Z każdym rokiem jest gorzej. To prawdopodobnie najbardziej zakorkowane rondo w Lublinie. Sznur samochodów czekających na przejechanie ronda Dmowskiego od strony Świdnika, w stronę śródmieścia jest coraz dłuższy.
Oczywiście najgorzej jest rano, gdy do Lublina wjeżdżają kierowcy spoza miasta, a potem po południu. W drugim szczycie stoją kierowcy wracający z wyjazdów i ci po pracy w Specjalnej Strefie Ekonomicznej.
Pomysł na usprawnienie przejazdu przez rondo Dmowskiego
11 lutego Robert Derewenda, radny Lublina z klubu PiS napisał do prezydenta Lublina Krzysztofa Żuka z propozycją wprowadzenia zmiany w organizacji ruchu połączonej z umożliwiającą tę korektę przebudową.
„Na Rondzie Dmowskiego, jadąc al. Tysiąclecia od strony Felina kierowcy stoją w długich korkach (zwłaszcza w godzinach szczytu). Na stronie Facebooka OSK KULKA znalazła się propozycja usprawniania komunikacji na tym odcinku. Proponuje się wybudowanie około 50 metrów przedłużenia pasa, który służyłby do skrętu w prawo oraz wjazdu na stację paliw. ,,Taka niewielka przebudowa tego odcinka drogi mogłaby sprawić, że trasa przestałaby się tak drastycznie korkować." (...) Czy takie rozwiązanie jest możliwe do zastosowania?”
Radny proponuje, prezydent odpowiada
Odpowiedź na pytanie radnego podpisał Tomasz Fulara, zastępca prezydenta miasta.
„(…) informuję, że tego typu działania są zadaniami inwestycyjnymi których realizacja wiąże się z koniecznością zabezpieczenia odpowiednich środków finansowych. W budżecie Miasta na rok bieżący nie zostały zabezpieczone środki finansowe umożliwiające realizację przedmiotowej inwestycji.”
Prezydent pisze też, że w tym rejonie miasta...
„(…) w dłuższej perspektywie czasowej planowane są bardzo duże zmiany w układzie drogowym. Realizacja zatem proponowanej przebudowy w chwili obecnej jest niezasadna i co za tym idzie nie przewiduje się wprowadzenia zmian polegających na na wydłużeniu pasa do skrętu w prawo na wskazanym odcinku drogi publicznej.”
„Taka odpowiedź to nieporozumienie”
Radny Robert Derewenda jest rozczarowany odpowiedzią, jaką otrzymał z ratusza.
- Niewielka przebudowa, taka jak w tym przypadku, zdecydowanie przyczyniłaby się do usprawnienia komunikacji w tej części Lublina. Tymczasem prezydent, dla zasady, nie chce podejmować takich działań – mówi w rozmowie z Lublin24.pl
Dodaje, że zasłanianie się tym, że w budżecie miasta nie przewidziano na tę inwestycję środków, to "jakieś nieporozumienie".
- Przecież radni systematycznie na sesjach rady miasta wprowadzają do budżetu poprawki. Wystarczyłoby chcieć je wprowadzić – zaznacza.
Radny klubu PiS kontynuuje:
- Jeszcze jedno. Proszę zwrócić uwagę na fragment o dużych zmianach planowanych w dłuższej pespektywie czasowej. To jest niepoważne. Czyli w jakiej właściwie pespektywie? Wnosząc interpelację, oczekuję od prezydenta miasta konkretnych odpowiedzi.
Podsumowując: duże inwestycje są pisane palcem po wodzie, a jednocześnie nie ma woli, aby niewielkim kosztem wprowadzić znaczące usprawnienie.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.