Grupa GFFF Poland walczyła w Hiszpanii z żywiołem
GFFF Poland to wyspecjalizowana grupa strażaków, która jest desygnowana do gaszenia pożarów lasów z ziemi, bez użycia pojazdów, działająca na trudnych terenach przy wymagających warunkach. Strażacy posługują się narzędziami ręcznymi wykorzystując ogień kontrolowany, który służy do ograniczania rozprzestrzeniania się pożaru.
- Polscy strażacy trafią do kraju, w którym obecnie występuje wiele skomplikowanych i trudnych pożarów obszarów niezurbanizowanych, w tym terenów leśnych – informuje Komenda Główna Państwowej Straży Pożarnej.
Polacy trafią do regionu Castilla-La Mancha. Będą tam przebywać od 1 do 30 sierpnia. W misji udział weźmie 105 strażaków z Państwowej Straży Pożarnej. Będą oni podzieleni na trzy 35-osobowe zmiany. Wśród nich byli również strażacy z Lublina.
Lubelscy strażacy wrócili z Hiszpanii
2 września w siedzibie wojewody oficjalnie powitano bohaterskich strażaków, którzy walczyli z żywiołem w Hiszpanii.
- Lubelski moduł jest jednym z siedmiu wchodzących w skład ogólnopolskiej grupy GFFF Poland. Ground Forest Fire Fighting to wyspecjalizowana grupa strażaków do walki w trudnym terenie na poziomie gruntu. Dziś gościmy grupę 12 strażaków, którzy wrócili właśnie do Polski z misji w Hiszpanii. Była to misja połączona z ćwiczeniami i wymianą doświadczeń – powiedział wojewoda lubelski Krzysztof Komorski.
Strażacy stacjonowali na półwyspie iberyjskich w ramach III zmiany od 20 do 31 sierpnia. W działaniach brało udział 12 strażaków z województwa lubelskiego:
- 4 z KM PSP Zamość
- 3 z KP PSP Krasnystaw
- 2 z KP PSP Puławy
- 1 z KW PSP Lublin
- 1 KP PSP Kraśnik
- 1 z KM PSP Lublin
Jednym z uczestników misji w Hiszpanii był starszy kapitan Konrad Wysocki, zastępca dowódcy lubelskiej misji strażaków.
- Podczas tych 10 dni braliśmy udział zarówno w działaniach – część z nas – jak i w ćwiczeniach. To była świetna okazja do zdobycia doświadczeń, poznania systemu ratowniczo-gaśniczego na terenach leśnych w regionie Castilla-La Mancha. Ten pobyt otworzył nasze pomysły na to jak można wykorzystywać zarówno śmigłowce jak i statki powietrzne takie jak drony. Na miejscu spotkaliśmy się z zupełnie inną specyfiką pracy. Wysoka temperatura, niska wilgotność, teren górzysty i kamienisty. W takich warunek zupełnie inne są działania niż u nas – przyznał Konrad Wysocki.
Walczyli z żywiołem. Typowy dzień strażaka w Hiszpanii
Wśród bohaterskiej „dwunastki” był również kapitan Adrian Michałek z Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Lublinie. W trakcie spotkania opowiedział o tym, jak wyglądał typowy dzień w walce z żywiołem.
- Dzień zaczynaliśmy od prób fizycznych. O godzinie 7:30 zaczynaliśmy zaprawę fizyczną. Po tym udawaliśmy się na śniadanie. A po nim, do godzin wieczornych, realizowaliśmy program szkolenia, który już wcześniej był ustalony na tę okoliczność. Jednak odstępstwem od szkolenia był udział w działaniach gaśniczych, w których mieliśmy okazję uczestniczyć. Jechaliśmy do Hiszpanii z nadzieją udziały w takich działaniach – powiedział Adrian Michałek.
Jak podkreśla, strażacy z naszego regionu chcieli wziąć czynny udział w gaszeniu pożarów lasów. Okazuje się, że najtrudniejsze do pracy były zdecydowanie tereny górzyste i zbocza, po których bardzo trudno było się poruszać z podręcznym sprzętem.
- Może to źle zabrzmi, ale paradoksalnie człowiek najlepiej uczy się w boju. To co mieliśmy okazję zobaczyć i przećwiczyć w trakcie realnych działań dało nam najwięcej cennych wniosków i doświadczenia – puentuje kapitan Adrian Michałek.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.