reklama

Dawne centrum przemysłu spożywczego i jego historia. Losy lubelskiej dzielnicy, która szuka nowej drogi [zdjęcia]

Opublikowano:
Autor:

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Z LublinaPośród nazw lubelskich dzielnic wyróżnia się charakterystyczna nazwa „Za Cukrownią”. Wielu młodszych Lublinian może zadawać sobie pytanie, o genezę tej dziwnie brzmiącej nazwy, podczas gdy ci starsi żyją wspomnieniami złotych czasów lubelskiego zakładu przemysłu cukrowego.
reklama

W następnej części cyklu Kamila Dąbskiego „Nieznane historie Lublina” opowiemy, o dziejach dzielnicy Za Cukrownią. Przyjrzymy się czasom, gdy cukrowni jeszcze nie było, a następnie przejdziemy przez karty historii cukrowni i jej otoczenia aż do burzliwych czasów współczesnych, kiedy zakładu już nie ma, a mieszkańców rozgrzewają plany zmiany nazwy całej dzielnicy.

Piaski i nieużytki

Zanim teren zyskał swój industrialny charakter, zachodni obszar dzisiejszej dzielnicy (w okolicach ul. Krochmalnej) stanowił piaszczyste nieużytki rolnicze. Przez długi czas ziemie te wchodziły w skład dóbr kościelnych jako część folwarku - jurydyki Rury Brygidkowskie (należącego do zakonu brygidek). Wschodnia część dzisiejszej dzielnicy Za Cukrownią, w tym również teren przyszłego dworca kolejowego były natomiast jurydyką nazywaną Piaskami. Centralną częścią jurydyki  był dzisiejszy Plac Bychawski, w dawnych czasach pełniący rolę placu targowego, a zamieszkiwali ją główne ubodzy Żydzi, przez co Piaski miały charakter żydowskiego sztetla. Zresztą drugą nazwą tego osiedla był Kazimierz, gdyż Żydzi mieli zamieszkać tutaj za czasów króla Kazimierza IIII Wielkiego.  Sytuacja zaczęła zmieniać się w okresie upadku Rzeczpospolitej pod koniec XVIII wieku, kiedy to Piaski zostały włączone w granice miasta. Nastąpiło to pomiędzy 1794 a 1805 rokiem, czyli w okresie zaboru austriackiego w Lublinie (zobacz zdjęcia). Nadal jednak był to sztetl z ubogą drewnianą zabudową oraz synagogą.

reklama

Czas wielkiej industrializacji

Druga połowa XIX wieku przyniosła wielkie zmiany, dla terenów dzisiejszej dzielnicy Za Cukrownią. W roku 1877 w Lublinie władze rosyjskie uroczyście otworzyły dworzec kolejowy, a Lublin stał się ważnym ośrodkiem w sieci kolejowej Królestwa Polskiego i całego Imperium Rosyjskiego. Dworzec, a tym samym tory kolejowe znalazły się właśnie na obszarze dawnej jurydyki Piaski, zmieniając całkowicie charakter tej części miasta. Wraz z dworcem pojawili się nowi mieszkańcy oraz nowe budynki. Dawne drewniane chatki żydowskiej biedoty zastąpiły murowane kamienice, takie jak te przy ulicy 1 Maja. Do nowych kamienic ściągali urzędnicy, kolejarze oraz przemysłowcy. W pierwszych latach XX wieku do nowej dzielnicy przemysłowej doprowadzono wodociągi miejskie, co było niejako zwieńczeniem wielkiej zmiany. Najważniejszym z przemysłowych obiektów powstałych na dawnych Piaskach była cukrownia (zobacz zdjęcia).

