Kacper Wełniak do lata 2025 roku był piłkarzem Motoru Lublin, w którym łącznie zaliczył 55 występów, zdobył 10 goli i zaliczył cztery asysty. Napastnik zaliczył z klubem dwa awanse - z II do I ligi oraz z I ligi do ekstraklasy. W ostatniej zagrał w 11 spotkaniach, ale finalnie nie pozostał w zespole na kolejny sezon. Przeniósł się do GKS-u Tychy.
Wełniak w nowym zespole od początku sezonu zagrał siedem meczów i zdobył dwie bramki, a w ósmym spotkaniu przeciwko Śląskowi Wrocław musiał sprawdzić dość niespodziewanej roli. Na boisku pojawił się w przerwie jako napastnik, a w 88. minucie musiał założyć bramkarską koszulkę i rękawice. Wszystko dlatego, że czerwoną kartkę zobaczył bramkarz GKS-u Leon-Oumar Wechsel.
Wełniak jako bramkarz rozegrał około sześciu minut, zaliczył dwa niezbyt udane i jedno zakończone sukcesem wyjścia do piłki. Finalnie nawet nie musiał wyciągać piłki z siatki ani razu i zachował czyste konto. Nie udało mu się jednak uratować zespołu przed porażką 1:2 na terenie rywali, których kibice przyjaźnią się z fanami Motoru.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.