W sezonie 2026/27 w biało-zielonych barwach nie zobaczymy kilku zawodniczek, które występowały w zespole Pawła Tetelewskiego w minionej kampanii. Najwięcej czasu w lubelskim klubie spędziła z tego grona Weronika Gawlik. Doświadczona bramkarka zakończyła karierę na kilka miesięcy przed 40. urodzinami. W PGE MKS El-Volt grała przez ostatnich 15 sezonów, zdobywając w tym czasie siedem mistrzostw Polski, a także międzynarodowy Puchar Challenge Cup w 2018 roku. – Teraz jest dobry moment na odejście, bo odchodzę na własnych zasadach. Można mi życzyć, żeby moje marzenia, które mam związane z zakończeniem kariery, się spełniały. Moje plany powoli się ziszczają od paru lat. Skończyłam odpowiednie studia, pracuję z bramkarkami w klubie i Szkole Mistrzostwa Sportowego. Poza tym jestem aktywnym adwokatem kościelnym. Czuję, że Lublin jest moim domem, nawet już zdążyłam się tu oficjalnie zameldować. Mam tu wiele znajomych i to jest moje miejsce na ziemi – przyznała była już piłkarka po ostatnim występie w hali Globus.
Po zakończeniu ubiegłego już sezonu Gawlik otrzymała specjalne wyróżnienie - statuetkę SuperGladiatora, przyznaną przez kapitułę Orlen Superligi kobiet. – Weronika przez lata należała do najbardziej cenionych bramkarek w Polsce i Europie. Wielokrotnie reprezentowała biało-czerwone barwy na najważniejszych imprezach międzynarodowych, a swoją postawą i doświadczeniem stała się jedną z ikon polskiego szczypiorniaka – czytamy na oficjalnej stronie rozgrywek.
Na zakończenie kariery zdecydowała się również Szimonetta Planeta. Węgierska rozgrywająca była zawodniczką lubelskiego klubu przez ostatnie dwa sezony. W ostatnim czasie ta mierząca 196 cm wzrostu najwyższa szczypiornistka Orlen Superligi Kobiet borykała się z kontuzjami.
Po urodzeniu córki do gry w piłkę ręczną nie zamierza wrócić Oktawia Fedeńczak. Była już skrzydłowa nie występowała w minionym sezonie, a biało-zielonych barw broniła od sezonu 2021/22 do końca rozgrywek 2024/25. Następnie udała się na urlop macierzyński. O zakończeniu kariery 27-latka poinformowała w mediach społecznościowych.
Z Lublinem żegna się także Dominika Więckowska. 28-letnia obecnie zawodniczka trafiła do lubelskiego klubu w grudniu 2019 roku, na zasadzie wypożyczenia z Korony Handball Kielce. Zagrała łącznie w 165 ligowych meczach, w których zdobyła 242 gole. W tym czasie pomogła drużynie w wywalczeniu jednego, ostatniego jak dotąd, złota mistrzostw Polski oraz trzech srebrnych medali i dwóch brązowych. W następnym sezonie ma bronić barw rumuńskiego SCM Universitatea Craiova. – Naprawdę dobrze czuję się w tym zespole i mieście, więc mam nadzieję, że przeciwko Enea MKS Gniezno nie zagrałam ostatniego meczu na Globusie w karierze, tylko to było moje ostatnie spotkanie w tej hali w sezonie 2025/26 – powiedziała była już kapitan PGE MKS El-Volt, nie wykluczając tym samym ewentualności powrotu do Lublina w przyszłości.
Do ligi rumuńskiej przechodzi również Adrianna Górna. Doświadczona skrzydłowa spędziła w Lublinie jeden sezon, w którym rzuciła 138 bramek. W następnym sezonie będzie grać w zespole CSM Slatina. – Ta decyzja była jedną z najtrudniejszych w mojej karierze. Życzę każdemu sportowcowi, by doświadczył czegoś takiego. Takiego docenienia mnie. Czułam się doceniona nie tylko jako zawodniczka, ale przede wszystkim jako człowiek. Nawet mówiąc to mam łzy w oczach. Bardzo dziękuję za to, bo to jest piękne doświadczenie. Mój wiek powiedział jednak sam za siebie, bo zawsze miałam z tyłu głowy marzenie, by wyjechać i spróbować swoich sił w lidze zagranicznej. Stąd ta decyzja. Ten rok to było jednak coś dużego w moim życiu i dziękuję za to – stwierdziła 30-latka.
Po czterech sezonach z lubelską drużyną żegna się także Magda Więckowska. Młodsza z sióstr występowała w biało-zielonych barwach od kampanii 2022/23. W wieku 26 lat postanowiła zawiesić sportową karierę. Na taki sam krok zdecydowała się również Aleksandra Tomczyk. Niespełna 32-letnia rozgrywająca grała w PGE MKS El-Volt od kampanii 2023/24. Po niespełna rocznym pobycie odchodzi ponadto Wiktoria Gliwińska. – Dla mnie ten sezon był bardzo szczególny i utkwi w mojej pamięci na bardzo długo. Jestem bardzo wzruszona. Sport jest nieprzewidywalny. Rok temu byłam jeszcze w ostatniej drużynie Superligi, a dziś kończę na drugim miejscu. Jestem z tego ogromnie dumna i bardzo się cieszę, że mogłam przeżyć te wspaniałe chwile w Lublinie. Na ten moment chyba żegnam się ze sportem. Moje plany życiowe się trochę zmienią. Rezygnuje ze sportu dla miłości. Nie mówię jednak „dość”. Może coś się po drodze pojawi, ale już bardziej hobbystycznie dla funu. Zobaczymy, czas pokaże, nie chcę nic planować – wyznała 28-latka po piątkowej porażce z Zagłębiem Lubin.
Następny sezon ruszy jesienią. Zanim to nastąpi, klub ma jeszcze ogłosić pięć wzmocnień. Do tej pory PGE MKS El-Volt poinformował o pozyskaniu dwóch szczypiornistek. W marcu anonsowano transfer duńskiej rozgrywającej, Sarah Dalsgaard Paulsen, natomiast w kwietniu Jhennifer Rosy Lopes Dos Santos, która także występuje na rozegraniu.
– Wracamy od lipca do treningów i zrobimy wszystko, by złoto wróciło do Lublina. Cel jest taki, by ten zespół był jeszcze lepszy. Przed nami jednak dużo pracy. Jest trochę rotacji, zmian w składzie. Trzeba będzie się nauczyć grać z innymi zawodniczkami, ale takie swoje DNA ta drużyna już ma. Myślę, że dalej będziemy kroczyć tą drogą. Jestem pełen optymizmu co do przyszłego sezonu – przyznał trener Paweł Tetelewski.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.