reklama

Przerobili rozbitą kabinę na symulator ekstremalnych wyzwań. Jak w Lublinie testują zimną krew maszynistów?

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Przerobili rozbitą kabinę na symulator ekstremalnych wyzwań. Jak w Lublinie testują zimną krew maszynistów? - Zdjęcie główne
Autor: Joanna Niećko | Opis: Prezentacja symulatora
Zobacz
galerię
8
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Z LublinaMgła, marznący deszcz, awarie zasilania, wtargnięcia pieszych i pojazdów, a pod ręką – w 100% autentyczne sterowniki i manetki z wycofanego pojazdu. W Lubelskim Zakładzie POLREGIO po modernizacji działa symulator pociągu. Instruktor ze swojego stanowiska może w dowolnym momencie zepsuć hamulce lub wywołać awarię na torach, a maszynista uczy się, jak reagować. Urządzenie pozwala sprawdzać zimną krew oraz znajomość procedur.
reklama

W ośrodku szkolenia Lubelskiego Zakładu POLREGIO (znajduje się przy głównym Dworcu Kolejowym w Lublinie) uruchomiono po modernizacji symulator elektrycznego zespołu trakcyjnego EN57AL. Inwestycja ma podnosić kwalifikacje kadr spółki i zwiększać bezpieczeństwo pasażerów. Urządzenie, łączące autentyczne elementy pojazdu z technologią cyfrową, ma pozwalać maszynistom doskonalić swoje umiejętności w najbardziej wymagających warunkach.

Modernizacja i unikalna konstrukcja symulatora

Pod koniec września wykonawca zakończył modernizację symulatora. W ramach prac wymienione zostało oprogramowanie i elektroniczne podzespoły. Teraz urządzenie ponownie jest w użytku i szkoli obecnych i przyszłych maszynistów. Najważniejszym wyróżnikiem symulatora jest jego unikalna konstrukcja. Powstał on na bazie autentycznej kabiny wycofanego z ruchu pociągu EN57AL-2108. Wszystkie elementy zostały przetransportowane do Lublina i zmontowane wewnątrz kabiny. Wszystkie podzespoły – od pulpitu sterowniczego, przez radiotelefon i wyświetlacze, aż po komputery pokładowe – to w 100% oryginalne wyposażenie kolejowe. Dzięki temu reakcje sterowników, opór manetek oraz wskazania przyrządów są identyczne z tymi, z którymi maszynista styka się w codziennej pracy.

reklama

Odwzorowana trasa i zaawansowane systemy

Szkolenia odbywają się na cyfrowo odwzorowanym, 145-kilometrowym odcinku linii kolejowej nr 7 łączącym Dęblin z Chełmem. Z dbałością o detale przeniesiono do wirtualnego świata układy torowe, rozjazdy, infrastrukturę stacyjną, mosty oraz otoczenie szlaku. Symulator został wyposażony w pokładowy system bezpieczeństwa ETCS (European Train Control System). To umożliwia praktyczne ćwiczenie procedur związanych z cyfrowym systemem sterowania ruchem kolejowym.

Stanowisko instruktora i symulacja trudnych warunków

Tuż obok kabiny znajduje się stanowisko instruktora. Zostało wyposażone w 5 monitorów, które zapewniają pełen podgląd na sytuację w kabinie, stan techniczny pojazdu, widok z okna maszynisty, rozkład jazdy oraz podgląd szlaku. System umożliwia modyfikację warunków atmosferycznych w czasie rzeczywistym: od ulewnych opadów, przez gęstą mgłę i marznący deszcz, po porywisty wiatr. Instruktor może też generować wymagające scenariusze, takie jak awarie zasilania, wtargnięcia pieszych, zwierząt lub pojazdów drogowych na tory, przeszkody na szlaku czy usterki torów i sieci trakcyjnej. Ma to pozwalać na precyzyjne badanie czasu reakcji, zimnej krwi oraz znajomości procedur powiadamiania służb ratunkowych.

