Dlaczego na Placu Lecha Kaczyńskiego jest znacznie więcej pustych miejsc na ławki niż samych ławek? Zapytaliśmy o to w biurze prasowym ratusza. Wcześniej na skwerze naliczyliśmy kilkanaście wolnych miejsc na ławki. Nieliczne “zatoczki”, w których one stoją, są okupowane przez mieszkańców. Szczególnie te w cieniu.
Co się stało z ławkami?
Tego niestety nie dowiedzieliśmy się, bo odpowiedź, która nadeszła z biura prasowego Miasta Lublin milczy na ten temat. Co zatem wiadomo?
“Plac Lecha Kaczyńskiego jest ogólnodostępny, służy zarówno komunikacji pieszej, jak i odpoczynkowi. Dbamy o jego infrastrukturę i staramy się doposażać w elementy małej architektury - pisze na wstępie Monika Głazik z biura prasowego lubelskiego ratusza.
I przechodzi do sedna sprawy:
“Obecnie prowadzimy postępowanie związane z zakupem i montażem 10 nowych ławek. Jest to teren zabytkowy, w związku z tym uzyskaliśmy na ich ustawienie m.in. zgodę Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Lublinie.”
Nie rozwiążą problemu za jednym zamachem
Dziesięć ławek nie wypełni wszystkich wolnych miejsc. Przyjdzie zatem poczekać na to dłużej dłużej. Czy znacznie dłużej?
“W kolejnych latach planujemy dalsze uzupełnianie wyposażenia.” - kończy odpowiedź Monika Głazik.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.