reklama

Zaskakujące pożegnanie legendy. "Sport bywa brutalny"

Opublikowano:
Autor:

Zaskakujące pożegnanie legendy. "Sport bywa brutalny" - Zdjęcie główne
Autor: Dominika Polonis

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SportAleksandra Mirosław ma za sobą ostatni w karierze start przed polskimi kibicami. Zawody Pucharu Świata we wspinaczce sportowej na czas w Krakowie nie potoczyły się po myśli zawodniczki KW Kotłownia Lublin.
reklama

Największym sukcesem w karierze Mirosław jest zdobyty w 2024 roku złoty medal olimpijski w Paryżu. Ta rodowita Lublinianka ma na koncie także trzy mistrzostwa świata wywalczone w 2018, 2019 i 2025 roku oraz dwa tytuły mistrzyni Europy (2019 i 2022). 32-latka zapowiedziała w lutym, że tegoroczny sezon będzie ostatnim w jej karierze. – Od dłuższego czasu wiedziałam, jak chciałabym się pożegnać ze światem sportu w tej roli. Na szczycie. Na swoich warunkach – przyznała w nagraniu, które umieściła w mediach społecznościowych. 

Występ na Rynku Głównym w stolicy Małopolski miał więc dla Mirosław szczególne znaczenie. – Czekam na ten start z ekscytacją z wielu powodów, ale jednym z największych jest po prostu ciekawość, żeby zobaczyć, co się wydarzy – pisała w social mediach. Ostatecznie jednak Lublinianka zajęła w nim czwarte miejsce. W decydującym biegu popełniła bowiem falstart i została wykluczona z rywalizacji. Po triumf sięgnęła Desak Made Rita Kusuma Dewi z Indonezji, która w finale wyprzedziła Natalię Kałucką oraz Emmę Hunt. W ćwierćfinale ostatnia z wymienionych pobiła rekord świata, który do tej pory należał do Mirosław, notując wynik 5.99 sek. To pierwsza kobieta w historii tej dyscypliny, która złamała barierę sześciu sekund.

reklama
Rozwiń

Sport bywa brutalny i właśnie dlatego jest piękny. Dziś popełniłam pierwszy falstart w swojej karierze. W biegu finałowym. W naszej dyscyplinie oznacza to jedno - dyskwalifikację. I wiecie co? Tak po prostu czasami jest. Jutro znowu wstanie słońce i będzie piękny dzień. Dlatego właśnie nie chcę dziś pisać ani skupiać się na wyniku. Bo ten start był dla mnie czymś znacznie większym niż medal, rekord czy miejsce. Był pożegnaniem, a pożegnania nigdy nie są łatwe – w taki sposób Mirosław rozpoczęła swój emocjonalny wpis w mediach społecznościowych.
 
 
W dalszej części publikacji zawodniczka KW Kotłownia pogratulowała nowej rekordzistce globu. – Czuję ogromną dumę, wzruszenie i wdzięczność. Jestem szczęśliwa, że mogłam wyjść na tę scenę, pobiec, poczuć emocje i przeżyć ten dzień od początku do końca. To były piękne zawody. Padł rekord świata. Po raz pierwszy została przełamana granica 6 sekund. Pozostaje mi tylko szczerze pogratulować Emmie, bo jest to ogromne osiągnięcie. Nie czuję jednak, że coś straciłam. Nie czuję też, że coś zostało mi odebrane. Zwykliśmy przywiązywać się do rzeczy, które tak naprawdę nie są nasze. Rekord nigdy nie był mój. Nie był też niczyj. Był tylko na chwilę zapisany przy moim nazwisku. Rekordy są po to, żeby je bić. Taka jest naturalna kolej rzeczy. To one pokazują, że sport się rozwija, a granice tego, co wydaje się możliwe, ciągle się przesuwają. Dlatego dziś schodzę ze sceny z podniesioną głową i uśmiechem. Nie dlatego, że wszystko poszło idealnie. Właśnie dlatego, że nie poszło. Patrząc w lustro wiem, że zrobiłam wszystko, co było w mojej mocy. Niczego nie żałuję. I właśnie dlatego pójdę dziś spać spokojna. Dziś po raz ostatni zeszłam ze sceny Pucharu Świata. I życzę każdemu sportowcowi, żeby kiedyś mógł pożegnać się dokładnie w taki sposób. Ze spokojną głową, wdzięcznością i przekonaniem, że zostawił po sobie wszystko, co miał do oddania – napisała Mirosław.
 
https://lublin24.pl/sport/kolejne-oslabienie-lotto-azs-umcs-lublin-odeszla-za-granice/c6zN0XyYzVAGYnQNKR4g
 
Przed Lublinianką jeszcze start w niedzielnej konkurencji sztafet w Krakowie, gdzie wystapi wspólnie z Patrycją Chudziak. Z kolei w ostatni weekend sierpnia ma wystąpić podczas mistrzostw Europy we francuskim Laval. Impreza ma być jej pożegnaniem ze wspinaczką sportową na czas. 32-latka zasugerowała zimą, że po zakończeniu kariery zostanie przy sporcie, ale nie zdradziła jeszcze w jakiej roli. 
reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo