-14 stopni w dniu spotkania z Pogonią Szczecin. -7 na termometrach oraz dużo śniegu podczas konfrontacji z Lechią Gdańsk. Dwa poprzedzające sobotnią rywalizację mecze na Motor Lublin Arenie przyniosły bardzo mroźną aurę. W ostatni dzień lutego kibice i zawodnicy lubelskiego zespołu wreszcie mogli poczuć, że w krajowej elicie trwa runda wiosenna.
Zielona murawa i dobre warunki atmosferyczne sprzyjały szybkiej grze, którą od początku zawodów starała się narzucić drużyna gospodarzy. Efekty pojawiły się po początkowym kwadransie, gdy wynik otworzył Mbaye Jacques Ndiaye. Senegalczyk został obsłużony bardzo dobrym podaniem od Filipa Lubereckiego i strzałem z kilku metrów posłał futbolówkę do siatki. Dla 22-letniego skrzydłowego była to szósta bramka w obecnym sezonie. Do tej pory tylko w jednym spotkaniu, w którym wpisał się na listę strzelców, "Motorowcy" nie wywalczyli zwycięstwa.
Do przerwy miejscowi prowadzili 2:0. Rezultat podwyższył Karol Czubak, który zaatakował piłkę wślizgiem po zagraniu od Ivo Rodriguesa, przechytrzył obrońcę rywali i pewnym strzałem pokonał bramkarza gości. Napastnik Motoru zdobył trzynastego gola w trwających rozgrywkach, pozostając najskuteczniejszym Polakiem w bieżącej kampanii ekstraklasy. Prowadzący w klasyfikacji najlepszych snajperów Tomáš Bobček zapisał jak dotąd na koncie o jedno trafienie więcej.
Tuż po zmianie stron lepiej prezentowali się przyjezdni. Kielczanie mieli przewagę w posiadaniu piłki i tworzyli kolejne sytuacje w ofensywie. W 56. minucie po stałym fragmencie gry świetnie interweniował stojący między słupkami Ivan Brkić, a następnie pomogli mu dobrze ustawieni koledzy w obronie. Kilka minut później chorwacki golkiper zatrzymał w znakomitym stylu uderzenie Mariusza Stępińskiego, a przy następnej okazji dla Korony napastnik złocisto-krwistych minimalnie chybił przy zamknięciu wrzutki ze stałego fragmentu gry.
Napór ekipy z województwa świętokrzyskiego trwał praktycznie do ostatnich sekund, ale nie przyniósł przyjezdnym powodzenia. "Motorowcy" po raz pierwszy od 24 października ubiegłego roku zaliczyli czyste konto w ekstraklasie, przełamując niechlubną passę 10 z rzędu spotkań ze straconym golem.
Lublinianie zakończyli miesiąc wywalczeniem siódmego zwycięstwa w sezonie. W następnej kolejce "Motorowcy" zmierzą się na własnym stadionie z Górnikiem Zabrze. Początek tej konfrontacji zaplanowano w niedzielę, 8 marca o godzinie 12:15. W meczu nie będzie mógł zagrać Ndiaye, który przeciwko Koronie zobaczył czwartą żółtą kartkę w tym sezonie i czeka go przymusowa pauza.
Motor Lublin - Korona Kielce 2:0 (2:0)
Bramki: Mbaye Jacques Ndiaye 18, Karol Czubak 34
Motor: Brkić – Stolarski (72 Wójcik), Najemski (72 Bartoš), Mathys, Luberecki (82 Meyer), Łabojko (72 Samper), Wolski, Rodrigues, Ndiaye (72 Santos), Ronaldo, Czubak (82 Dadashov)
Korona: Dziekoński – Smolarczyk (46 Rubežić), Sotiriou, Pięczek, Zwoźny (46 Remacle), Svetlin, Gustafson (71 Davidović), Ciszek, Długosz (89 Niski), Stępiński, Antoñín (71 Cebula)
Żółte kartki: Ndiaye, Najemski, Ronaldo, Rodrigues - Rubežić
Sędziował: Damian Kos (Gdańsk)
Widzów: 10 846
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.