyńska, podsekretarz stanu w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

O tym nowym okresie rozmawiali prorektorzy. Problem w tym, że wciąż nie wiadomo, według jakich zasad uczelnie będą oceniane w przyszłości.

- Wszyscy staramy się wypaść w ewaluacji jak najlepiej, bo od tego zależy kondycja finansowa uczelni na najbliższe lata. Dziś aż 20 proc. subwencji uzależnione jest od kategorii naukowych, o ile zasady nie ulegną zmianie - mówi prof. Zbigniew Pater, rektor Politechniki Lubelskiej.

reklama

Rektor wyjaśniał, że dlatego już teraz trwają przygotowania do nowej ewaluacji, choć uczelnie nie znają jeszcze jej reguł. Zakłada się, że kluczowe będą publikacje w najlepszych czasopismach, wdrożenia przemysłowe i patenty. Pojawiają się też sygnały, że większe znaczenie będą miały patenty międzynarodowe niż krajowe.

Planowane zmiany mają rozszerzyć sposób oceny nauki. - W nowym modelu chcemy zwiększyć znaczenie popularyzacji nauki oraz wpływu transferu technologii na gospodarkę - zaznacza minister.

Dodała, że popularyzacja sprawia, że nauka jest bardziej zrozumiała i wiarygodna, ale ma też wpływ na zainteresowanie studiami, podobnie jest z transferem wiedzy. Propozycja polega na tym, aaby większe znaczenie miały przychody z komercjalizacji wyników badań oraz ochrona własności intelektualnej, zwłaszcza patentów, które są zabezpieczeniem naszych pomysłów za granicą.

reklama

Chcą patrzeć na całe uczelnie

Prorektorzy dyskutowali również o samej filozofii oceniania nauki.

- Kiedyś ocenialiśmy wydziały, później dyscypliny, a teraz chcemy patrzeć także na całe uczelnie - podkreśla prof. Zbigniew Kąkol, przewodniczący Komisji Ewaluacji Nauki w kadencji 2023–2027. - Pojawi się nowy obszar oceny, obejmujący strategię uczelni i jej podejście do przyszłości. W dzisiejszym tempie zmian to kluczowe. Uwzględnione będą także osiągnięcia pozanaukowe, takie jak popularyzacja i budowanie zaufania do nauki.

Jednym z najważniejszych elementów pozostaje pozycja polskiej nauki na świecie. Jak dodaje prof. Kąkol - ewaluacja pozwala ocenić, jak polska nauka wypada na tle świata. Sprawdzane jest, jak dyscypliny są lokowane globalnie. - To moja kolejna ewaluacja i wyraźnie widać postęp. Polska nauka systematycznie się rozwija i zajmuje coraz wyższe miejsca - zaznacza.

reklama

"Dziś dane to nowa ropa"

Równolegle trwa dyskusja o kierunkach rozwoju badań i współpracy między uczelniami. - Dziś trudno wyobrazić sobie inżyniera mechanika bez znajomości mechatroniki czy geodetę bez wiedzy o technologiach kosmicznych - mówi prof. Artur Bejger, przewodniczący Kolegium Prorektorów ds. Nauki i Rozwoju Publicznych Wyższych Szkół Technicznych, który podkreśla, że interdyscyplinarność jest kluczowa, dlatego współpraca między uczelniami ma ogromne znaczenie dla rozwoju całego systemu.

Coraz większą rolę odgrywa także otwarta nauka i zarządzanie danymi badawczymi. Zdaniem dr Anny Janowskiej ze Szkoły Głównej Handlowej otwarta nauka to rosnący trend. Coraz większą uwagę poświęca się danym badawczym, bo "dziś dane to nowa ropa".

reklama

- Kiedyś były tylko dodatkiem do publikacji, dziś są pełnoprawnym wynikiem badań. Musimy nauczyć się nimi zarządzać, decydować, które dane udostępniać, a które chronić. Kluczowa jest równowaga między otwartością a komercjalizacją. - zauważa dr Anna Janowska.

reklama
WRÓĆ DO ARTYKUŁU
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo