reklama

Banknot 500 zł trafił do puszki radnego. Apeluje: Ratujmy zabytkowe pomniki

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor: KS

Banknot 500 zł trafił do puszki radnego. Apeluje: Ratujmy zabytkowe pomniki - Zdjęcie główne
Autor: KS

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Z LublinaOd lat stoi z puszką i zachęca do renowacji zabytkowych pomników z okazji 1 listopada. Miejski radny – Zbigniew Jurkowski – wspiera zbiórkę, w której uczestniczy od 2010 roku. Jak przyznaje w rozmowie z naszym portalem, do puszki (31 października) został wrzucony banknot o nominale 500 zł.
reklama

 31 października, po godzinie 11. Jesteśmy przy ulicy Lipowej, gdzie możemy zauważyć policję i straż miejską, która czuwa nad bezpieczeństwem w tym rejonie miasta. Wszystko za sprawą Dnia Wszystkich Świętych.

Po przekroczeniu głównego wejścia cmentarza przy ulicy Lipowej w Lublinie, możemy spotkać kwestujących. Wśród nich jest miejski radny – Zbigniew Jurkowski.

- To że stoi się z tą puszką, to dzięki niej czujemy klimat tego cmentarza. Tu jest wiele zacnych obywateli i obywatelek Lublina – mówi Zbigniew Jurkowski, miejski radny.

 

Odnowili 300 zabytkowych pomników

Jak podkreśla radny w rozmowie z naszym portalem:

- Udało się wyremontować 300 zabytkowych pomników przez tych 40 lat. Dlaczego? Problem polega na tym, że zabytkowe pomniki wykonane zostały z bardzo nietrwałego materiału, z piaskowca. Dlatego musimy je remontować, żeby je zachować dla potomnych – podkreśla radny Jurkowski.

reklama

I dodaje:

- Idą następne pokolenia. Świat się zmienia. Mamy nadzieję, że przez te pomniki, utrwalimy pamięć osób, które są tu pochowane.

Jak przyznaje, w ubiegłym roku na renowację do puszek trafiło 100 tys. zł.

- W tym roku musimy przekroczyć te 100 tys. Rano miałem osobę, która bezimiennie wrzuciła do puszki banknot 500 zł. Jestem dumny, bo kwestuje dużo młodzieży. To od nas zależy, czy tę tradycję przekażemy – podkreśla radny Jurkowski.

I mówi:

- Przy każdym grobie jest tabliczka. Dla przykładu, Antonina Grygowa, która więźniom w czasie wojny, dostarczała chleb. Jeśli nie będziemy mieli takiej kotwicy w postaci historii, nas nie będzie – puentuje – radny Zbigniew Jurkowski.  

reklama

Antonina Gryka – właścicielka piekarni

Jak możemy przeczytać na tablicy informacyjnej na cmentarzu przy ulicy Lipowej w Lublinie:

"W 1939 roku pomagała polskim uchodźcom i żołnierzom z rozbitych oddziałów, a podczas okupacji wraz z córkami i mężem organizowała indywidualną pomoc więźniom obozu na Majdanku oraz jeńcom stalagów i oflagów. Podczas wysiedlania Żydów zaopiekowała się dwiema młodymi dziewczynami, które przechowywała przez całą okupację. Przez więźniów nazywana „Mateczką”. 

reklama
reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo