reklama

Byli policjanci skazani za śmierć mężczyzny podczas interwencji w Lublinie. To już drugi wyrok

Opublikowano:
Autor:

Byli policjanci skazani za śmierć mężczyzny podczas interwencji w Lublinie. To już drugi wyrok - Zdjęcie główne
Autor: Dominik Smagała | Opis: Wyrok nie jest prawomocny, strony mogą kolejny raz składać apelacje. Obrońca jednego z oskarżonych, mecenas Stanisław Estreich, zapowiedział już, że obrona złoży apelację od tego wyroku.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Z LublinaNajpierw byli już policjanci zostali uniewinnieni, potem sąd nakazał powtórzenie procesu, a teraz usłyszeli kolejne rozstrzygnięcie. Tym razem uznano ich za winnych przekroczenia uprawnień i nieumyślnego spowodowania śmierci 36-letniego mężczyzny. - Mieli pełną świadomość, że pokrzywdzony zachowywał się dziwnie. Że sam podczas ucieczki manifestował, że leczy się psychiatrycznie - wskazał sędzia.
reklama

Najpierw uniewinnieni, potem wyrok uchylono. Trzeci proces policjantów

Przed sądem stanęło dwóch byłych już policjantów, oskarżonych o przekroczenie uprawnień i nieumyślne spowodowanie śmierci 36-letniego mężczyzny, którego zatrzymali i obezwładnili w czasie interwencji na ulicy.

Sprawa trafiła do Sądu Rejonowego Lublin-Wschód w Lublinie, bo tak we wrześniu ub.r. zdecydował Sąd Okręgowy w Lublinie. Poprzedni wyrok, uniewinniający obu oskarżonych, uchylono, a sprawę skierowano do ponownego rozpoznania.

Zdaniem sądu drugiej instancji, błędnie oceniono zgromadzone dowody, popełniono błąd w ustaleniach faktycznych i nie dość dokładnie przeanalizowano monitoring, który zarejestrował zdarzenie. 

reklama

Zawiadomienie od przechodniów o agresywnym mężczyźnie

Do tego tragicznego w skutkach zdarzenia doszło 25 sierpnia 2020 roku. Policjanci: obecnie 43-letni Wojciech K. i obecnie 50-letni Arkadiusz K., zostali skierowani w rejon ul. Łęczyńskiej w Lublinie, po zawiadomieniu od przechodniów, którzy informowali o agresywnym mężczyźnie. Jak ustalił później sąd, 36-latek m.in. kopnął kobietę przechodzącą przez przejście dla pieszych.

Po krótkiej ucieczce został on zatrzymany w okolicy obiektów Agencji Mienia Wojskowego, gdzie wspomniani policjanci, obezwładnili go, powalili na ziemię. Zdaniem śledczych, mundurowi użyli nieadekwatnych działań wobec zatrzymanego, którego m.in. dociskali do podłoża. Oceniono, że nie było takiej potrzeby, bo nie stwarzał w tej sytuacji zagrożenia dla otoczenia.

reklama

Powołani przez prokuratora biegli ustalili, że u pokrzywdzonego doszło do zgonu ze względu na ostrą niewydolność krążeniowo-oddechową, do czego przyczyniło się przymusowe unieruchomienie. W organizmie zatrzymanego mężczyzny wykryto później obecność środków psychotropowych. 

Wyrok w sprawie byłych policjantów za tragiczną interwencję

Ponowny proces byłych policjantów ruszył na początku br. Sąd Rejonowy Lublin-Wschód w Lublinie ogłosił wyrok w piątek, 30 października. Tym razem sąd uznał obu oskarżonych za winnych przekroczenia uprawnień oraz nieumyślnego spowodowania śmierci pokrzywdzonego.

Kara dla każdego z oskarżonych to rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata, trzyletni zakaz pełnienia służby w policji oraz 20 tys. zł zadośćuczynienia dla siostry pokrzywdzonego.

reklama

"Krzyczał, że leczy się psychiatrycznie, wymachiwał rękami"

Jak ustalił sąd, interwencja miała dynamiczny przebieg. 36-latek nie zareagował na komendę policjanta, by stanął, a zamiast tego zaczął uciekać.

Krzyczał, że leczy się psychiatrycznie, wymachiwał rękami. Nie miał na sobie już koszulki, którą miał zawiniętą na ręku. Jeden z oskarżonych użył bezskutecznie środka przymusu bezpośredniego w postaci miotacza gazu, który środek ten był użyty w sposób prawidłowy. Nie odniosło to skutku i pokrzywdzony zaczął uciekać

- relacjonował sędzia Andrzej Skubis.

Jeden z funkcjonariuszy uderzył mężczyznę łokciem w szyję, później 36-latek został powalony na ziemię, gdy już nie miał drogi ucieczki. Leżał brzuchem do ziemi przez kilka minut. Zdaniem sądu funkcjonariusze mieli kilka okazji, by założyć mu kajdanki, co pozwoliłoby im na odstąpienie od przytrzymywania zatrzymanego w ten sposób - tym bardziej, że miał on już zachowywać się spokojnie. 

reklama

Niepodważalnym faktem jest to, że swoim zachowaniem i odruchami pokrzywdzony wskazywał, że ma problemy z oddychaniem. Prosił o zwolnienie chwytu, miał charczący głos, z ust leciała mu ślina bądź piana, co zauważyli i usłyszeli przejeżdżający w pobliżu świadkowie

- wskazał sędzia.

Potwierdzono, że do zgonu 36-latka doszło w wyniku asfiksji restrykcyjnej występującej nagle u osoby pobudzonej psychoruchowo, której utrudniono oddychanie. 

Oskarżeni (...) zastosowali nieadekwatne środki przymusu bezpośredniego wobec pokrzywdzonego

- podkreślił sędzia.

Mieli pełną świadomość, że pokrzywdzony zachowywał się dziwnie, że sam podczas ucieczki manifestował, że leczy się psychiatrycznie oraz tego, że faktycznie uciekał i już tym faktem mógł być zmęczony, co wiąże się z utratą sił, co winno skłonić oskarżony do refleksji nad podjętymi działaniami

- dodał sędzia. 

W sali rozpraw, poza oskarżonymi i adwokatem jednego z nich, była także siostra pokrzywdzonego, która w procesie występowała jako oskarżycielka posiłkowa. 

Po tak długim i ciężkim procesie, jestem usatysfakcjonowana wyrokiem. Czuję ogromną ulgę, że po tylu latach doczekałam się sprawiedliwego wyroku dla nas. Że oskarżeni usłyszeli, że są winni zarzuconych im czynów

- powiedziała kobieta tuż po wyjściu z sali rozpraw. 

Wyrok nie jest prawomocny, strony mogą kolejny raz składać apelacje. Obrońca jednego z oskarżonych, mecenas Stanisław Estreich, zapowiedział już, że obrona złoży apelację od tego wyroku. 

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo