Schemat działania przestępców wykorzystujących metodę „na lekarza” jest zawsze podobny. Oszuści wymyślają legendę i dzwonią do starszych osób. Podają się za dyrektorów szpitali czy lekarzy, bądź za członków rodziny. W rozmowie telefonicznej opowiadają o ciężko chorej osobie najbliższej – synu, córce lub siostrze. Żądają dużych sum, często też wypytują o posiadane pieniądze czy kosztowności, które mają sfinansować przeprowadzenie pilnej operacji albo zakup drogich lekarstw.
Tą metodą w niedzielę (22 marca) zostały oszukane dwie seniorki z Lubelszczyzny. Straciły łącznie blisko 300 tysięcy złotych. Najpierw odebrały telefon i rozmawiały z osobą podającą się za lekarza. W trakcie rozmowy zostały zmanipulowane i uwierzyły w legendę o ciężko chorej córce i siostrze, na których leczenie potrzebne są pieniądze. Seniorki przygotowały wszystkie swoje oszczędności i przekazały oszustom, którzy przyszli bezpośrednio do ich mieszkań.
Policja apeluje o rozsądek i rozwagę
- Przypominamy, że tylko rozsądek i rozwaga mogą uchronić nas przed oszustami. Apelujemy o ostrożność w kontaktach z nieznajomymi, którzy dzwoniąc podają się za lekarzy, dyrektorów szpitali, członków rodziny czy też za policjantów. Przed przekazaniem jakichkolwiek pieniędzy bądź innych wartościowych rzeczy, jak najszybciej skontaktujmy się z osobą, do której mają one trafić. W ten sposób upewnimy się, czy rzeczywiście osoba ta zwracała się do nas z prośbą i uchroni nas przed oszustwem - informuje podkomisarz Kamil Karbowniczek z KWP w Lublinie.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.