reklama

Skala szkoleń i prezentacja urządzenia

Z symulatora obligatoryjnie korzystają wszyscy maszyniści zatrudnieni w zakładzie w ramach corocznych szkoleń okresowych. Urządzenie odgrywa także ważną rolę w przygotowaniu kandydatów do egzaminu na świadectwo maszynisty. W 2025 roku w lubelskim ośrodku przeszkolono 197 pracowników z Lublina i Białegostoku, a 2026 rok zakłada przeprowadzenie kursów dla kolejnych 201 osób.

W środę (7 października) odbyła się prezentacja zmodernizowanego symulatora.

Praktyczne nauczanie i reagowanie na błędy

reklama

– To rzeczywista trasa z Lublina do Dęblina. Jest odwzorowana w stu procentach, zgodnie z rzeczywistością, z układem torowym, z całym kolejowym stanem rzeczy. Kabina pochodzi z rozbitego kiedyś pojazdu. Kabinę pozyskaliśmy, przewieźliśmy ją tutaj do Lublina i teraz obecnie z niej korzystamy – mówił nam Artur Misztal, maszynista oraz instruktor, który pracuje w POLREGIO od 20 lat, a maszynistą jest od 10 lat.

Ćwiczenia na symulatorze mają wpływ na bezpieczeństwo. Dzięki niemu można przećwiczyć nietypowe sytuacje, sprawdzić reakcje na nie.

– Wiadomo, to jest tylko symulacja, ale lepiej robić błędy na niej. Cieszymy się, jeżeli coś się tutaj wydarzy, a maszynista dobrze zareaguje. Wówczas mamy pewność, że jeżeli on pojedzie z pasażerami, to tak samo zareaguje – przekonywał Artur Misztal, uzupełniając, że w momencie zderzenia z jakimś obiektem symulator zareaguje w określony sposób.

reklama

Na stanowisku instruktora jest podgląd, gdzie widać, co robi maszynista, a więc czy zachowuje wszystkie procedury, czy zgłasza odpowiednio określone sytuacje dyżurnemu. Są zajęcia teoretyczne i praktyczne. Na początku kandydat jeździ, obserwuje pracę maszynisty. Później role się odwracają. Maszynista z uprawnieniami siedzi z boku i obserwuje jazdę maszynisty-kandydata.

Scenariusze awaryjne i nadzór instruktora

– Jeśli chodzi o scenariusze, to jako maszynista, instruktor sam tutaj kreuje rzeczywistość dla szkolonego maszynisty. Poprzez to, co widzę w danym momencie, co maszynista wykonuje, jadąc tutaj w czasie tej symulacji. Możemy tutaj zrealizować zarówno scenariusze związane z usterkami pojazdu i analizować zachowanie maszynisty, jak również związane z sytuacją ruchową, która aktualnie dzieje się, jest tutaj zasymulowana. Czyli na przykład nagłe wygaśnięcie semafora, tudzież jakieś zdarzenie na przejeździe z samochodem przed przystankiem kolejowym. Również tutaj analizujemy, czy maszynista w czasie sesji szkoleniowej na symulatorze przestrzega przepisów instrukcji zarządcy infrastruktury, czy przestrzega dozwolonej prędkości na szlaku kolejowym – mówił natomiast maszynista Paweł Sobczyński.

Jeśli instrukcje nie są przestrzegane, to wówczas instruktor wtedy zwraca uwagę.

– Mogę także wyłączyć hamulce, mogę na przykład opuścić pantograf i zasymulować usterki sieci trakcyjnej. Mogę również na przykład spowodować zasymulowanie użycia hamulca bezpieczeństwa przez pasażera i również z postępowaniem w takiej sytuacji wiążą się określone procedury i wtedy sprawdzam, czy maszynista je zrealizował – wymieniał Paweł Sobczyński.

