Gospodarze byli zdecydowanymi faworytami tej potyczki i od początku prezentowali się zgodnie z oczekiwaniami kibiców. Już po kwadransie rywalizacji niebiesko-biało-czerwoni prowadzili 21:0. W dalszych fragmentach pierwszej połowy przyjezdni odrobili część strat, ale i tak to lublinianie schodzili na przerwę z zaliczką w postaci 15 punktów.
Po zmianie stron Edach Budowlani w pewnym stylu przypieczętowali zasłużone zwycięstwo. Indywidualne powody do radości miał ponadto Mateusz Rudź, który zapisał na koncie pierwsze przyłożenie w krajowej elicie. Z kolei najbardziej wartościowym graczem meczu po stronie niebiesko-biało-czerwonych wybrano kapitana Grzegorza Szczepańskiego. Najważniejsze dla lubelskiego zespołu był jednak fakt wywalczenia na stadionie przy ulicy Magnoliowej piątego triumfu w obecnym sezonie, w tym drugiego nad ekipą z Podlasia. W czwartej serii spotkań pokonali bowiem białostoczan na ich terenie 34:19.
– Wynik mógłby sugerować, że mieliśmy wszystko pod kontrolą, ale tak nie było. Pierwsze 20 minut całkiem udane. Akcje były składne i realizowaliśmy założenia przygotowane na ten mecz. Później przez drugą część pierwszej połowy praktycznie oddaliśmy inicjatywę przeciwnikowi. Mało tego - byliśmy bardzo nieskuteczni i mało aktywni w obronie. Pozwoliliśmy sobie nawet położyć punkty, bo za słabo broniliśmy. Druga połowa, po reprymendzie, której udzielił drużynie kapitan, zaczęła się od naszego przyłożenia, a później był przestój, w którym znowu pozwoliliśmy grać rywalowi. Nie możemy prezentować takiej sinusoidy, przeplatając dobre fragmenty ze słabszymi, czekając na to, aż samo się wygra. W ostatnich 20 minutach przyspieszyliśmy, przejęliśmy inicjatywę i kilka razy przyłożyliśmy. Brawa dla gości, którzy zagrali bardzo ambitnie i byli w natarciu, gdy zbliżyli się na 12 punktów. Udało nam się odskoczyć od przeciwnika, ale to nie był super udany mecz w naszym wykonaniu. Było za dużo błędów, patrząc na to, jaką przewagę mieliśmy w młynie dyktowanym. W tym spotkaniu to zawiodło, zobaczymy, jak będzie w następnym. Teraz mamy miesięczną przerwę i będziemy przygotowywać się do kolejnego spotkania – podsumował trener Andrzej Kozak.
Wspomniana pauza w rozgrywkach ligowych wynika z nadchodzących konfrontacji reprezentacyjnych. W ostatnim tygodniu kwietnia niebiesko-biało-czerwoni zmierzą się na wyjeździe z Orlen Orkanem Sochaczew.
Edach Budowlani Lublin – Budmex Rugby Białystok 45:21 (28:13)
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.