Projekt ograniczenia nocnej sprzedaży alkoholu w Lublinie w sklepach (w tym na stacjach benzynowych) trafił do biura Rady Miejskiej w październiku ub. roku. Został przygotowany przez grupę radnych z rządzącego klubu prezydenta Lublina Krzysztofa Żuka. Rozpoczął się proces opiniowania projektu a potem słuch o nim zaginął.
Odnalazł się w porządku obrad kwietniowej sesji. Po zamieszaniu dotyczącym godzin jego obwiązywania (do końca roku 23-6, potem 22-6) został ostatecznie przyjęty. Dziś w o północy wchodzi w życie.
„Nierespektowanie zakazu jest przestępstwem”
- Zakaz sprzedaży dotknie, na razie, na 600 wydanych koncesji ok. 70 sprzedawców – informował dziś na schodach ratusza radny Piotr Choduń. – A od 1 stycznia, gdy zacznie obowiązywać od 22, takich sklepów będzie ok. 170 – mówiła Jadwiga Mach, wiceprzewodnicząca Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych. – Głównie Żabki, Stokrotki Express oraz sklepy specjalizujące się w sprzedaży napojów alkoholowych.
I dodała:
- My nie zamykamy sklepów. My jedynie ograniczamy sprzedaż napojów alkoholowych. Sklepy mogą być otwarte. Sprzedawać pieczywo, mleko i wiele innych produktów.
Czy zakaz będzie przestrzegany?
– Nierespektowanie zakazu jest przestępstwem zaznaczyła radna Anna Glijer. – I równa się utracie koncesji na sprzedaż alkoholu, sprawa jest oczywista – uzupełnia Jadwiga Mach. – Jeśli ktoś z mieszkańców zauważy, że sprzedaż trwa mimo zakazu, może zgłosić to Straży Miejskiej. Jeśli ta stwierdzi taki fakt, będzie on podstawą cofnięcia koncesji na sprzedaż napojów alkoholowych.
Żeby nikt ze sprzedawców o tym nie zapomniał patrole Straży Miejskiej będą sprawdzać, czy nowe prawo jest przestrzegane.
Wygląda na to, że będzie. W pobliskim sklepie z alkoholami przy ul. Królewskiej na drzwiach klientów witała dziś kartka z informacją, że dziś sklep jest czynny do 23 50.
„Sprzedaż alkoholu nocą niepotrzebna”
O zakazie najwięcej mówiła dziś radna Jadwiga Mach.
- Sprzedaż alkoholu nocą jest absolutnie niepotrzebna – stwierdziła.
Tłumaczyła, że każda złotówka uzyskana ze sprzedaży alkoholu oznacza, że podatnicy muszą dołożyć sześć złotych na rozwiązywanie problemów generowanych przez nadmierne spożycie alkoholu.
- Należy też podkreślić, że Konstytucja zapewnia każdemu z nas ciszę nocną od godz. 22 do 6 rano – dodała. Zazanczyła, że ani do niej, ani do innych radnych z komisji nie docierały sygnały, które świadczyłyby o kontestowaniu nowych przepisów.
Ulżyć medykom na SOR-ach
Radny Piotr Choduń mówiąc o przyczynach wprowadzenia ograniczenia zwrócił uwagę na intencję spełniania oczekiwań służb medycznych.
- Mamy do czynienia z bardzo dużą liczbą interwencji na SOR-ach dotyczących osób nietrzeźwych – powiedział.
Zaznaczył, że nowe prawo przyczyni się też do uspokojenia sytuacji w najbardziej newralgicznych punktach miasta, tam gdzie obecnie nocą sprzedawany jest alkohol.
- Liczymy na ograniczenie interwencji policji, na ciszę i spokój w godzinach nocnych w naszym mieście – mówi radna Monika Kwiatkowska. – A także na ograniczenie liczby pacjentów, którzy trafiają na SOR-y po alkoholu.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.