reklama

Wielki słodki przemysł

W roku 1894 zostało założone Towarzystwo Udziałowe Cukrowni „Lublin”. Pośród głównych inicjatorów powstania towarzystwa, a tym samym rozpoczęcia budowy cukrowni byli między innymi: właściciel majątku Tatary Władysław Graf, prezes Kasy Pożyczkowej Lubelskich Przemysłowców Edward Krausse oraz adwokat Teofil Ciświcki. Ponadto inicjatywę wspierał także przedstawiciel założonej dla Lublina rodziny Vetterów August Vetter. Pierwotny kapitał zakładowy wynosił 600 tysięcy rubli w srebrze, co było wówczas bardzo dużą kwotą. Prace budowlane były do prawdy ekspresowe, gdyż już jesienią 1894 roku gmachy cukrowni były gotowe. Za budowę odpowiadali panowie Ludwik Rossman, Tadeusz Jewniewicz i Bohdan Broniewski, a maszyny do wyposażenia zakładu zakupiono głównie w kraju, doceniając polską myśl techniczną. Część maszyn powstała nawet w lubelskich firmach – Plagego, Wolskiego i Moritza. Ostateczny koszt budowy to  624 708 rubli. W zakładzie produkowano cukier z buraków cukrowych, a opalany był za pomocą kotłów parowych zasilanych węglem kamiennym, torfem i węglem drzewnym. Co ciekawe, lubelska cukrownia była jednym z pierwszych budynków w mieście zasilanych energią elektryczną, które to funkcjonowało w budynkach cukrowni od samego początku jej istnienia. Nadwyżki mocy wysyłane były do okolicznych domów mieszkalnych, przez co przy okazji dokonano elektryfikacji tej części miasta. Jednocześnie w okolicy cukrowni zaczęła rozwijać się cała dzielnica pracownicza, głównie przy ulicy Krochmalnej, ale również przy ulicach takich jak: Cukrownicza, Radzikowska. Włościańska czy Piekarska. Ponadto w okolicy uruchomiono też inne zakłady przemysłowe, w tym krochmalnię i syropiarnię Chuchrowskiego i Rudkiewicza oraz zakłady spirytusowe przy ul. Spółdzielczej (zobacz zdjęcia).

reklama

Lata wojenne i powojenne

Lubelska cukrownia nadal sprawnie działała w okresie dwudziestolecia międzywojennego i wolnej Polski. W 1921 roku spółkę kontrolującą zakład przemianowano na Spółkę Akcyjną Cukrowni i Rafinerii „Lublin”, pod którą to nazwą zakład funkcjonował aż do zakończenia II wojny światowej. W okresie II RP powstała również kolejka wąskotorowa prowadząca z zakładu do składu buraków na Helenowie. W czasie wojny i niemieckiej okupacji Lublina cukrownia funkcjonowała nadal, służąc gospodarce okupanta, a ci nawet ją rozbudowali w latach 1940-1941 według projektu Tadeusza Witkowskiego, oraz otoczyli 10 betonowymi bunkrami, spośród których kilka przetrwało do dziś. Tym samym zakład uniknął zniszczeń, mogących doprowadzić do wstrzymania produkcji. Po wojnie cukrownię, zgodnie z doktryną komunizmu, znacjonalizowano i włączono do struktur państwowego przemysłu cukrowniczego, funkcjonującego kolejno jako Przedsiębiorstwo Państwowe „Cukrownie Lubelskie”, a od lat 90. – w ramach Krajowej Spółki Cukrowej S.A. W tych czasach cukrownia funkcjonowała jeszcze dobrze, aż do burzliwych czasów przemian gospodarczych po 1989 roku (zobacz zdjęcia).

reklama

Zmieniająca się dzielnica

Zmiana ustroju oraz późniejsze wstąpienie Polski do Unii Europejskiej, połączone z dołączeniem do wspólnego rynku gospodarczego doprowadziły ostatecznie do zamknięta lubelskiej cukrowni. Jak główny powód upadku cukrowni podaje się reformę unijnego rynku cukru, ograniczającą krajowe limity produkcyjne, ale do dzisiaj pojawia się wiele kontrowersji, czy tak drastyczny ruch jak zamknięcie zakładu był bezwzględnie konieczny. Słynna lubelska cukrownia została ostatecznie zamknięta w 2007 roku. Po tym wydarzeniu dzielnica nosząca miano Za Cukrownią, nierozerwalnie związana dotąd z tym zakładem zaczęła szukać dla siebie nowego charakteru. Po dawnej cukrowni pozostawiono część budynków, takie jak budynek zarządu dyrekcji, pawilon dawnego sklepu zakładowego, pałacyk dyrektorski oraz domy urzędnicze, które to znalazły nowe zastosowania. Na pozostałej części rozległego zakładu powstała Arena Lublin, będąca sportowym sercem miasta, a w późniejszym czasie przy ulicy Krochmalnej zbudowano nowoczesny kompleks bloków mieszkalnych. Przez dzielnicę poprowadzono również jedną z najważniejszych arterii komunikacyjnych, czyli aleję Lubelskiego Lipca ’80. Należy pamiętać również, że dworzec kolejowy Lublin Główny oraz nowy dworzec autobusowy, nazywany metropolitalnym również położone są na terenie dzielnicy, podobnie jak baseny Aqua Lublin czy Park Ludowy. Z powodu tych licznych zmian pojawiła się propozycja zmiany samej nazwy dzielnicy, na Centrum – Południe. Jak na razie jednak ten pomysł został odrzucony przez radę miasta, a na mapie Lublina pozostaje nazwa, upamiętniająca nieistniejący zakład, który mocno zapisał się na kartach lokalnej historii (zobacz zdjęcia). 

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo