Sygnał o zaginięciu mieszkanki Lublina policjanci z komisariatu 4. otrzymali 11 stycznia po południu.
- Z zawiadomienia wynikało, iż cierpiąca na poważne zaniki pamięci 82-latka sama wyszła z domu przy ulicy Glinianej w Lublinie i udała się w nieznanym kierunku. Z uwagi na stan zdrowia i niskie temperatury istniało reale zagrożenia dla jej bezpieczeństwa. Po uzyskaniu tych informacji na 4 komisariacie ogłoszono alarm. Do działań włączono również policjantów z innych komisariatów oraz komendy miejskiej – łącznie ponad 100 funkcjonariuszy. Od razu powiadomiono monitoring miejski oraz przekazano informację do innych służb. Patrole skierowano do sprawdzania ulic w okolicy miejsca zamieszkania zaginionej oraz na obrzeżach miasta - informuje podinspektor Kamil Gołębiowski z KMP w Lublinie.
Szła w kiernku Abramowic
W trakcie kilkugodzinnych działań policjanci otrzymywali sygnały od mieszkańców, którzy widzieli osobę o podobnym rysopisie. Nocą kobieta została namierzona na monitoringu miejskim, gdy szła w kierunku Abramowic. Tam skierowano służby. Jak się okazało, kobieta została odnaleziona kilka kilometrów dalej. Po 1.00 w nocy zauważyli ja dwaj mężczyźni, którzy jechali samochodem. Po chwili na miejsce dojechał patrol.
82-latka była wychłodzona i bardzo osłabiona. Konieczna była interwencja medyków. Kobieta została przewieziona do szpitala.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.