Spotted Lublin podaje, że od piątkowego poranka mieszkańcy miasta wyczuwają intensywny zapach spalenizny. Choć nad Lublinem nie pojawiło się widoczne zadymienie, nieprzyjemna woń ma być skutkiem gigantycznego pożaru lasów na Mazowszu.
Jak informuje Spotted Lublin, silny wiatr przeniósł chmurę dymu nad Lubelszczyznę już w czwartek wieczorem. Według służb właśnie wtedy charakterystyczny zapach osadził się w dolnych warstwach atmosfery.
Według Spotted Lublin pożar wybuchł w miejscowości Międzyleś na pograniczu powiatów wołomińskiego i mińskiego. Ogień bardzo szybko rozprzestrzenił się na ogromny obszar lasów, obejmując ponad 100 hektarów terenu.
Jak przekazuje Spotted Lublin, sytuacja na Mazowszu była w nocy bardzo trudna. Strażacy oraz policjanci przeprowadzili ewakuację mieszkańców miejscowości Ołdakowizna, a droga krajowa nr 50 została zamknięta.
Spotted Lublin informuje, że w działania zaangażowano ponad 765 strażaków i 360 policjantów. Na miejscu pracują także specjalistyczne jednostki gaśnicze oraz służby wspierające akcję ratunkową.
Jak podaje Spotted Lublin, do walki z żywiołem skierowano również elitarny moduł GFFF Lublin. To wyspecjalizowana grupa strażaków przeszkolona do gaszenia pożarów lasów w najtrudniejszych warunkach.
Zdaniem Spotted Lublin od rana prowadzona jest również akcja gaśnicza z powietrza. W działaniach uczestniczą samoloty gaśnicze Dromader oraz policyjny śmigłowiec Black Hawk wyposażony w zbiornik Bambi Bucket.
Spotted Lublin zaznacza, że mimo uciążliwego zapachu spalenizny obecnie nie ma bezpośredniego zagrożenia dla zdrowia mieszkańców Lublina. Wszystko zależy jednak od dalszych zmian kierunku wiatru.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.