Szczegóły techniczne i koszty inwestycji

Sam symulator powstał kilka lat temu, natomiast zaszła potrzeba, żeby zmodernizować to urządzenie, żeby dostosować je do nowych realiów.

– Modernizacja polegała na tym, żeby wgrać oprogramowanie, które będzie odzwierciedlało faktyczne warunki pracy maszynisty, tutaj zatrudnionego w lubelskim zakładzie. Linie kolejowe, które mamy tam, symulują faktyczną infrastrukturę kolejową w naszym obszarze. Dodatkowo oprogramowanie, które pozwoliło zabudować monitory ekranowe nie tylko jako szybę przednią, ale też szyby boczne, gdzie ten obraz jest faktycznie realny, to główna modernizacja – podkreślał z kolei Leszek Sus, dyrektor Zakładu Lubelskiego POLREGIO.

Koszt przedsięwzięcia to ponad 300 tysięcy, przy czym chodzi tu o samą modernizację. – Natomiast jeżeliby tak zabudować całe to urządzenie, w naszym przypadku trudno wycenić, bo jest to zabudowa na typowym pojeździe, który był kiedyś w użytkowaniu. Ale szacujemy, że to na pewno kwota wyższa – uzupełnił.

Całe wnętrze symulatora jest praktycznie nowe. Jak wyjaśnił dyrektor, jest nowa zabudowa pulpitu, nowe oznakowanie pulpitu, cały system komputerowy, którego nie widać, ale dzięki temu może to funkcjonować, prezentować te obrazy. – Możemy zadawać takie scenariusze maszyniście, który podczas szkolenia będzie trenować czy ćwiczyć reakcję w sytuacjach głównie tych nietypowych – dodał.

Promocja zawodu i zasięg szkoleń

Symulator jest częścią ośrodka szkolenia pracowników POLREGIO. Służy, by ćwiczyć scenariusze, które mogą spotkać w rzeczywistości pracownika.

– Służy też do tego, żebyśmy mogli oprócz samych ćwiczeń jeszcze weryfikować okresowo wiedzę pracownika, jego kompetencje, by mógł dalej realizować pracę na tym stanowisku. Jednocześnie ta inwestycja też wpisuje się w działania spółki rozwojowe czy promowania atrakcyjności zawodu maszynisty. Jesteśmy otwarci na to, żeby nie tylko szkolić własnych pracowników, ale też kandydatów na maszynistów. Ponadto, żeby przyciągać młodych ludzi, zachęcać do tego, żeby korzystali z takich możliwości i wybierali ten zawód. Kolej potrzebuje personelu dobrze wyszkolonego. My takim projektem wychodzimy naprzeciw właśnie tym oczekiwaniom – wyjaśniał dyrektor.

Podkreślił również, że w normalnej pracy maszynisty ta praca polega na tym, że maszynista prowadzi ten pojazd, zatrzymuje, uruchamia, ale właśnie ćwiczymy to, kiedy może się zdarzyć sytuacja nie taka codzienna. Czy pojawią się zwierzęta na torze, czy nietypowe warunki powodziowe, pogodowe, śnieg, deszcz.

W ciągu roku w planach jest realizacja szkoleń ok. 200 maszynistów. – Nie tylko z naszego zakładu, ale jeszcze z zakładów sąsiadujących z nami w strukturze spółki. Ale mamy także zapytania z rynku o możliwości szkolenia na tego typu obiektach. Bo to nie jest pospolite urządzenie – powiedział szef  POLREGIO.

W samym województwie lubelskim w POLREGIO pracuje ok. 500 osób. Organizatorem przewozów jest Urząd Marszałkowski Województwa Lubelskiego. – Jesteśmy tylko operatorem wykonującym rozkład jazdy zlecony przez Urząd Marszałkowski – uzupełnił.

reklama
WRÓĆ DO ARTYKUŁU
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo