To właśnie Motor Lublin Arenę, już po raz kolejny, wielokrotny mistrz Ukrainy wybrał na miejsce rozgrywania meczów eliminacji w europejskich pucharach. Czwarta drużyna poprzedniego sezonu ukraińskiej ekstraklasy gra w eliminacjach Ligi Europy.
W pierwszej rundzie kwalifikacji zespół ze stolicy Ukrainy wyeliminował wicemistrzów Rumunii - drużynę Universitatea Cluj. Przy okazji meczu w Lublinie, w naszym mieście zameldowało się kilkuset kibiców rumuńskiego zespołu. Lublin im się spodobał, czego dowodem transparent zaprezentowany przez nich podczas meczu, z hasłem po angielsku: "Spacerując po polskich ulicach, możemy zobaczyć piękno Europy – takiej, jaka powinna być". Ogółem na Motor Lublin Arenie stawiło się wówczas niemal 1,8 tys. widzów.
W drugiej rundzie kwalifikacyjnej Dynamo trafiło na grecki PAOK Saloniki. W czwartek, 23 lipca, na lubelskim obiekcie rozegrano pierwszy mecz tej rywalizacji.
Dużo działo się od samego początku. Już w 3. minucie prowadzenie gospodarzom strzałem z kilkunastu metrów dał Volodymyr Brazhko. Na odpowiedź Greków nie trzeba było długo czekać. Dziesięć minut później wyrównał Giannis Konstantelias. Jeszcze przed przerwą gola na 2:1 dla PAOK-u, po błędzie obrony Dynama, strzelił Christos Zafeiris.
Im dalej w mecz, tym rosła przewaga ekipy z Grecji. Przyjezdni udokumentowali to bramką w 51. minucie, a na listę strzelców wpisał się Baptiste Santamaria. Podopieczni Igora Kostiuka odzyskali jednak inicjatywę i zdołali zmniejszyć straty w 77. minucie. Gola na 2:3 strzelił wprowadzony po przerwie Justin Lonwijk.
Ostatecznie cenne zwycięstwo w Lublinie odnieśli Grecy, wygrywając z Dynamem 3:2.
W barwach Dynama swój 200. spotkanie zaliczył Tomasz Kędziora. Dla obrońcy reprezentacji Polski był to sentymentalny mecz, wszak przez ostatnie trzy lata grał właśnie w PAOK-u.
Czwartkowy mecz na Motor Arenie Lublin oglądało ponad 3,2 tys. kibiców, w tym kilkuset w sektorze przyjezdnych. W końcówce zrobiło się gorąco na trybunach, gdy goście zaczęli prowokować Ukraińców swoimi okrzykami. Jedna z osób na sektorze PAOK-u prezentowała niewielką flagę Rosji. Ochrona musiała użyć gazu, by uspokajać najbardziej krewkich kibiców.
Rewanż 30 lipca w Grecji.
Dynamo Kijów - PAOK FC 2:3 (1:2)
Bramki: Brazhko 3', Lonwijk 77' - Konstantelias 13', Zafeiris 38', Santamaria 51'.
Dynamo: Neshcheret - Dubinchak, Mykhavko, Bilovar, Kędziora, Shaparenko (68' Buyalskyy), Brazhko (85' Rubchynskyi), Pikhalonok (55' Lonwijk), Guerrero (68' Yarmolenko), Ponomarenko, Voloshyn (55' Redushko).
PAOK: Pavlenka - Kenny, Hatzidiakos (83' Elustondo), Michailidis, Santamaria, Żivković (83' Chatsidis), Gomez, Zafeiris (77' Camara), Ali (14' Taison), Mythou (77' Jeremejeff), Konstantelias.
Żółte kartki: Ponomarenko - Lisci, Hatzidiakos, Konstantelias, Jeremejeff.
Sędziował: Sandi Putros (Dania).
Widzów: 3225.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.