W sobotę, 27 czerwca przed godziną 15 służby ratunkowe zostały zaalarmowane o zaginięciu dwóch młodych kobiet. Przebywały one nad jeziorem wraz ze znajomymi. W pewnym momencie poinformowały, że zamierzają poszukać ochłody w wodzie.
- Kiedy przez dłuższy czas nie wracały, wybuchła panika, ponieważ podejrzewano, że obie utonęły. Tym bardziej, że na plaży wciąż znajdowały się ich rzeczy osobiste. W związku z tym wszczęto alarm. Plażowicze utworzyli łańcuch życia, przeszukując w ten sposób dno jeziora. Na miejsce skierowano również straż pożarną, zespół ratownictwa medycznego, policję, Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe, a także specjalistyczną grupę ratownictwa wodno-nurkowego z Lublina. Jak się okazało, 20-latki całe i zdrowe przebywały na terenie pobliskiego ośrodka wypoczynkowego - informuje portal lublin112.pl.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.