Honorowe i symboliczne
Sama idea wyznaczania honorowych południków w miastach przybyła do Polski z Zachodu. Takie południki nie są „prawdziwymi” południkami w sensie geograficznym, ale mają znaczenie symboliczne oraz stanowią atrakcję dla turystów. Do Lublina pomysł na stworzenie takiego obiektu przybyła z Krakowa, gdzie południk honorowy już istnieje. Jak podkreśla jeden z pomysłodawców, geodeta Mariusz Meus, w przypadku stolicy Lubelszczyzny południk ma w swoich współrzędnych geograficznych upamiętniać Unię Lubelską. Tworzą go wartości geograficzne 22°33'44" E. Do czego odnoszą się te cyfry? Unia Lubelska, czyli akt połączenia Korony Królestwa Polskiego i Wielkiego Księstwa Litewskiego w jedno państwo, oznaczał połączenie 2 państw, 3 narodów, 4 religii, a także 5 języków. Ostatni element nie znajduje się co prawda w samych danych geograficznych, ale proponowana do oznaczenia linia miałaby mierzyć 55 łokci staropolskich (32,8 metra), co wzbogaca przekaz o kolejną symbolikę liczb.
Uroczyste wyznaczenie południa
W środę 26 sierpnia osoby odpowiedzialne za tą inicjatywę dokonały uroczystego wyznaczenia linii Honorowego Południka Lubelskiego na Krakowskim Przedmieściu. Jak powiedział jeden z nich, popularyzator geodezji Dominik Pytlak:
- Takie honorowe południki powstają na świecie i mają symboliczne zestawienie cyfr, jak ten który planujemy w Lublinie. Stworzy to nową atrakcję dla miasta oraz przypomni historię. W dniu dzisiejszym wykorzystamy koziołki w postaci makiet z wydruku 3D, w dalszej kolejności będą to dwa koziołki - geodeci wykonane z odlewu. Symboliczna linia, która powstanie będzie podświetlana za pomocą lasera, a początek prac nastąpi w 2027 roku.
Wspomniane koziołki dołączą do już istniejących w Lublinie i będą wyznaczały dwa krańce symbolicznej linii południka. Zgodnie ze słowami Dominika Pytlaka, taka linia powstanie na skrzyżowaniu Krakowskiego Przedmieścia oraz ulicy Stanisława Staszica.
Prace trochę inwazyjne
Projekt stworzenia w Lublinie honorowego południka składa się z postawienia dwóch koziołków oraz wykonania symbolicznej linii południka w nawierzchni Krakowskiego Przedmieścia. O ile ten pierwszy element nie jest szczególnie skomplikowany, to już wprowadzenie zmian w nawierzchni oznacza konieczność zerwania już istniejącej. Przyznaje to sam Dominik Pytlak, dodaje jednak, że pomysłodawcy mają wsparcie zarówno z Urzędu Miasta, jak i Urzędu Marszałkowskiego. Koszty finansowe nie zostały jeszcze dokładnie policzone, ale Inicjatorzy są przekonani, że południk na pewno powstanie i ma to nastąpić do roku 2028, który to będzie Rokiem Polskiej Geodezji.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.