reklama

Skrzyżowanie jak z horroru. Niektórzy nawet nie próbują skręcać tu w lewo

Opublikowano:
Autor:

Skrzyżowanie jak z horroru. Niektórzy nawet nie próbują skręcać tu w lewo - Zdjęcie główne
Autor: pixel-mixer Pixabay | Opis: Na skrzyżowaniu ulic Bursaki i Związkowej bywa groźnie

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Z LublinaStłuczka za stłuczką, korki, zdenerwowani kierowcy. I tak od lat. Tymczasem w pobliżu deweloper buduje nowe bloki, tuż obok działają centrum handlowe i szkoła wyższa, więc może być tylko gorzej. Chyba, że władze miasta zaczną działać. Zaczną?
reklama

Są takie miejsca na drogowej mapie Lublina, gdzie do stłuczek dochodzi znacznie częściej. To m.in. znane wszystkim ronda, np. to "z pniakiem" czy koło hali Makro. Ale nie tylko. 

Na liście miejsc obarczonych szczególnie dużym ryzykiem uczestniczenia w stłuczce, przede wszystkim w godzinach szczytu, należy skrzyżowanie ulic Bursaki i Związkowej. Mniej doświadczonym kierowcom zdarza się nawet unikać tego miejsca, w przypadku, gdyby mieli skręcać na skrzyżowaniu w lewo wyjeżdżając z ul. Bursaki.

Potrzeba pilnej przebudowy skrzyżowania ulic Bursaki i Związkowej w Lublinie

11 lutego do prezydenta Krzysztofa Żuka została skierowana w tej sprawie interpelacja.

reklama

„Skrzyżowanie stanowi bardzo intensywnie wykorzystywany trakt komunikacyjny. Każdego dnia poruszają się nim mieszkańcy okolicznych osiedli, pracownicy pobliskich firm oraz kierowcy tranzytowi. Duże natężenie ruchu, w połączeniu z obecną organizacją skrzyżowania, skutkuje częstymi i niebezpiecznymi zdarzeniami drogowymi. Wielokrotnie mieszkańcy byli świadkami kolizji - zdarzały się sytuacje, w których dochodziło nawet do dwóch kolizji w ciągu jednego dnia” – pisze w niej m.in. radna klubu PiS Justyna Budzyńska.

Rondo w miejscu skrzyżowania uspokoi ruch i nerwy kierowców

Radna proponuje w dalszej części interpelacji, aby z uwagi na dużą liczbę zdarzeń drogowych i w celu poprawy bezpieczeństwa rozważyć z tym miejscu budowę niewielkiego ronda.

reklama

„Takie rozwiązanie w wielu podobnych lokalizacjach przyniosło wymierne efekty w postaci poprawy bezpieczeństwa wszystkich uczestników ruchu drogowego.” – argumentuje.

Zwraca się też o przeprowadzenie szczegółowej analizy statystyki zdarzeń drogowych oraz pomiarów natężenia ruchu, a następnie podjęcie działań zmierzających do realizacji wskazanej inwestycji.

 Jest pomysł na poprawę bezpieczeństwa. Ale...

Odpowiedź przygotowaną dla radnej podpisał zastępca prezydenta Lublina Tomasz Fulara. Informuje w niej, że została opracowana wstępna koncepcja przebudowy skrzyżowania polegająca na budowie w jego miejsce ronda.

reklama

Ale zawsze jest jakieś „ale”. I zwykle to co po nim, jest najważniejsze. Nie inaczej w tym przypadku:

„(…) wprowadzenie takiego rozwiązania nawet w formie tymczasowej organizacji ruchu wymagałoby przebudowy istniejących ciągów pieszych oraz infrastruktury rowerowej, a także dostosowania geometrii wlotów do obowiązujących przepisów techniczno-budowlanych” – pisze zastępca prezydenta.

Miasto nie ma pieniędzy. Precyzyjnych danych też

Z dalszej części odpowiedzi dowiadujemy się, że:

„Realizacja powyższych działań wiąże się z koniecznością zabezpieczenia odpowiednich środków finansowych. W budżecie Miasta na rok bieżący nie zostały zabezpieczone środki finansowe umożliwiające realizację przedmiotowej inwestycji.  Jednocześnie wyjaśniam, że statystki dotyczące zdarzeń drogowych prowadzone są przez Policję. Niezależnie od powyższego sytuacja na skrzyżowaniu pozostaje przedmiotem bieżącego monitorowania w zakresie bezpieczeństwa ruchu drogowego." 

reklama

 „Administracyjna stagnacja opakowana w urzędniczy bełkot”

Radna Justyna Budzyńska nie zostawia na odpowiedzi zastępcy prezydenta Tomasza Fulary suchej nitki.

- To niestety kolejny przykład typowej biurokratycznej wymówki, w której nie ma ani jednej twardej liczby, ani załączonej analizy, ani nawet szacunkowego kosztorysu. Zamiast konkretów – ogólniki i odsyłanie do „bieżącego monitorowania” – komentuje.

Zaznacza przy tym, że jeśli w najbliższych tygodniach czy miesiącach dojdzie do kolejnego poważnego zdarzenia na tym skrzyżowaniu, „odpowiedzialność będzie spoczywać nie tylko na kierowcach ale na tych, którzy od lat wiedzą o problemie i nie robią nic konkretnego.”

- To nie jest zarządzanie miastem – to jest administracyjna stagnacja opakowana w urzędniczy bełkot – podsumowuje radna. 

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo