reklama

Czołgi strzelające na ulicach Lublina i akowcy u boku czerwonoarmistów. Jak przebiegała bitwa o stolicę Lubelszczyzny w 1944 roku? [zdjęcia]

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Z LublinaLublin stał się polem działań wojennych w lipcu 1944 roku. Doszło do zaciętych walk o miasto między broniącymi się siłami III Rzeszy a sowietami, wspieranymi przez polskich partyzantów na czele z AK. Walki trwały kilka dni i odbywały się w cieniu krwawej masakry.
reklama

Festung Lublin

Wiosną 1944 roku wschodni front zaczął zbliżać się do Lubelszczyzny. Niemieccy okupanci rozpoczęli prace fortyfikacyjne, aby wykonać rozkaz Hitlera o zamienieniu jak najliczniejszych miast w twierdze oporu przeciwko bolszewikom. Tym samym miasto nad Bystrzycą zamieniło się w „festung Lublin”.

Na terenie miasta i na jego przedpolu powstały betonowe schrony oraz okopy. Wojska sowieckie, a wraz z nimi 1. Armia Wojska Polskiego rozpoczęły 18 lipca wielką ofensywę przekraczając Bug i zajmując w szybkim tempie wschodnie tereny Lubelszczyzny.

Dzień krytyczny  

reklama

Szybkie postępy Armii Czerwonej spowodowały popłoch w szeregach niemieckiej administracji w Lublinie. Początkowo wydawało się, że okupanci nie podejmą się obrony miasta i wycofają na zachód, jednak do tego nie doszło.

Dowodzenie nad niemieckim garnizonem objął generał Hjalmar Moser. Miał on do dyspozycji ponad 4 tysiące ludzi, zarówno z Wermachtu jak i z SS, a także 14 czołgów, 24 działa szturmowe oraz 240 dział i moździerzy.

Dniem krytycznym okazał się 22 lipca, kiedy to słychać już było radziecką artylerię. Z miasta zaczęły uciekać okupacyjne władze administracyjne, jednocześnie zarządzając mord na więźniach Zamku, aby nie mogli odzyskać wolności. W  pospiesznej i chaotycznej masakrze zginęło około 300 osób. Tego samego dnia swoje funkcjonowanie zakończył obóz na Majdanku, a część więźniów Niemcy pognali do Auschwitz.

reklama

Akcja „Burza” w Lublinie

Kiedy 22 lipca ucieczka Niemców była widoczna gołym okiem, do akcji wkroczyła Armia Krajowa, realizując akcję „Burza”. Oddziały AK obrzuciły granatami Deutsche Haus na Krakowskim Przedmieściu (dzisiaj Grand Hotel), zaatakowały niemieckie posterunki na Placu Wolności i przeprowadziły szczególnie ważną operację na dworcu. Udało się tam unieruchomić aż 10 lokomotyw używanych przez Niemców.

Żołnierze AK uniemożliwili również Niemcom wysadzenie budyneku seminarium duchownego, gmachu Sicherheitsdienst, elektrowni i stacji wodociągowej. Pomogło to miastu szybko wrócić do życia po zakończeniu walk. Do działań Armii Krajowej dołączyli partyzanci z Batalionów Chłopskich. Jednocześnie wieczorem 22 lipca generał Moser powstrzymał paniczną ucieczkę Niemców z Lublina i rozpoczął przygotowania do walki z Armią Czerwoną.

reklama

Pancerna pięść sowietów

Sowieckie wojska podeszły pod Lublin w nocy z 22 na 23 lipca. Generałowie Siemon Bogdanow i Aleksiej Radzijewski dysponowali siłami 2. Armii Pancernej, 8. Gwardyjskiej Armii oraz 7. Gwardyjskiego Korpusu Kawalerii. Posiadali przewagę zarówno w liczbie żołnierzy, jak i w broni pancernej, którą wykorzystano do głównego ataku.

Przez cały 23 lipca na ulicach Lublina trwały zacięte walki z udziałem czołgów oraz dział szturmowych. Na Placu Łokietka, w okolicy Bramy Krakowskiej, miało dojść nawet do pojedynku czołgów.

Silne walki trwały w rejonie ulic: Piłsudskiego, Lubartowskiej, Nowej, Świętoduskiej, Rynku, Królewskiej, Krakowskiego Przedmieścia i Narutowicza. Podczas walk żołnierze sowieccy współpracowali z żołnierzami AK i BCh, którzy znali miasto i zapewniali osłonę piechoty sowieckim czołgom, często zapędzającym się w głąb miasta bez swoich piechurów.

reklama

Pod koniec dnia 23 lipca zacięte walki przeniosły się okolice Placu Litewskiego na Wieniawę i Czechów. Jednocześnie Armia Czerwona zamykała pierścień okrążenia wokół miasta.

24 lipca oznaczał likwidację ostatnich niemieckich punktów oporu i branie licznych jeńców do niewoli. Wśród nich znalazł się sam generał Hjalmar Moser. Jednak świętowanie nastąpiło dopiero 25 lipca, kiedy to ludność cywilna mogła wyjść z piwnic, a na Bramie Krakowskiej dumnie powiewała biało-czerwona flaga.

Słodko-gorzkie świętowanie

Zwieńczenie bitwy stanowiła defilada oddziałów 1. Armii Wojska Polskiego 26 lipca, które jednak nie brały czynnego udziału w walkach o Lublin. Jednocześnie w pierwszych dniach po zakończeniu bitwy nastąpiło rozbrojenie i aresztowanie żołnierzy AK i innych nie zgadzających się z narzuceniem Polsce komunistycznych rządów.

Jak na ironię, zostali oni umieszeni w obozie filtracyjnym założonym przez NKWD na terenie obozu koncentracyjnego na Majdanku. Współczesnym upamiętnieniem walk o Lublin jest tablica poświęcona akowcom wisząca w kościele Matki Bożej Zwycięskiej. 

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo